Best Look: Lily James w sukni Elie Saab

Na premierze nowej ekranizacji „Kopciuszka”, Lily James, odtwórczyni głównej roli, pojawiła się w kreacji, na widok której każda macocha, zła siostra i miłośniczka balowego przepychu zzieleniałaby z zazdrości. W sukni Elie Saab Couture młoda aktorka wyglądała doskonale.

fot. getty Images

Ten best look nie jest obiektywny. Choćby dlatego, że dotyczy „Kopciuszka”, mojej ukochanej disney'owskiej bajki, którą jako mała dziewczynka oglądałam codziennie. No może – co drugi dzień, na zmianę z „Małą Syrenką”. Dlatego gdy zobaczyłam Lily James, odtwórczynię tytułowej roli w nowej, filmowej adaptacji „Kopciuszka”, wiedziałam, że spoglądam na jedną z najpiękniejszych kreacji, jakie w życiu widziałam i że będę o niej opowiadać każdemu, kto zechce słuchać. Więc słuchajcie.

fot. getty Images
fot. getty Images

Lily James ma 25 lat i talię tak wąziutką, że po premierze „Kopciuszka” media zaczęły ją oskarżać o anoreksję, a producentów, o ostrą ingerencję graficzną w obraz. Okazuje się, że ani Lily nie ma zaburzeń odżywiania, ani żadnego grafika nie poniosło przy retuszu. Choć James przyznała, że sukienka w której tańczyła na balu jako Kopciuszek była okropnie wąska – gwiazda nie jadła przez cały dzień aby móc się w niej poruszać. No cóż, wyrzeczenia to w świecie showbiznesu nic nowego. Ale jeśli potem przychodzi nagroda w postaci ogromnej premiery i możliwości założenia najpiękniejszej sukienki na świecie, to można pocierpieć.

fot. getty Images

W dniu wielkiej prezentacji filmu Lily James pojawiła się w Los Angeles w sukni Elie Saab, która jest ucieleśnieniem wszelkich marzeń małych i dużych dziewczynek, które choć raz chcą poczuć się jak księżniczka. Lily wiedziała, że tego wieczoru nikt nie może wyglądać lepiej od niej. I chyba nikt by nie śmiał. Sukienka, którą wybrała, w kolorze pastelowej, morskiej zieleni pochodzi z kolekcji Elie Saab Couture na jesień 2014. Wykonana z cielistej organzy, ozdobiona nieskończoną ilością aplikacji mieni się blaskiem podobnym do tego, jaki otaczał suknię bajkowego Kopciuszka w animowanym filmie z 1950 roku. Długi tren zdecydowanie utrudniłby ucieczkę przed księciem, gdyby przed wybiciem północy James musiała zniknąć z balu. Na szczęście nie musiała. Przez cały wieczór można było podziwiać jej drobniutką talię, dodatkowo podkreśloną paskiem, przepiękną cerę i dodatki rodem z bajki: pantofelki Christiana Louboutina model „Cinderella” (wprawdzie nie były zrobione ze szkła, ale i tak wyglądają czarująco) i torebeczkę Charlotte Olympia ‘Time Piece’ ozdobioną motywem zegarowej tarczy. Prawda, że wszystko wygląda świetnie?

fot. getty Images
fot. getty Images
fot. getty Images

Zwłaszcza, że Lily James, jak na nowoczesnego Kopciuszka przystało, nie polegała na mocy magicznej różdżki i wróżki chrzestnej, a na możliwościach swoich stylistów, którzy do bezcennej kreacji dobrali diamenty Kwiat, które jeszcze bardziej podkreślały delikatną urodę aktorki. Makijaż bez zarzutu, włosy błyszczące i bez skazy. Brakuje tylko księcia z bajki...

fot. getty Images

Tematy:

Nieprawidłowy email