60 % fabryk w Bangladeszu grozi zawalenie!

Około 60% fabryk w Bangladeszu grozi zawalenie! – donosi The Guardian. Po katastrofie budowlanej Rana Plaza w Dhace, w której zginęło 1127 osób, przeprowadzono kontrolę innych fabryk odzieżowych. Wyniki badań są przerażające – ponad połowa z nich to tykające bomby!

EAST NEWS

Badanie przeprowadzili lokalni inżynierowie z Uniwersytetu Inżynierii i Technologii w Bangladeszu. Wykazali oni, że życie milionów osób, pracujących nad produkcją odzieży dla zachodnich sieciówek, jest zagrożone.

– Około 2/3 budynków, które sprawdziliśmy zagrożone są zawaleniem – powiedział dowodzący ekipą specjalistów prof. Mehedi Ansary. – Oczywiście nie oznacza to, że fabryki te zawalą się w następnym tygodniu czy w najbliższych miesiącach. Jednak pozostawienie ich bez poprawy konstrukcji byłoby bardzo nieodpowiedzialne.

Profesor dodał, że celem badania nie było wprowadzanie niepotrzebnej paniki, ale uzmysłowienie opinii publicznej, że na terenie Bangladeszu działa wiele słabych jakościowo fabryk.

Bangladesz jest drugim po Chinach największych producentem ubrań na świecie. Ponad 80% wytworzonych na terenie kraju produktów trafia do sklepów na terenie Europy i Stanów Zjednoczonych. Branża odzieżowa w Bangladeszu zatrudnia około 3,5 mln ludzi, głównie młode kobiety.

Tylko na terenie zawalonej fabryki Rana Plaza pracowało około 3,5 tysiąca osób. Z przeprowadzonych przez policję po katastrofie zeznań wynika, że pracownicy niejednokrotnie sygnowali właścicielom fabryki, że na ścianach budynku widać dziwne pęknięcia. Śledczy ustalili, że przyczyną katastrofy w Rana Plaza były wibracje wielkich generatorów prądu oraz słaba jakość budowli.

Tuż po katastrofie w Dhace zamknięto natychmiast 18 kolejnych fabryk w kraju. Właściciel fabryki w Dhace został oskarżony o nielegalne dobudowanie kilku pięter i tym samym nieumyślne spowodowanie śmierci tysiąca osób. Grozi mu kara śmierci.

Katastrofa w Bangladeszu zelektryzowała przemysł odzieżowy na całym świecie. Firmy odzieżowe, takie jak Primark, Mark&Spencer, H&M i Zara, a także dziesiątki innych mniejszych producentów odzieży, podpisały porozumienie, którego celem jest poprawa warunków pracy w Bangladeszu. Nad przystąpieniem do porozumienia zastanawia się również polska firma LPP – właściciel m.in. marki Cropp, którego odzież była produkowana w zawalonej Rana Plaza.

Tematy:

Nieprawidłowy email