Abercrombie&Fitch - masturbacja i dyskryminacja kontra Human Rights Campaign

Abercrombie&Fitch - marka znana z licznych skandali, do których dochodzi na zapleczach sklepów, znów otrzymała 100 procent w słynnym sprawozdaniu Kampanii Praw Człowieka.

Abercrombie & Fitch

Abercrombie and Fitch to marka, która niejednokrotnie oskarżana była o dyskryminację niemal na każdym polu – rasowym, religijnym czy płciowym. Właściciele popularnej w Stanach Zjednoczonych sieciówki udowadniają, że w ich firmie liczy się tylko i wyłącznie zysk. Jak go osiągnąć? Nie ma lepszego sposobu niż… skandal!

Jeden z najgłośniejszych to ten sprzed półtora roku, gdy Benjamine Bowers – model jednej z reklam Abercrombie & Fitch, pozwał markę za zmuszanie do masturbacji w czasie sesji zdjęciowej.

Abercrombie & Fitch

Czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym jak to się dzieje, że na zdjęciach reklamowych A&F modele są zawsze naturalni i wyluzowani? Benjamine Bowers opowiedział w sądzie, co dzieje się za kulisami sesji amerykańskiej sieciówki...

Benjamine Bowers – swego czasu przystojny sprzedawca w A&F – został wytypowany przez kierownika do wzięcia udziału w sesji zdjęciowej marki. Początkowa radość ustąpiła jednak miejsca zażenowaniu. Podczas sesji realizowanej w Jackson agent modowy Brian Hilburn zaproponował mu, by wziął sprawy w swoje ręce. Model został zmuszony do masturbacji nago przed innymi realizatorami sesji. W zamian za to „poświęcenie” Brian Hilburn obiecał modelowi, że pomoże mu w zrobieniu wielkiej kariery w modelingu. Po roku czasu, gdy z obiecanek agenta nie nic wynikło, Benjamine Bowers zdecydował się pozwać Briana Hilburna i markę Abercrombie&Fitch.

– Czuję się wykorzystany – mówił Benjamine Bowers, żądając miliona dolarów odszkodowania.

To tylko jeden z przykładów, jak traktowani są pracownicy Abercrombie&Fitch, nie wspominając już o klientach, którzy do niedawna mogli być tylko wysocy i szczupli. Więcej dowiesz się z tekstu: ABERCROMBIE&FITCH POSZERZY ROZMIARÓWKĘ

Stanach Zjednoczonych znana jest m.in. sprawa byłych pracowników marki, którzy oskarżyli A&F o to, że byli zmuszani do noszenia drogich ubrań ekskluzywnych marek, za które musieli płacić z własnej kieszeni. Pracownicy A&F mieli wyglądać na sprzedawców o wyższym statusie społecznym.

Abercrombie & Fitch

Abercrombie& Fitch ma na koncie również pozew o dyskryminację rasową. W 2004 roku firma musiała zapłacić 40 mln dolarów odszkodowania latynoskim i azjatyckim pracownikom, którzy pozwali A&F za to, że mogli pracować tylko na zapleczu, bo sprzedawcami mogli być tylko biali.

Trzy lata później A&F znów trafiło na salę sądową, po tym jak firma zwolniła chrześcijańską ekspedientkę za to, że nie chciała chodzić w krótkiej spódniczce. W 2012 roku Abercrombie & Fitch została oskarżona o dyskryminację muzułmańskiej osiemnastolatki, którą nie chciano zatrudnić w sklepie tylko dlatego, że nosiła hidżab.

Abercrombie & Fitch

Wszystkie te przykłady mocno kontrastują z najnowszymi informacjami o Abercrombie&Fitch. Kilka dni temu Kampania Praw Człowieka – fundacja wspierająca działania na rzecz równości homoseksualnej w Stanach Zjednoczonych, przyznała marce najwyższą notę w corocznym raporcie Corporate Equality Index. CEI to wnikliwe sprawozdanie na temat polityki i praktyk korporacyjnych związanych z traktowaniem gejów, lesbijek, biseksualistów i osób transseksualnych w miejscu pracy.

- Human Rights Campaign od 2007 roku przyznaje nam 100 procent w Corporate Equality Index – wspomniał Todd Corley – wiceprezes Abercrombie & Fitch. - Cieszymy się, że znów zostaliśmy docenieni przez tę fundację. Nasza firma ma wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu polityki sprzyjającej różnorodności w miejscu pracy – dodał.

Jak to możliwe, że z jednej strony firma zmusza pracownika do publicznej masturbacji czy pozbycia się symboli swojej wiary, a z drugiej jest nagradzana za nienaganne traktowanie osób o odmiennej orientacji seksualnej? Naprawdę nie wiemy…

Tematy:

Nieprawidłowy email