Czego nauczyła mnie Kate Moss?

Bądź na luzie, ale nie zbyt wygodna: noś na ulicy dżinsy, nie dresy. Zawsze dbaj o włosy. Nie kupuj wymyślnych kreacji, dopóki nie masz w szafie dobrej bazy. Okulary słoneczne są bardzo ważne! Bądź sobą.

Foto: Zdjęcia własne VU MAG

Nigdy jej nie poznałam. Raz jeden widziałam ją na żywo, podczas Fashion Weeku w Mediolanie: szła ulicą w towarzystwie słynnego fotografa Mario Testino. Wyglądała świetnie, bosko, idealnie! Dostałam od niej dedykację – „for Dagmara – love – Kate” (i serduszko). Wyrwałam zdjęcie Kate fotografów Mert Alas i Marcus Piggott z kampanii Calvin Klein Jeans: bardzo znane, pomazane czerwonym pisakiem i dałam Grażynie Olbrych, która była wówczas naczelną magazynu „Glamour” i spotkała się z Kate Moss, gdy modelka promowała swoje perfumy. Podpisana przez Kate kartka (z jakiegoś Vogue pewnie) wisi oprawiona w moim domu do tej pory. Nie, żebym miała obsesję, ale uwielbiam Kate Moss absolutnie! Jej styl, jej wdzięk, jej wszystko…

Z ogromną przyjemnością oglądam każdą kolejną sesję z jej udziałem. Wiele zdjęć przeszło wręcz do historii fotografii mody. Niektóre z tych sesji zapadły w mojej pamięci szczególnie (np. Vogue Paris November 2006). Mimo, że stylizacje robione były na potrzeby produkcji i ówczesnych trendów, Kate wygląda w nich bardzo naturalnie. Mam wręcz teorię, że styliści, którzy z nią pracowali w wielu przypadkach dobierali ubrania specjalnie tak, jak modelka nosiła się na co dzień. Podczas tych wielu lat obserwowania jej zdjęć z ulicy i sesji zdjęciowych, znam jej styl na pamięć. Zanim usiadłam do tego materiału, zrobiłam podsumowanie – czego nauczyła mnie Kate Moss? I cóż… Wyszło mi, że 90% wiedzy, którą przekazuję moim klientkom to rzeczy, których nauczyła mnie Kate. Jej styl to nonszalancja w 100%, pomieszanie kobiety i łobuziaka z przedmieścia. Zawsze seksowna, nigdy nie epatująca tanim seksem. Sensualna i dziewczęca zarazem. Elegancka i wyluzowana jednocześnie. Od lat wiele dziewczyn naśladuje Kate. Co jakiś czas każdy magazyn przedstawia materiał: ubrania w stylu Kate Moss. I chociaż mam wrażenie, że pokazujemy ciągle to samo – bo Kate się nie zmienia – to tych lekcji jest ciągle za mało. Bo nie chodzi o to, by naśladować jej styl, ale odnaleźć własny. W podobny sposób, jak ona to robi.

Uwielbiam okładkę jubileuszowego wydania paryskiego Vogue’a z ubiegłego roku – a właściwie jedną z czterech jubileuszowych okładek, właśnie tę z Kate. (Nawiasem mówiąc, to też jest zdjęcie duetu Mert & Marcus.) Z Kate w wieczorowej sukni z długim rękawem, ale z gołymi plecami, w krótkich botkach z frędzlami zamiast szpilek, z makijażem i włosami tak naturalnymi, jakby wyskoczyła na chwilę po bagietkę. To jedna z najważniejszych rzeczy, których nauczyłam się od Kate: wyglądaj zawsze tak, jakbyś ubierała się zupełnie od niechcenia i wychodziła z domu w 5 minut. Nawet, jeśli skompletowanie stroju zajęło ci 3 dni, a makijaż i włosy kilka godzin. A ściśle: zwłaszcza wtedy! Moda nie znosi wysiłku.

Co jeszcze przejęłam od tej ikony stylu ostatnich 20 lat? Jeśli śledzisz mój cykl #RadzikowskaRadzi bez trudu rozpoznasz, co mnie inspiruje w Kate.

Łamanie zasad

Kate nosi zwykłe rzeczy: dżinsy, T-shirty, skórzana ramoneska, futerko, czarne buty z krótką cholewką, naszyjniki i bransoletki z cienkich łańcuszków... Takie same, jakie mają w swej szafie miliony dziewczyn na całym świecie. Ale zestawia je nieszablonowo, wbrew regułom. Widać to szczególnie na zdjęciach robionych przez paparazzi. I to jest najbardziej autentyczne. To jak modelka ubiera się na co dzień. Łamie zasady koncertowo. Futro narzuca na T-shirt. Torebkę Chanel nosi do wytartej parki. Elegancką marynarkę do kowbojek. Szykowny płaszczyk we wzór lamparta zakłada do zwykłych rurek i butów na płaskim obcasie. Łączy drogie marki i ubrania z sieciówek, jak jej ulubiony Top Shop, wizytowe stroje na wielkie wyjście z  ubraniami na ulicę. Tak właśnie uzyskuje się nieznośną lekkość bytu Kate Moss.

