Jeremy Scott i Moschino oskarżeni o plagiat

Jeremy Scott garściami czerpie z popkultury. W swoich kolekcjach dla Moschino wykorzystał już lalkę Barbie, Sponge Boba czy logo McDonalda. Do tej pory nie spotkał się z roszczeniami finansowymi ze strony właścicieli znaków towarowych i praw autorskich. Do czasu. Artysta uliczny – Rimes twierdzi, że wzór na sukience, którą Katy Perry założyła na galę MET została ozdobiona jego graffiti.

Foto: Getty Images

Jeremy Scott ma opinię „enfant terrible” w świecie mody. Lubi prowokować, uwielbia szokować. Ale nie wiedzieliśmy, że lubi też naruszać własność intelektualną innych osób. Tak przynajmniej twierdzi artysta – graficiarz, Joseph Tierney, aka Rime. Artysta oskarża Scotta i markę Moschino o nielegalne wykorzystanie jego graffiti w projekcie sukni z jesiennej kolekcji Moschino. Kreację zaprezentowano najpierw na wybiegu w Mediolanie, wówczas miała ją na sobie Gigi Hadid. Później o sukience z elementami graffiti zrobiło się głośno, gdy Katy Perry założyła ją na tegoroczną galę MET.

Foto: Getty Images

Graffiti, które rzekomo zostało skopiowane przez Scotta, to „Vandal Eyes” zrobione w 2012 r. w Detroit. Artysta wykonał je na zamówienie organizacji Seventh Letter. Ponadto Rime twierdzi, że Scott i Moschino wykorzystali je podpis czyli graficiarski tag w kilku miejscach kolekcji. W związku z tym Rime złożył pozew w sądzie w Los Angeles. Domaga się odszkodowania za naruszenie jego dobrego imienia i niezależności artystycznej przez publiczne i niesmaczne wykorzystanie jego pracy w tak publicznym przedsięwzięciu. Oprócz tego artysta domaga się wycofania ze sprzedaży wszystkich kreacji i przedmiotów, na których wykorzystano jego prace.

Moschino nie skomentowało jeszcze pozwu. Zapewne, tak jak dwa lata temu, gdy Jeremy Scott został oskarżony o kopiowanie prac Santa Cruz Skate, marce będzie zależało na doprowadzeniu do ugody poza salą sądową.

Tematy:

Nieprawidłowy email