Świąteczna etykieta modowa

Po zakupach podczas Black Friday i andrzejkowych wróżbach, zaczynasz poważne przygotowania do świąt. Ale zanim zrobisz listę prezentów i upieczesz ciasta z babcinych przepisów, poświęć chwilę na zaplanowanie świątecznej garderoby, bo zanim się obejrzysz, trafią do ciebie zaproszenia na śledziki u przyjaciół, korporacyjne wigilie i rodzinne kolacje. Każda z tych okazji wymaga wyjątkowej oprawy, a nie na każdą sprawdzi się sweter z reniferem w stylu Marka Darcy'ego, choć on też będzie miał swoje pięć minut, obiecujemy.

Foto: East News

W grudniu każde popołudnie masz zaplanowane co do minuty. Żeby nie pogubić się między zakupami last minute, a obowiązkami towarzyskimi, do kalendarza, notatnika albo planera już teraz wpisz pomysły na stylizacje, bo okres przedświąteczny to prawdziwe modowe pole minowe. Przyjaciele organizują śledziki, na których chcesz wyglądać nonszalancko, ale seksownie (i nie powtórzyć looku z innej imprezy albo poprzedniego sezonu, jeśli lista gości się pokrywa), twój szef zaprasza na firmową wigilię, w której nie chcesz pokazać się w garsonce, ale nie możesz z pracującej dziewczyny przeobrazić się w dziewczynę, która żadnej pracy się nie boi, a twoja rodzina zachęca do regularnych spotkań w wigilię wigilii, najchętniej w ciepłych dzianinach i z kubkiem herbaty w ręku. Nie ułatwiają ci sytuacji warunki pogodowe, bo przecież trudno biegać w jedwabnych sukienkach i szpilkach na mrozie, ograniczona zawartość tej eleganckiej części garderoby i twój własny styl, z którego na potrzeby okazji i dla dobra innych nie chcesz rezygnować. Jak temu zaradzić? Skrupulatnie powinnaś podejść przede wszystkim do planowania stylizacji na wigilię firmową (możesz mieć ich w kalendarzu nawet kilka, zważywszy na to, że czasem wypada pokazać się też u dawnego pracodawcy albo w firmie partnera). Jeśli twoi współpracownicy na co dzień widują cię w białej koszuli, nie szokuj ich sukienką odsłaniającą plecy, a jeśli chodzisz do pracy w dżinsach, nie przeobrażaj się w wampa, ale wyjmij z szafy sukienkę, choćby ten jeden raz. Na cenzurowanym przy takich okazjach są dresowe spodnie, dżinsy z dziurami i bluzy. Jeśli chcesz wyglądać adekwatnie do okazji, ale zachować luz, załóż sukienkę oversize albo spodnie typu culottes do dzianinowego swetra, a wtedy niech przyciągają uwagę botki na szpilce albo płaskie mokasyny.

Śledzik u przyjaciół daje ci zdecydowanie większe pole do popisu, ale weź pod uwagę, że takie wydarzenia są przez uczestników na żywo relacjonowane na facebooku i instagramie, a lajków na pewno nie zdobędą wyciągnięte swetry, chyba że masz figurę Gigi Hadid. Na imprezie świątecznej z przyjaciółmi pokaz się od błyszczącej, odważnej, lekko szalonej strony.

Jeśli przyjęcie ma charakter przebierany, możesz nawet pozwolić sobie na kostium pani Mikołajowej, śnieżynki albo bohaterek „Krainy lodu”. Katy Perry kilka lat temu wystąpiła na scenie w kostiumie bałwanka i wyglądała całkiem atrakcyjnie... Jeśli jednak obowiązuje dress code smart casual, na ulubione rurki narzuć smokingową marynarkę i załóż szpilki albo codzienną sukienkę (ale może zamiast czarnej, wybierz czerwoną albo białą) ożyw spektakularną biżuterią.

Chyba nie jestem odosobniona w tym, że na wigilię w domu stroję się zawsze bardziej niż na sylwestra, bo wiem, że moją rodzinę, a zwłaszcza seniorów rodu, ucieszy widok zbuntowanej zazwyczaj córki i wnuczki w grzecznej i schludnej (ukochane słowo starszego pokolenia) sukience. Zazwyczaj zakładam małą czarną o fasonie modnym w danym sezonie (tym razem będzie to lekko lejąca się bombka z kimonowymi rękawami i odsłoniętymi plecami), ołówkową spódnicę w zestawie z białą koszulą (w ubiegłym roku spódnica była skórzana, a bluzka luźniejsza, z jedwabiu) albo komplety w typowo świątecznych kolorach – bieli, czerwieni i zieleni. Tak jak w sylwestra, w wigilię nie trzeba unikać błysku, nawet jeśli w pozostałe 364 dni w roku cekiny widujemy tylko na dyskotekowej kuli. Jeśli jednak nie chcemy błyszczeć jak choinka, wystarczy ulubiona biżuteria. Kolacja to część oficjalna wigilii, po której przychodzi pora na ulubione przez, duże i małe, dzieci rozdawanie prezentów. U mnie w domu często pod choinką znajdujemy nowe ubrania, akcesoria albo błyskotki, które niezwłocznie na siebie zakładamy. Po ciastach następuje ogólne rozpasanie i buty na obcasach albo skórzane balerinki zamienia się na miękkie kapcie, a na sukienki narzuca się dzianinowe kardigany. Pierwszy dzień świąt przebiega pod znakiem kolęd, filmów familijnych i słodkości. Wtedy dress code zdecydowanie się rozluźnia, co nie znaczy, że możemy założyć wyciągnięty dres, który od dawna wnętrza pralki nie oglądał. Na taką okazję świetne będą ciepłe legginsy, luźne t-shirty i lejące się kardigany albo dresowe tuniki, noszone do wełnianych rajstop. W domowych pieleszach absolutnie dozwolone, a nawet wskazane są swetry w świąteczne wzory. Renifer Marka Darcy'ego to czubek góry lodowej! W sieciówkach można dostać kardigany z norweskim splotem w bałwanki, mikołaje i śnieżynki. Może kupisz takie od razu w komplecie dla niej i dla niego albo dla całej rodziny?

W każdym amerykańskim filmie przed świętami rodziny wysyłają pocztówki ze swoim zdjęciem w zimowych przebraniach. Może powtórzysz ten zwyczaj? A gdy znów przyjdzie pora, żeby wyściubić nos z ciepłych czterech ścian, niezależnie od tego, czy udajesz się na obiad do dalszej rodziny, oglądać żłóbek czy spalić kilka kilogramów na spacerze po śniegu, najważniejsze będzie eleganckie okrycie. Eleganckie nie oznacza niewygodne, obcisłe czy zdecydowanie za cienkie na ujemne temperatury. Puchówka też może być elegancka, jeśli jest ładnie dopasowana w talii, ma długość przed kolano i założymy ją do botków i wszystkich zimowych dodatków, które znaleźliśmy pod choinką.

Tematy:

Nieprawidłowy email