Jak smarfony zmieniły branżę fashion?

Smartfony rozpieściły branżę modową i wszystkich, którzy uważnie śledzą jej poczynania. Instagram stopniowo zastępuje dziś modelkom analogowe portfolio, a pokazy mody transmituje się na żywo… na Snapchacie.– W dodatku niektóre z najnowszych kolekcji modowych – można kupić prosto z wybiegu, w trybie See Now Buy Now.

Foto: Getty Images

Dla blogerek, modelek i stylistek, smartfon staje się równie ważnym elementem garderoby co biżuteria, it-bag czy szpilki. Influencerki z branży modowej nie wyobrażają sobie dziś swojego zawodowego życia bez podtrzymywania kontaktu ze swoimi followersami.

W ciągu ostatnich kilku lat nowe technologie skutecznie przekształciły świat mody z niedostępnej enklawy tylko dla wybrańców – w przestrzeń otwartą dla każdego fana. Obserwatorzy świata mody o zaproszeniu na pokaz i miejsce przy catwalku mogli tylko pomarzyć. O nowych trendach dowiadywali się pół roku później z magazynów o modzie, gdy te już dawno straciły na świeżości. Potem mogli grzecznie udać się do pobliskich sieciówek w poszukiwaniu tańszych odpowiedników. Nie mogli zajrzeć za kulisy wybiegów, ani poznać bliżej swoich idoli – modelek, projektantów, czy stylistek.

Teraz nie dość, że pokazy transmitowane są w czasie rzeczywistym – na Facebooku, Instagramie i Snapchacie, to w dodatku można kupić na nie bilety! We wrześniu ubiegłego roku pokaz, na który mógł wejść każdy posiadacz takiej karty wstępu, zorganizował Tommy Hilfiger. Karnawał na „Tommy Pier” w Nowym Jorku uświetnił premierę kolekcji, która powstała we współpracy z Gigi Hadid.

Foto: East News Gigi Hadid i Tommy Hilfiger

Pokaz został dodatkowo zorganizowany w trybie See Now Buy Now, czyli ubrania, które chwilę temu oglądało się na wybiegu, można było kupić prawie natychmiast. Na smartfonie.  W cyfrowym świecie, w którym każda sylwetka z pokazu jest obfotografowana przez gości i praktycznie w tej samej sekundzie trafia na media społecznościowe, projektanci nie chcą czekać ze sprzedażą przez pół roku, gdy zapotrzebowanie na gorące sztuki radykalnie spadnie. Zwłaszcza że w chwilę po pokazie w biurach projektowych sieciówek pełną parą ruszy produkcja nowych kolekcji, „inspirowanych” tymi ze światowych wybiegów. Zdarzało się nawet, że takie inspirowane kolekcje trafiały do sprzedaży szybciej niż „oryginał”. W ślady Hilfigera poszli już m.in. Christopher Bailey z Burberry, Rebecca Minkoff i Tom Ford. Niektórzy z projektantów, jak np. Diane von Furstenberg, bronią się przed przedwczesnym ujawnieniem swoich pomysłów, organizując prywatne pokazy dla branży i kupców, których obowiązuje embargo informacyjne.

Foto: East News Kampania Burberry na Snapchacie

Dla projektantów mody social media stanowią zatem zarówno błogosławieństwo jak i przekleństwo. Z jednej strony pozwala na popularyzację trendów na niespotykaną dotąd skalę. Z drugiej jednak – zbyt szybko zdradza ich pomysły szerokiej publiczności, wśród której znajduje się również konkurencja uprawiająca modowy copy-pasting.

Natomiast dla modelek media społecznościowe wiążą się z samymi atutami. Utworzenie swojego modelingowego portfolio nigdy nie było prostsze. Wystarczy, że początkująca modelka z wprawą prowadzi swoje konto na Instagramie, a liczba jej kontraktów z czasem dogoni liczbą jej followersów. Nieprzypadkowo międzynarodowe edycje „Vogue'a” wciąż typują nowe „Instagirls”, czyli dziewczyny, które pracę, pieniądze i sławę zawdzięczają właśnie mediom społecznościowym.

Najsłynniejsze „Instagirls” zyskały celebrycki status, osiągając popularność na równi z supermodelkami z lat 90.. Każdy ich krok jest śledzony przez miliony wygłodniałych informacji fanów. Nie chcą one jednak oddawać pola agencjom fotograficznym, prasie, czy portalom. Wolą same tworzyć kontent na swój temat. Dlatego nie rozstają się ze swoim smartfonem, mając go przy sobie praktycznie 24 godziny na dobę. Nawet w łóżku ze swoim partnerem, co udowodniła ostatnio Gigi Hadid, wrzucając zdjęcie spod kołdry z Zaynem zrobione w przerwie paryskich pokazów.

W pierwszej dziesiątce najchętniej obserwowanych modelek na Instagramie są Kendall Jenner (76 milionów followersów), emerytowana już Cara Delevingne (38 mln), wspomniana Gigi Hadid (prawie 31 milionów), Gisele Bundchen (prawie 12 mln), Emily Ratajkowski ( również 12 mln), Bella Hadid (ponad 11 mln), Candice Swanepoel (prawie 11 mln), