Torebka Birkin Croco na cenzurowanym

Jane Birkin nie chce już firmować swoim nazwiskiem kultowej torebki Hermes Birkin Croco. Aktorka zaprotestowała w ten sposób przeciwko warunkom, w jakich zabijane są krokodyle.

Foto: Materiały promocyjne

- Zostałam poinformowana o tym, że przy produkcji torebek Hermes, które noszą moje imię, stosowane są okrutne praktyki, podczas których zwierzęta zabijane są w okrutny sposób – napisała Jane Birkin w oświadczeniu. – Poprosiłam więc Hermes Group, aby moje nazwisko natychmiast zniknęło z torebek. Nie chcę, aby na nie wróciło, dopóki sprawa zabijania zwierząt przy produkcji tych torebek nie zostanie unormowana.

Foto: Getty Images Jane Birkin

Sprzeciw Jane Birkin to reakcja na film, który jakiś czas temu opublikowano w internecie. Pokazano na nim okrutne warunki, w których hodowane są i zabijane krokodyle na farmie Winnie w Texasie. Farma ta współpracuje z marką Hermes.

Organizacja PETA oficjalnie podziękowała Jane Birkin za tak szybką i konkretną reakcję. Natychmiastowa odpowiedź pojawiła się również od strony Hermes:

- Szanujemy decyzję i uczucia Jane Birkin, z którą łączy nas wieloletnia przyjaźń i współpraca.  Jesteśmy także zszokowani tym, co zobaczyliśmy na filmie – napisał Hermes w swoim oświadczeniu. – Chcielibyśmy jednak zaznaczyć, że farma ta nie należy do nas. Niezależnie od tego w hodowli trwa właśnie śledztwo w sprawie praktyk stosowanych przy zabijaniu zwierząt, które pokazano na filmie.

Francuski dom mody wyjaśnił ponad to w oświadczeniu, że krokodyla skóra produkowana na tej konkretnej farmie nie jest używana do tworzenia torebek Birkin Croco.

- Chcemy również zapewnić, że dom mody Hermes nakłada na swoim partnerów najwyższe standardy etyczne jeśli chodzi o hodowanie krokodyli. Od ponad 10 lat organizujemy comiesięczne wizyty u naszych dostawców. Sprawdzamy w ten sposób czy przestrzegane są normy uboju zwierząt ustalone przez przepisy ONZ z 1973 roku, a także amerykańską organizację ochrony przyrody Fish and Wildlife – zapewnia Hermes.

Decyzja Jane Birkin o tym, aby usunąć jej nazwisko z torebki Hermes tylko pozornie jest symboliczna. To krok, który może mieć bezpośredni wpływ na sprzedaż Birkin Bag i francuski dom mody z pewnością zdaje sobie z tego sprawę. Stąd tak szybka i zdecydowana reakcja.

- To nie torba, to Birkin! – w świecie mody utarło się przekonanie, że to właśnie słynna torebka Hermes jest najbardziej pożądanym i najbardziej luksusowym dodatkiem świata. Klientki Hermes potrafią czekać na nią nawet pięć lat, a cena niektórych modeli to 100 tys. dolarów! W ciągu ostatniego roku na rynku pojawiła się torebka, uszyta ze skóry krokodyli zamieszkujących rajskie okolice Himalajów, która kosztowała ponad 400 tys. dolarów!

Foto: East News Jane Birkin

Za wieloletnią popularnością kryje się ciekawa historia, która sięga roku 1981, kiedy to piosenkarka i aktorka Jane Birkin oraz Jean-Louis Dumas znaleźli się na pokładzie jednego samolotu.

- Podczas tamtego lotu z mojej torebki wypadł mi plik luźnych kartek i wszystko, co akurat miała w torebce – wspomina Jane Birkin. – Człowiek siedzący obok mnie zareagował i powiedział: „Powinnaś mieć torebkę z kieszeniami”.

Sąsiadem Jane Birkin był właśnie prezes Hermes, który niedługo potem zaprojektował torebkę z kieszeniami, którą na cześć Jane Birkin nazwano Birkin Bag. Kilka lat później pierwsze torebki trafiły na rynek, podbijając serca klientek na całym świecie!

Czy torebki Birkin Bag będzie można kupić już tylko na aukcjach vintage? Bardzo prawdopodobne…

Tematy:

Nieprawidłowy email