Manekiny jak zdrowe dziewczyny

Wygląda na to, że podjęto kolejną próbę obalenia kultu wychudzonych ciał. W szwedzkich sklepach ubrania prezentują manekiny w rozmiarach prawdziwych, zdrowych kobiet, a nie modelek (zazwyczaj w rozmiarze XS). Czy metoda małych kroczków zadziała i skrajnie szczupłe ciała przestaną być postrzegane jako piękne?

swedishmannequins.com

Przeczytaj także: Operacje plastyczne zniszczyły jej życie.

Szwedzki sklep sieciowy – Ahlens stawił czoła absurdalnym kanonom piękna i postanowił prezentować ubrania na manekinach, które kształtem przypominają większość kobiet. Chodzi oczywiście o wymiary ciał klientek, które w znacznej większości różnią się od tzw. „ideału”. W większości sieciówek ubrania prezentowane są na manekinach, które odpowiadają rozmiarowi 34-36, manekiny w sklepach Ahlens są w rozmiarach 40-42.

-Używamy manekinów, które odpowiadają kształtami i proporcjami większości naszych klientek – powiedziała Monica Hultgren – rzecznik pracowy Ahlens.

swedishmannequins.com

Z jednej strony logiczny pomysł, z drugiej zaś budzący wiele kontrowersji. Zdjęcia manekinów „size plus” obiegły cały świat i wzbudziły żywą dyskusję. Bez wątpienia ciekawy zabieg marketingowy odniósł spory sukces – po publikacji zdjęć manekinów, portale społecznościowe Ahlensa zyskały milion fanów, a sklepy przeżywaja prawdziwe oblężenie. To naturalne, że kobiety wolą robić zakupy w miejscu, z którym mogą się w pełni utożsamiać. Ale to nie marketingowe sztuczki są polem do międzynarodowej dyskusji, w sprawie chodzi o to, by po raz kolejny podjąć próbę zdefiniowania kanonów piękna.

-Jesteśmy bardzo dumni z naszych manekinów, ponieważ widzimy jak pozytywnie reagują na nie nasze klientki. Uważamy, że należy propagować właściwy, zdrowy wygląd ciała.

swedishmannequins.com

Standardowe manekiny mierzą 180 cm i najczęściej produkowane są w rozmiarze 36. Dla porównania – Brytyjki mają średnio 155 cm wzrostu i noszą rozmiar 44. Kobiety ze Szwecji, choć są wyższe – ok. 170 cm wzrostu, i szczuplejsze – najwięcej z nich nosi rozmiar 40, to wciąż ich sylwetki różnią się od manekinów. Stąd pomysł Ahlens, by maksymalnie dostosować sklepy do swoich klientek.

swedishmannequins.com

To już kolejna próba walki ze współcześnie przyjętym kanonem piękna. Kult skrajnie szczupłych sylwetek, przypominających wychudzone modelki, wywiera na kobietach dużą presję. Dążąc do społecznie przyjętej doskonałości, mogą popadać w poważne choroby, m.in. anoreksję, bulimię, czy depresję. Zapewne takie inicjatywy, jak zdrowo wyglądające manekiny, od razu nie zmienią wyobrażenia o "idealnej" sylwetce. Ale być może przekonają kobiety, że wyglądają normalnie. Mamy nadzieję, że z czasem inne sklepy wezmą przykład ze szwedzkiego Ahlens’a i przyłączą się do propagowania zdrowych ciał swoich klientek.

swedishmannequins.com

Tematy:

Nieprawidłowy email