Balenciaga pozywa Nicolasa Ghesquière

Po 15 latach idealnej współpracy, Nicolas Ghesquière i Balenciaga prawdopodobnie będą walczyć przeciwko sobie w sądzie. Według doniesień dom mody pozywa swojego byłego dyrektora kreatywnego za zniesławienie zarządu marki w wywiadzie, którego projektant udzielił po swoim odejściu. Przedstawiciele marki jeszcze nie skomentowali pogłosek.

Getty Images/Flash Press Media

Informacja o odejściu Nicolasa Ghesquièra z wprawiła w osłupienie całą branżę. Jako dyrektor kreatywny marki, udało mu się stworzyć niepowtarzalny styl kojarzony wyłącznie z Balenciagą.

Przeczytaj o właścicielu spółki Kering - Francois-Henri Pinault - facet, który ma wszystko.

Balenciaga, która znajduje się pod skrzydłami spółki Kering (wcześniej PPR), wniosła oskarżenie przeciwko projektantowi, który rzekomo „ naruszył klauzulę poufności” wypowiadając się na temat swojego odejścia w wywiadzie dla magazynu System w kwietniu tego roku. Projektant postanowił zdradzić problemy, z którymi się borykał w ciągu ostatnich lat współpracy. Według Ghesquièra, dom mody podążał w złym kierunku i brakowało mu wsparcia ze strony biznesowej. – Nigdy nie miałem partnera i czułem się zbyt osamotniony. Miałem piękne studio i wspaniały zespół, ale praca zaczęła się robić bardzo biurokratyczna i coraz bardziej korporacyjna – aż w końcu przestała być w ogóle związana z modą. Pod koniec, wydawało się że chcieli być jak każdy inny dom mody – powiedział w wywiadzie Ghesquière. - Nie było żadnego kierunku. Myślę że w przypadku Karla i Miucci czuje się, że to właśnie kreatywni ludzie mają władzę. Wszystko stało się odczłowieczone. Zacząłem się czuć jakby chcieli ukraść moją tożsamość tym samym starając się ujednolicić wszystkie produkty. Nie było to satysfakcjonujące.- zdradza projektant.

Getty Images/Flash Press Media

Tematy:

Nieprawidłowy email