Sensualna bielizna z polską metką

Na polskim rynku brakuje projektantów specjalizujących się w tworzeniu bielizny. Lana Nguyen – polska projektantka z wietnamskimi korzeniami stawia czoła wyzwaniu, wprowadzając do swojej kolekcji linię ekstremalnie sensualnej bielizny.

Foto: Lana Nguyen Ligerie

Bielizna już dawno przestała pełnić wyłącznie funkcję ochronną dla najbardziej wrażliwych części ciała. Na co dzień jest częścią stylizacji, a po zmroku uwodzicielskim gadżetem, eksponującym kobiecą zmysłowość.

Szkoda tylko, że na polskim rynku brakuje rodzimych marek specjalizujących się w tym niezwykle istotnym rodzaju garderoby. Sektor bielizny bez wątpienia ma ogromny potencjał, czego dowodem jest sukces niewybrednej amerykańskiej marki Victoria’s Secret, który mimo niewymagającego klienta, cieszy się ogromną popularnością na całym świecie. Osobiście jestem fanką sukcesu Marlies Dekkers. Holenderska projektantka specjalizuje się w projektowaniu odważnej bielizny, ozdabianej wyzywającymi aplikacjami, wiązaniami, sznurkami, a nawet łańcuchami. Wszystko to utrzymane jest w dobrym guście. W jakiś cudowny sposób, mimo odważnych dekoracji, Marlies Dekkers stworzyła bieliznę elegancką, a nie wyzywającą.  W kolekcjach Dekkers rozkochały się nie tylko światowej sławy gwiazdy, ale także zwykłe kobiety, które bieliznę zaczęły postrzegać jako element codziennej stylizacji.

Czy Lana Nguyen powtórzy sukces holenderskiej projektantki? Moim zdaniem ma na to spore szanse. Zwłaszcza że jej bielizna utrzymana jest w zupełnie innym stylu. Lana Nguyen swoją linię Lingerie stworzyła z potrzeby pięknego dopełnienia sensualnych bluzek i sukienek ze swoich codziennych kolekcji projektantki.

-"Nigdy nie przypuszczałam, że projektowanie tych maleństw będzie takie ciężkie, prace ciągnęły się w nieskończoność. Dziś mogę powiedzieć, że jestem bardzo dumna" – Lana Nguyen.

Foto: Lana Nguyen Ligerie

Pierwsza kolekcja obejmuje cztery komplety nazwane damskimi imionami: Alice, Ana oraz Julliet (w wersji białej i czarnej). Każda nazwa odzwierciedla styl bielizny. I tak Alice jest bajkowa, fantazyjna, romantyczna. Ana – prosta, minimalistyczna, ale wyrazista. Julliet natomiast pochodzi od imienia blogerki Maffashion, która jako pierwsza pokazała się w tym uwodzicielskim, charakternym i śmiałym zestawie na swoim instagramowym profilu.

Uwodzicielskie braletki (staniki bez fiszbin) oraz figi wykonano z najwyższej jakości subtelnych japońskich koronek. Każdy egzemplarz został ręcznie wykrojony oraz indywidualnie ozdobiony elementami dekoracyjnymi (np. manualnie wiązanymi kokardkami). Wszystko po to, aby rąbek bielizny mógł śmiało wyłonić się spod ubrania. Linia uwiedzie nie tylko kobietę świadomie eksponującą uroki swojego ciała.

Foto: Lana Nguyen Ligerie
Foto: Lana Nguyen Ligerie
Foto: Lana Nguyen Ligerie

Klientki z pewnością będą zachwycone rozsądną ceną bielizny: figi kosztują od 59 do 69 złotych, a biustonosze od 99 do 129 zł. Żałuję tylko, że Lana Nguyen nie pomyślała o klientkach z nieco pełniejszymi wdziękami. Jako posiadaczka niemałego biustu nie wyobrażam sobie spędzenia całego dnia w miękkim (choć niezwykle pięknym) staniku.

Foto: Lana Nguyen Ligerie

Tematy:

Nieprawidłowy email