Heidi Klum przejęła biznes Elle Mcpherson

Heidi Klum i Elle Mcpherson są odwiecznymi rywalkami. Elle Mcpherson od 25 lat współpracuje z Bendon, gigantem bieliźnianym. Jednak od stycznia 2015 roku ze sklepów zniknie bielizna Elle Mcpherson Intimates. Zastąpi ją… Heidi Klum Intimates.

fot. Getty Images

Elle Mcpherson ogłosiła niedawno, że kończy współpracę z nowozelandzkim producentem bielizny, Bendon. Marka współpracowała z modelką od ćwierć wieku. Koronkowe biustonosze, figi i akcesoria z logo Elle Mcpherson Intimates były sprzedawane na całym świecie, a Elle „The Body” Mcpherson pokazała, że bielizna sygnowana nazwiskiem modelki może konkurować z najlepszymi markami na świecie. (Śmiem wręcz twierdzić, że konkurencję tę wygrywa. Victoria’s Secret, niezaprzeczalny lider na rynku, ma bardzo ograniczoną liczbę fasonów i skandalicznie wąski wachlarz rozmiarów, podczas gdy bielizna Elle pasuje zarówno mało jak i dużobiuściastym dziewczynom. I w obu wariantach jest bardzo, bardzo seksowna.) Mcpherson miała w swoim portfolio trzy linie, które przynosiły firmie obroty rzędu 750 milionów dolarów! Jednak wraz z początkiem roku supermodelka będzie produkowała swoją bieliznę z innymi partnerami.

fot. Getty Images

Prawa do marki Elle Mcpherson Intimates ma oczywiście Bendon. Dlatego nazwa zostanie zmieniona na Heidi Klum Intimates a nową twarzą i dyrektor kreatywną linii będzie niemiecka supermodelka. Dla Bendon zmiana ta raczej nie będzie niekorzystna. Klum ma w końcu ogromną rzeszę fanów, 2.54 miliona obserwatorów na Twitterze i 7 milionów fanów na Facebooku. Dzięki temu jest w stanie wypromować każdą inicjatywę i sprzedać każdy produkt. Jak twierdzi Bendon, Heidi Klum była pierwszą i jedyną gwiazdą, z jaką skontaktowała się marka, szukając następczyni Mcpherson.

fot. Getty Images

“Wiele firm kontaktuje się ze mną, ale chciałam podjąć współpracę z marką tak dużą, jak Bendon, tak uznaną jak oni i odnoszącą takie sukcesy. Przez 25 lat powstało imperium. Biznes, który stworzyli z Elle jest niezwykły. Mam nadzieję, że wykorzystując moje media społecznościowe i kampanię, którą właśnie tworzymy, ludzie szybko dowiedzą się, że przejęłam schedę po Elle i będę z tego zadowoleni. W końcu to nie ja pukałam do ich drzwi. To oni przyszli do mnie”, podkreślała Heidi podczas sesji zdjęciowej, robionej przez Rankina, w Los Angeles.

fot. Bendon

Dodajmy, że linia Elle Mcpherson Intimates to aż 20 proc. całej produkcji Bendon. Marka szyje i sprzedaje bieliznę Stelli McCartney, Pleasure State, Evollove, Lovable, Davenport, Fayreform, Hickory i Bendon Man. Ich produkty są dostępne w 34 krajach na świecie, w tym w Polsce (m.in. w LiParie czy Lanoro). Justin Davis-Rice,CEO marki spodziewa się znaczących wzrostów po wprowadzeniu na rynek kolekcji Heidi Klum. Mniej więcej w tym samym czasie firma wchodzi na giełdę. Razem ma to przynieść 25 milionów dolarów zysków.

fot. Bendon

Czy Bendon będzie szukało kolejnej gwiazdy – ambasadorki do swojego portfolio? Davis- Rice twierdzi, że marce nie jest potrzebny nikt więcej. „Heidi, podobnie jak Stella, jest ikoną, globalną marką ale też partnerem biznesowym, który może współpracować z nami by tworzyć wartościowe produkty dla naszych klientów, udziałowców i dystrybutorów.”

Faktycznie, Klum wydaje się najlepszą możliwą kandydatką. W końcu jej kariera to przede wszystkim lata spędzone na wybiegach Victoria’s Secret i miliony przymierzonych kompletów bielizny. „Przez ostatnie 20 lat widziałam więcej bielizny, niż ktokolwiek inny. Większość kobiet zakłada stanik rano i zdejmuje go wieczorem. Ja w pracy zmieniam bieliznę 10 -15 razy dziennie. Bardzo wiele nauczyłam się będąc modelką bielizny. Nie jestem kompletnym żółtodziobem w kwestii produktów. Mam doświadczenie. Nie można powiedzieć, że nie mam nic wspólnego z branżą. W końcu nie jestem sportsmenką, która nagle postanowiła zacząć robić staniki”, tłumaczyła Heidi Klum w rozmowie z WWD.

fot. Bendon

Kolekcja Heidi Klum Intimates wejdzie do sklepów w styczniu 2015 roku. Od razu będzie dostępna na całym świecie, również w wielkich domach towarowych (np. berlińskim KaDeWe czy Selfridges w Londynie). Ceny będą identyczne jak w przypadku kolekcji Elle Mcpherson (czyli do 100 dolarów na świecie i do 450 zł w Polsce – zawyżanie cen bielizny w naszym kraju nadal nie przestaje mnie fascynować).

W planach jest też druga, tańsza linia, która raczej nie będzie dostępna w Polsce. To Heidi by Heidi Klum, która trafi przede wszystkim do amerykańskich sklepów J.C. Penney oraz męska kolekcja Man by Klum.

Tematy:

Nieprawidłowy email