Afera sukienkowa na Złotych Globach. Zamieszani: Tom Ford i dwie aktorki

Hayden Panettiere, aktorka nominowana do Złotego Globa za rolę w serialu „Nashville” została ostro skrytykowana za zakup sukienki Toma Forda. Co w tym niestosownego?

Hayden Panettiere / Getty Images

Złote Globy to ogromne targowisko próżności. Dziennikarze z całego świata polują na doskonale i fatalnie ubrane gwiazdy. Wypytują każdą aktorkę o projektanta, którego kreacje wybrała. Komentują stylizacje, dodatki i fryzury. Jedną z najgłośniej omawianych gwiazdek była Hayden Panettiere. Wcale nie dlatego, że jej sukienka była spektakularnie piękna. Szczerze mówiąc, narzeczona Władimira Kliczki wyglądała dość… przeciętnie. Sensację wywołał fakt, iż aktorka odważyła się sama zapłacić za swój strój.

Hayden Panettiere w kreacji Toma Forda / Getty Images

Cóż w tym skandalicznego? Decydując się na zakup sukienki od Toma Forda Hayden złamała zasadę wyznawaną przez projektanta, która brzmi: na czerwonym dywanie może się pojawić tylko jedna gwiazda ubrana przez Forda. W tym roku oficjalny wybór padł na Naomi Watts. To ona dostąpiła zaszczytu wypożyczenia sukienki od projektanta, który bardzo dba o wizerunek swojej marki. Ford naciska, aby na oficjalnych imprezach jego kreacje nosiły tylko pieczołowicie wyselekcjonowane gwiazdy. Zapewne stąd ten pseudoskandal.

Na czerwonym dywanie dziennikarka E!, Guilana Rancic usłyszała od Hayden:

- Po raz pierwszy założyłam sukienkę Toma Forda. Przedtem musiałam błagać... Czuję się seksownie. Czuję się wygodnie. I mam na sobie Toma Forda. Założyłabym plastikową torbę gdyby była jego projektu.

Chwilę później dziennikarze odkryli iż sukienka nie pochodzi z „oficjalnej, zatwierdzonej przez Forda listy”. Hayden zapłaciła za nią niebagatelną kwotę: 10 tysięcy dolarów. Spora część komentatorów uznała to zachowanie za ogromne faux pas i próbę przechytrzenia projektanta. Jim Shi, dziennikarz modowy z Nowego Jorku, napisał na Twitterze:

#ZłoteGloby: Tom Ford potwierdza, że dziś wieczorem ubrał TYLKO #NaomiWatts. Hayden Panettiere KUPIŁA swoją sukienką Tom Ford w SKLEPIE. Tsk tsk.

Moim zdaniem to zdecydowanie zbyt ostra reakcja. Raczej należałoby pochwalić Hayden za odwagę w łamaniu absurdalnych zasad. Na zdrowy rozsądek: co złego jest w tym, że gwiazda gotowa była zapłacić sporą sumę za możliwość założenia sukienki od projektanta, którego uwielbia? Czy nie o to chodzi w świecie mody, żeby (mocno upraszczając) sprzedawać ubrania?

Hayden Panettiere / Getty Images

Historia ma swój dalszy, bardzo interesujący ciąg. Otóż we wtorek wieczorem Hayden pokazała na Twitterze bukiet białych róż i liścik, który otrzymała od samego Toma Forda. Projektant napisał:

Droga Hayden, wczoraj wyglądałaś pięknie. Dziękuję za twoje miłe słowa. Serdeczne pozdrowienia, Tom.

Hayden Panettiere / Twitter

Całe szczęście, że chociaż Ford stanął na wysokości zadania i pokazał klasę. A może przestraszył się reakcji narzeczonego Hayden, wielokrotnego mistrza świata w boksie, Władmira Kliczki? Jakby nie patrzeć, największą zwyciężczynią całego zamieszania jest Hayden. Pokazała, że jest równie przebojowa, co taktowna i nikt nie będzie jej mówił w co może, a w co nie może się ubrać. I za to ją uwielbiam!

Hayden Panettiere i Władimir Kliczko / Getty Images

Tematy:

Nieprawidłowy email