George Clooney o stylu Amal: jest ekscentryczny i fantastyczny

Na status ikony mody trzeba pracować latami. No chyba, że jest się kobietą, która usidliła Georga Clooney’a. Mowa oczywiście o Amal Clooney, która niczym rakieta dalekiego zasięgu wstrzeliła się do show biznesu rok temu i z dnia na dzień została okrzyknięta najlepiej ubraną kobietą świata i oczywiście – ikoną. Jej stylizacje trafiają codziennie do zestawień najlepiej ubranych gwiazd. Jej styl jest bezsprzecznie najlepszy wśród wszystkich prawniczek pojawiających się na salach sądowych. A co o wyobrach Amal sądzi jej mąż, George Clooney?

Foto: Bulls Press

Gdy świat obiegła wiadomość o nadchodzącym ślubie Georga Clooney’a, większość jego fanek zamarła z przerażenia. Niektóre z nich miały nadzieję, że to kolejna plotka. Wszak nie raz ich ulubieniec był medialnie żeniony z kolejnymi dziewczynami, które nie były w stanie zagrzać miejsca u jego boku. Jednak Amal Alamuddin  jest inna, niż jej poprzedniczki. Prawniczka, której specjalnością są prawa człowieka, równie często pojawia się na czerwonym dywanie co w Trybunale Praw Człowieka w Strasbourgu.  Choć w tym ostatnim ma na sobie zwyczajową, adwokacką togę, nawet wówczas wygląda rewelacyjnie. Tak przynajmniej twierdzi George Clooney, który w rozmowie z Entertainment Tonight przyznał, że pęka z dumy ilekroć w telewizji widzi swoją żonę na sali rozpraw.

A co sądzi o jej stylu poza pracą? „Jest niezwykły. Zawsze, od dnia kiedy ją poznałem, miała ten szalony, ekscentryczny ale doskonały gust. Jak ona to robi, że prowadząc jednocześnie 11 spraw i wykładając na Columbii jest w stanie myśleć o tym, co chce założyć? To szalone. Ale i fascynujące zjawisko, które chętnie obserwuję, bo ona ma świetny gust,” wyznał George.

Jak ona to robi, George? Tak samo jak większość kobiet, które realizują się na wielu polach. Jest mistrzynią organizacji czasu i wychodzi z założenia, że posiadanie fascynującego zawodu i mnóstwa obowiązków nie jest wystarczającym usprawiedliwieniem, dla publicznego obnażania się czy też wychodzenia do pracy w pidżamie. Lubię styl Amal Clooney. Szkoda tylko, że o jej modowych osiągnięciach mówi się częściej niż o tym, co osiągnęła w sądzie. A jest tego sporo. Choćby fakt, ze reprezentuje Juliana Assange z WikiLeaks przeciwko ekstradycji. Większość prawników – mężczyzn, którzy nie mają tak prestiżowych klientów jak Amal nie spotyka się z pytaniami o to, jak udaje im się robić karierę i jeszcze mają czas, żeby przyzwoicie się ubrać.

Tematy:

Nieprawidłowy email