Chińskie modelki w maskach

Chińskie modelki w mieście Nanjing spacerowały po wybiegu ozdobione gigantyczną złotą biżuterią i chirurgicznymi maskami. Kolejny ekstrawagancki pomysł jednego z projektantów? Nie. Efekt ogromnej chmury smogu, która przez sześć dni wisiała nad miastem.

Chińska modelka w Nanjing na pokazie / EAST NEWS

Zdaje się, że nadszedł wielki powrót maski. W ubiegłym roku w swojej kolekcji miał je Maison Martin Margiela. W tym roku zdobione kryształami maski Balenciagi zakrywały twarze modelek i Kim Kardashian, która pozowała do „CR Fashion Book”.

Moda na maski dotarła do Chin. Ale póki co, zamiast drogocennych dzieł sztuki jubilerskiej, chińskie modelki na pokazach noszą białe maseczki chirurgiczne. Tak właśnie wyglądał wybieg w mieście Nanjing na wschodzie kraju. Dziewczyny w czarnych i białych sukniach prezentowały biżuterię z żółtego złota, podczas gdy maski chroniły ich usta i nosy. Przed czym? Oczywiście przed smogiem.

Pokaz zorganizowano w sobotę w jednym z parków Nanjing. Ponieważ od sześciu dni nad miastem wisiała chmura smogu, przedstawiciele władz nalegali, aby modelki założyły ochronne maski. Projektant zapewne liczył na poprawę pogody lub zmianę decyzji, dlatego przygotowane maski nie były specjalnie szykowne. Ot, zwykła biała maseczka. Mimo to, pokaz cieszył się ogromną popularnością (jak na średniej wielkości miasto, liczące ledwie 8 milionów mieszkańców). Zapewne dlatego, że dla Chińczyków widok młodej kobiety w ochronnym stroju nie robi wrażenia. Gdy się żyje w kraju, którego fabryki 40-krotnie przekraczają dopuszczone normy dotyczące wykorzystywania i spalania węgla, chmura smogu to codzienność.

Przypuszczalnie, gdyby lFashion Week w Londynie organizować na świeżym powietrzu, konieczność zabezpieczenia modelek (i zaproszonych gości) przed niekorzystnym działaniem atmosfery, byłaby podobna.

Tematy:

Nieprawidłowy email