Jennifer Lopez: zabójczy styl na czerwonym dywanie

Jennifer Lopez ma 45 lat. Aż trudno w to uwierzyć patrząc na doskonałe stylizacje gwiazdy, która w ubiegłym roku nieustannie zachwycała na czerwonym dywanie. J.Lo doskonale wie, jakie są atuty jej figury i umie je podkreślać. Zobaczcie 13 najlepszych kreacji Jennifer Lopez.

fot. Getty Images

Jennifer Lopez może zmienić imię na Bogini Seksu Lopez. Latynoska gwiazda ma 45 lat. Wygląda na 30 i sprawia, że dwudziestolatki zielenieją z zazdrości oglądając jej kobiecą sylwetkę i seksowne stylizacje. Tych ostatnich w 2014 roku nie brakowało. J.Lo konsekwentnie wybierała kreacje, które podkreślały jej krągłości. Najpierw namiętnie eksponowała nogi w sukienkach mini, potem z modelu body-con przerzuciła się na długie suknie z głębokimi rozporkami. Czasem wybierała większy dekolt, zawsze miała nienaganne fryzury i makijaż. Przez dwadzieścia lat w show-biznesie udało jej się stworzyć styl i markę, która jest rozpoznawalna na całym świecie.

fot. Getty Images
fot. Getty Images

Jennifer uwielbia luksus i glamour. Jej kreacje muszą błyszczeć, przyciągać uwagę, ale raczej nie zdarza jej się przekraczać granicy dobrego smaku. Jej genialna sylwetka( J.Lo ma 45 lat, sic!) aż prosi się o to, by ją eksponować i wielbić. Swoją drogą, przypominają mi się czasy sprzed kilkunastu lat, gdy świat zaszokowała informacja, jakoby Jennifer Lopez ubezpieczyła swoją pupę na milion dolarów. Były to czasy przed Kim Kardashian, więc a)pupa zupełnie normalnych rozmiarów była w stanie zaszokować kogokolwiek; b)ubezpieczenie jakiejkolwiek części ciała było praktyką niestandardową. Wiek niewinności, chciałoby się powiedzieć.

fot. Getty Images
fot. Getty Images

Cóż, żyjemy jednak w 2015 roku, w którym anatomia Nicky Minaj, Kim Kardashian i każdej innej anakondy jest prezentowana i analizowana na milion sposobów. I dzięki temu, dość niespodziewanie, Jennifer Lopez, którą na początku jej kariery uważano za lekką skandalistkę ze skłonnością do prowokacyjnych kreacji, stała się niemalże ikoną stylu. Wprawdzie piękna Portorykanka dorzuciła swojej trzy grosze do dyskusji na temat pośladków, nagrywając kawałek „Booty”, ale w ciągu ostatnich kilku miesięcy miniówki poszły w odstawkę, na rzecz zwiewnych, długich sukni. Ładna zmiana.

fot. Getty Images
fot. Getty Images

W stylu Jennifer Lopez przede wszystkim podoba mi się jej konsekwencja. Gwiazda pamięta o swoich korzeniach, nie udaje kogoś kim nie jest. Wie w czym czuje się dobrze i za jaki styl kochają ją miliony. Na czerwonym dywanie wygląda zjawiskowo, choć wiemy, że w codziennym życiu nie stroni od dżinsów i umie docenić prostotę. Jennifer Lopez, która od lat jest ambasadorką L’Oreal, musi mieć doskonałego dermatologa i chirurga kosmetycznego. Gwiazda z pewnością nie ma na swoim koncie inwazyjnych operacji plastycznych, ale ochoczo korzysta ze wszystkich dobrodziejstw medycyny estetycznej. I dobrze! Póki efekt jest naturalny i nikt nie może pomylić Jennifer z Kim Kardashian (nawet gdy stoją tyłem), należy tylko gratulować. W końcu która z nas nie chciałaby wyglądać na 10 lat młodziej?

fot. Getty Images

Może to jej urok, może to nowa miłość? A w zasadzie stara miłość. Jennifer Lopez postanowiła dać drugą szansę swojemu związkowi z młodszym od niej o 18 lat Casperem Smartem. Piosenkarka i tancerz spotykali się przez trzy lata, jednak w lipcu 2014 roku ich związek zakończył się. Jednak jak donoszą plotkarskie media (i paparazzi) Caspar i J.Lo znów są razem! I dobrze. Bo z moich obserwacji wynika, że zakochana J.Lo to doskonale ubrana J.Lo. Tak więc czekamy na kolejne świetne stylizacje, które Jennifer Lopez przygotowuje wspólnie ze swoimi stylistami: Robem Zangardi i Mariel Haenn.

fot. Getty Images
fot. Getty Images

Do tej pory Zangardi i Haenn wybierali dla swojej klientki kreacje od Zuhaira Murada (choćby jej suknia- kaftan na gali wręczenia Złotych Globów) czy Reem Acra. Lopez raczej stroni od wielkich domów mody. Na czerwonym dywanie raczej nie zobaczymy jej w kreacji Chanel czy Diora. Woli rzeczy bardziej seksowne, pasujące do jej charakteru. Dlatego nie obawia się pokazać ciała. Cielista sukienka Reem Acra, którą wybrała na ceremonię rozdania nagród American Music Award przywodzi na myśl słynną „naked dress”, jaką Carrie Bradshaw założyła na pierwszą randkę z Mr. Big. Choć i w tym przypadku kreacja sporo zasłaniała, zostawiała ogromne pole dla wyobraźni. Zabawa w odsłanianie i zasłanianie to znak rozpoznawczy Jennifer Lopez.

fot. Getty Images

Dokładnie tą zasadą Jennifer kierowała się przy wyborze kreacji na inne okazje. Impreza Hollywood Film Awards – biało czarna sukienka Zuhair Murad: prosty, biały, ołówkowy dół do połowy łydki i zniewalająca, przezroczysta góra z kwiatowymi aplikacjami. Miesiąc wcześniej impreza Variety Power of Women: tym razem Jennifer Lopez postanowiła odsłonić nogi, ale za to góra sukienki mini była zabudowana – długi rękaw, kołnierzyk w stylu Piotrusia Pana. Można by powiedzieć – grzeczna uczennica, gdyby nie fakt, że sukienka była czerwona, w cętki i od Valentino (na to ostatnie może sobie pozwolić niewielka liczba dziewczyn z ogólniaka).

fot. Getty Images
fot. Getty Images

W ubiegłym roku w szafie pani Lopez pojawiło się wiele kreacji zasługujących na naszą uwagę (i aplauz): suknia Atelier Versace z głębokim dekoltem w jakiej zaprezentowała się na Fashion Rocks, srebrna sukienka mini Kaufmanfranco, z wielkiego finału amerykańskiego „Idola” czy czerwona suknia Donny Karan, w jakiej Lopez zadała szyku na rozdaniu nagród Billboardu. Strzałów w dziesiątkę było sporo. Pozostaje tylko mieć nadzieję, w 2015 roku Jennifer Lopez będzie wyglądała równie dobrze i nadal będzie nas przyprawiać o szczerą, niepohamowaną zazdrość.

fot. Getty Images

Tematy:

Nieprawidłowy email