Louis Vuitton i Chanel warte jeszcze więcej! NIKE największą marką odzieżową

W świecie luksusu kryzys może i jest odczuwalny, ale nie wpływa to na obroty Louis Vuitton i Chanel. Te marki kolejny rok z rzędu nabierają wartości. W rankingu Brandz robionym przez Millward Brown przoduje Louis Vuitton, którego wartość szacuje się na 27 miliardów dolarów!

Foto: Getty Images

Doroczny ranking najbardziej wartościowych marek przygotowywany przez Millward Brown jest wyczekiwany chyba bardziej niż nominacje do Oscarów. Z niego dowiadujemy się, które firmy nabierają wartości, w jaki sposób ludzie wydają pieniądze i co wpływa na ich lojalność wobec marki. W świecie luksusu nie ma zaskoczeń. Na szczycie zestawienia króluje Louis Vuitton, który choć jest najczęściej podrabianą marką świata, jest jednocześnie najbardziej wartościową w sektorze produktów luksusowych. Wartość LV wycenia się na 27 miliardów dolarów. Za nim w zestawieniu plasują się: Hermes, Gucci i Chanel. Ale z tej czwórki, tylko Louis Vuitton i Chanel zanotowały wzrost wartości w tym roku.

W jaki sposób jest ustalana wartość marki? Eksperci biorą pod uwagę dochody korporacji, potencjalne przyszłe zarobki i wartości poza finansowe, jak oryginalność, rozpoznawalność i umiejętność kreowania potrzeb u klientów. W przypadku marek należących do dużych konglomeratów jak Louis Vuitton i LVMH, wycena wartości pojedynczego „gracza” jest ustalana na podstawie procentowego udziału zysków marki w zyskach całego przedsiębiorstwa.

Chanel pod kierunkiem Karla Lagerfelda rośnie w siłę i to zauważalnie. W stosunku do ubiegłego roku, francuski dom mody jest wart o 15 proc. więcej! Skąd takie wartości? Przede wszystkim, zarówno Chanel jak i Louis Vuitton trzymają się z daleka od internetu, co pozwala na ścisłą kontrolę sprzedaży i ceny. Ponadto ich produkty nie są przeceniane, co sprawia, że klienci nie szukają najlepszej okazji, bo wiedzą, że jeśli chcą kupić oryginalny produkt, muszą wybrać się do butiku marki i zapłacić pełną cenę. Co robią i to ochoczo, bo logo Chanel czy Louis Vuitton jest wyznacznikiem statusu.

Największy spadek zanotowała Prada, której wartość spadła aż o 1/3, na co wpływ mogła mieć stagnacja na rynku dóbr luksusowych w Chinach i Rosji, bowiem tam jest sprzedawane 30 proc. produktów marki. Co ciekawe, sporą sprzedaż produktów de luxe zanotowano w Meksyku, Turcji i Nigerii, a spora część marketingowych wysiłków skupiła się na rozwoju sklepów na lotniskach. Podróżujący bogacze coraz częściej zostawiają ogromne pieniądze w butikach na lotniskach.

A jak się sprawy mają w sektorze „zwykłej” mody? Tutaj najsilniejszym graczem wcale nie jest wszechmocna ZARA czy wszechobecny H&M, a amerykański gigant sportowy – Nike. Wartość marki wyceniono na blisko 30 miliardów dolarów. Zara, będąca na drugim miejscu jest warta 22 miliardy, H&M „zledwie” 13,8 miliardów. Ci, którzy bacznie obserwują rynek mody nie będą zaskoczeni.

„Athleisure” czyli sportowe ubrania odpowiednie nie tylko na trening to trend, który już drugi rok rośnie w siłę. Stąd obecność aż trzech marek produkujących tego typu odzież w rankingu. Liderem jest Nike, za nim Adidas (4,6 miliarda) i Lululemon (blisko 3 miliardy). W stosunku do ubiegłego roku zmiany są niewielkie. Wynika to przede wszystkim z faktu, że konsumenci stali się bardziej świadomi, a konkurencja – ostrzejsza. Ogromna część wydatków przeniosła się do internetu, który umożliwia porównywanie cen, przeszukiwanie sklepów na całym świecie i wybór najlepszej oferty, nawet jeśli produkt musi przepłynąć dwa oceany, zanim do nas dotrze. Ponadto, sportowe marki zadbały o budowanie relacji z klientem nie tylko w strefie zakupowej. Nike ruszyło z akcją #LepszaJa skierowaną do kobiet, która zwiększyła świadomość marki, ponadto popularne aplikacje treningowe np. Nike + Running sprawiły, że brand jest obecny na kilku płaszczyznach w życiu swoich klientów. Takie postępowanie, zdaniem ekspertów z Millward Brown jest kluczem do sukcesu.

Tematy:

Nieprawidłowy email