Foto: istock Czego nauczyła mnie Kate Moss?
Foto: Bulls Press Czego nauczyła mnie Kate Moss

To nie koniec. Teraz dochodzimy do sedna, głównej tajemnicy modelki – jak to się dzieje, że Kate buntowniczka, Kate uosobienie rocka i swingującego Londynu, Kate niegrzeczna dziewczyna, wygląda zawsze na dobrze ubraną? Cóż, ona po prostu JEST dobrze ubrana. Bardzo oszczędna gama kolorów: czarny, biały, szary, beż i złoty. Mało wzorów, bardzo mało: jeśli już, to klasyczne, jak jej ulubiona panterka. Dużo klasyki: seksowne rzeczy pożyczone z męskiej szafy – parka, biała koszula, płaskie półbuty, kamizelki – buty kowbojki, dżins. Kobiece dodatki: cienkie szaliczki, delikatna biżuteria. Czasem dobry vintage. Chętnie nakrycia głowy, zwłaszcza proste kapelusze. Dobre buty i drogie torebki. Coś ci to przypomina? Gdyby nie chodziło o Kate, można by pomyśleć, że to garderoba jakiejś sztywniary z klasy średniej. Żeby łamać zasady, trzeba je dobrze znać. To pierwsza rzecz, do której zawsze przekonuję moje klientki – zacznij od zbudowania dobrej, klasycznej bazy, poznaj zasady, a dopiero potem szukaj swego indywidualnego stylu!

To, co ja bardzo chętnie przejmuję od Kate: buty z cholewką noszone przez cały rok, koniecznie do eleganckich torebek; płaszczyk w panterkę (cały czas szukam idealnego); wojskowa parka w letnim wydaniu, nieco podniszczona (również noszona z torebką Chanel); marynarki łączone z ciężkimi buciorami.

2. Krótkie szorty, ale...

Zdjęcia Kate z festiwali muzycznych w szortach i kaloszach Hunterach znają wszyscy. Dżinsowe szorty bardzo kojarzą ze stylem modelki. Często zakłada do nich kabaretki i buty na płaskim obcasie. Traktuje je lekko brutalnie, nigdy jako słodkie  hot pants w stylu pin up girl, ze szpilkami. Generalnie dżinsowe szorty funkcjonują w połączeniu z butami z cholewką i ja tylko tak z nimi postępuję. To jeden z tricków, którym Kate zawdzięcza swój wizerunek świetnej kumpelki, dziewczyny z którą można konie kraść. Bezpośrednia, ale niezależna. Seksowna, ale nie łatwa. To się podoba mężczyznom. Ale jeszcze bardziej innym kobietom.

Foto: Getty Images Czego nauczyła mnie Kate Moss?

3. Okulary zawsze i wszędzie.

Nie wnikam z jakich powodów Kate Moss na wielu zdjęciach z ulicy, czyli na co dzień, jest w ciemnych okularach. Nie ma znaczenia, czy noc była intensywna, czy właśnie zauważyła paparazzi. Tajemnica – o to właśnie chodzi. Okulary na co dzień, niezależnie od pogody i pory roku, to jedna z podstawowych zasad dobrego stylu. Jestem jej wierna. Uwaga! To teraz równie ważny dodatek jak buty czy torebka i obowiązują te same zasady: powinny być dobrej jakości, świetnie dobrane do twarzy. Na początek idź w ślady Kate i postaw na klasykę.

4. Make-up no make-up

Zawsze w równowadze. Albo ma umalowane oczy, albo usta. Charakterystyczna dla niej czarna kreska albo smoky eyes, ale nic więcej. Bardzo delikatny makijaż. Na co dzień jej twarz wygląda jak nie tknięta podkładem. W sobotę, 16 stycznia Kate Moss obchodzi 42 urodziny i na aktualnych zdjęciach widać, że tego zwyczaju mimo wieku nie zmienia. Może ten naturalny makijaż zabiera jej teraz więcej czasu, może z bliska widoczne są jej pierwsze zmarszczki, ale dzięki niemu wygląda tak, jakby nie przejmowała się zbytnio swoim wyglądem. Zwłaszcza, że używa go także przy wyjątkowych czy wieczorowych okazjach. Przejęłam od niej także ten zwyczaj. Daje dobry efekt i bardzo odmładza.

