Best Look: Jennifer Connelly w sukience Louis Vuitton

Jennifer Connelly promuje swój najnowszy film “Aloft” w Madrycie. Na oficjalnej premierze obrazu i na konferencji prasowej aktorka pojawiła się w kreacjach Louis Vuitton. Na wieczornej imprezie zaprezentowała się w sukience z kolekcji pre-fall 2015, jeszcze zanim ta została zaprezentowana na wybiegu w Paryżu. To się nazywa siła przyjaźni z Nicolasem Ghesquiere!

fot. Getty images

Jennifer Connelly często pojawia się na czerwonym dywanie w kreacjach prosto z wybiegu. Jest uwielbiana przez projektantów, zwłaszcza przez dyrektora kreatywnego Louis Vuitton, Nicolasa Ghesquiere. Aktorka miała więc okazję zaprezentować w Madrycie sukienkę z kolekcji pre-fall 2015, zanim ta miała swoją oficjalną premierę podczas pokazu marki. To się nazywa bycie trendsetterką!

fot. Getty images

Warto dodać, że jak zwykle, pomysły Ghesquiere są trafione w dziesiątkę. Połączenie kobiecego motywu stokrotek, z dziewczęcym, wciętym w talii fasonem i bardzo eleganckimi, kobiecymi wykończeniami – prosty, biały dekolt – pęknięcie, czarna, skórzana lamówka, podkreślona sylwetka, to wszystko składa się na sukienkę marzeń.

fot. Getty images

Nic więc dziwnego, że Connelly w Madrycie prezentowała się wybitnie dobrze. W dniu premiery zdecydowała się na total look od Louis Vuitton. Zamiast klasycznych szpilek wybrała czarne botki za kostkę, co nadało całości nieco bardziej zadziornego, mniej oczywistego charakteru. Do tego kopertówka również od Louis Vuitton, również w kolorze czerni. Dodatki sprawiły, że koktajlowa sukienka nabrała wieczorowego charakteru. Z pewnością nie jest to stylizacja na Oscarową galę, ale jednocześnie pokazuje, że na czerwonym dywanie jest miejsce nie tylko dla ogromnych sukien – bez, ale i dla kreacji skromniejszych, ale równie zachwycających.

fot. Getty images

Jak zwykle ni mogę oderwać oczu od perfekcyjnej alabastrowej cery aktorki i jej kruczoczarnych włosów, które lśnią cudownym, zdrowym blaskiem. Grube, gęste brwi aktorki to jej ogromny atut. Nic więc dziwnego, że grają one główną rolę w makijażu artystki. Podkreślone, idealnie ułożone przykuwają uwagę i przywodzą na myśl brwi Lily Collins. Czy wy tez uważacie, że artystki są do siebie całkiem podobne? Makijaż Jennifer jest bardzo prosty, wręcz minimalistyczny. Obrysowane Kohlem oczy, wytuszowane rzęsy, koralowa pomadka. Bez zbędnych fajerwerków, aby nie odwracać uwagi od brwi i sukienki. Za takie stylizacje kochamy panią Connelly!

fot. Getty images

Tematy:

Nieprawidłowy email