Milion euro za futro Fendi! Czy Karl Lagerfeld oszalał?

Czasy, w których zamożni faceci kupowali kosztowne futra swoim żonom i kochankom mogą wrócić, a wszystko z powodu jednego z najmocniejszych trendów jesieni. Futrzane płaszcze, etole i dodatki od kilku sezonów pojawiają się na wybiegach i wszystko wskazuje na to, że jesienią zdominują naszą garderobę.

Foto: East News

Modne ekolożki z pewnością wybiorą futro sztuczne, ale wśród fashionistek z pewnością znajdą się te, które zapragną mieć futro z naturalnego włosia. Oczywiście pod warunkiem, że będą miały na koncie odpowiednie środki.

Najdroższym futrem sezonu, o którym huczy cały internet, jest czarne futro z wybiegu Fendi. Chodzi o jedno z futer, które Karl Lagerfeld zaprezentował podczas tygodnia mody haute couture w Paryżu. Słynny projektant znów zaskoczył konkurencję i na wybiegu – zamiast misternych wieczorowych sukni – zaprezentował 36 futer!

Futrzana kolekcja Fendi wywołała burzę. Po jednej stronie są fani mody, którzy doceniają talent projektanta i nie widzą problemu w noszeniu naturalnego futra. Po drugiej stronie są obrońcy praw zwierząt, którzy – widząc coraz większą popularność tego typu asortymentu – nawołują do bojkotu marek i projektantów, którzy promują ten trend. Warto wspomnieć, że przed pokazem Fendi w Paryżu odbył się właśnie tego typu prostest.

Foto: East News

Sprawa jest na świeczniku, tym bardziej, że – jak potwierdził Karl Lagerfeld w rozmowie z Financial Times, jedno futro kosztuje milion euro! To jak dotąd najwyższa cena, jaką kiedykolwiek zapłacono za futro, nawet jeśli jest to futro haute couture.

Dlaczego jest tak drogie? Do jego stworzenia wykorzystano futra soboli oraz kun, żyjących w dzikich lasach Syberii. Są naprawdę wyjątkowe, bo zachowują gładkość, niezależnie od tego czy głaszczemy je z włosem czy pod włos. Poza tym, mają bardzo piękne, głębokie kolory. Stworzenie takiego futra to żmudny i skomplikowany proces. Stąd cena, zdaniem projektanta adekwatna do jakości.

- Są ludzie, którzy są w stanie zapłacić za takie luksusowe futro tyle, co za dom. To niewiarygodne! – podsumowuje Karl Lagerfeld. Cóż na taki wydatek pozwolić może sobie tylko arabskie szejk, tylko po co mu futro w Dubaju..?

Tematy:

Nieprawidłowy email