5. Włosy anioła

Zawsze tak samo uczesana. Najczęściej ma rozpuszczone, niedbale ułożone włosy, trochę jakby na moment po wyjściu z sypialni. Jest w tym coś dziewczęcego i pociągającego. Na pewno nie dodaje jej lat, a wręcz przeciwnie. Takie włosy zazwyczaj miewają Francuzki. Albo anioły na renesansowych malowidłach. Włosy zabiegane, zajęte swoim życiem, nieobecne, lekko bezczelne i nieokiełznane.

Im bardziej uroczysta sukienka, tym normalniejsze włosy. Kate miała momenty, eksperymentowania z fryzurami. Najbardziej lubię te, które ma zazwyczaj, czyli długie. Do takich dążę; długich, z jasnymi refleksami jak po słońcu, miękko układających się, trochę potarganych. Wobec tego dokładnie wiem, ile starań wymagają takie włosy: dobry fryzjer, dobre kosmetyki i codzienna praca. Żaden paparazzi nie przyłapał Kate z marnymi, nieułożonymi lub nieumytymi włosami. Przejęłam tę prostą zasadę: po prostu nie wychodzę na ulicę, dopóki moje włosy nie wyglądają dobrze! A jeśli tego dnia są wyjątkowo oporne, niedbale je związuje w niedbały kok – to drugi sposób Kate na włosy, który zawsze się sprawdza. Nic pomiędzy: albo długie rozpuszczone, albo luźno spięte, żadnych dziwnych fryzur!

Uwielbiam to zdjęcie Kate. Impreza z okazji jej 34 urodzin. Często naśladuję jej uczesanie dokładnie z tego wyjścia. Burza drobnych loków z przedziałkiem na środku.

Foto: dailymail.co.uk Czego nauczyła mnie Kate Moss?

5. Niedoskonałe jest piękne

Wiele osób zastanawia się nad fenomenem Kate Moss, bo nie jest klasyczną pięknością, dla wielu jest ona wręcz nieatrakcyjna. Prawda jest taka, że ona nie udaje. I to jest do naśladowania przede wszystkim. Ma lekko krzywe zęby, czego nigdy nie skorygowała aparatem, wcale nie za dużo włosów – co nie wiąże się z noszeniem doczepianych włosów na co dzień, aby sprawić wrażenie, że jest ich więcej.  Dziś już wcale nie jest tak super zgrabna, jak przed laty, ale to też nie jest dla niej problem. Najwidoczniej akceptuje siebie i to się liczy. Więcej; jeszcze bardziej mi się dzięki temu podoba. To chyba najtrudniejsza rzecz, którą staram się od niej przejąć sama i wpoić innym kobietom – dbać o siebie, pracować nad swym wyglądem, ale i lubić siebie z całym dobrodziejstwem inwentarza. Wtedy pojęcie „własny styl” nabiera sensu.

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

~nino : mam wrażenie jakbym czytała artykuł 15-latki
11 sty 16 22:45 | ocena: 100%
Liczba głosów:8
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~kasia : Największym marzeniem pani piszącej ten artykuł to chyba jednak być Kate Moss. Można być naturalnym i sobą nie będąc ślepo zapatrzonym w jakąś osobę.
10 sty 16 12:56 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Ef Ka : Ej ludzie co wy widzicie takiego szczególnego w Kate Moss? jest tyle piękniejszych kobiet, lepiej ubranych i z większą osobowością. Nie mam ni przeciwko KM, ale robienie z niej jakiejś ikony stylu to lekka przesada.
10 sty 16 21:06 | ocena: 75%
Liczba głosów:12
75%
25%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~hgjh : "42 urodziny i na aktualnych zdjęciach widać, że tego zwyczaju mimo wieku nie zmienia. Może ten naturalny makijaż zabiera jej teraz więcej czasu, może z bliska widoczne są jej pierwsze zmarszczki" - pierwsze zmarszczki to ona miała jak miała 32 lata, a wygląda w miarę przyzwoicie jak na swój wiek (to chyba oczywiste????) zapewne dzięki beautician a nie dzieki genom :))).
11 sty 16 18:30 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~lustro : Moda nie znosi wysiłku, jak to dobrze ujęła "pani pisząca" i to chyba jest klucz do stylu Kate Moss. Myślę, że to wyssała z mlekiem matki. To się ma albo nie. Niby od niechcenia, niby przypadkowe a tworzące świetny wizerunek.
11 sty 16 22:47 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Jolanta : Styl rockowo-motocyklowy w wersji glamour ujdzie, ale centkom i kapelutkom mowie glosne: NIGDY.
11 sty 16 20:10 | ocena: 50%
Liczba głosów:4
50%
50%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Elle do ~kasia: A kto niechciałby być piękny, sławny i bogaty?
10 sty 16 15:41 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email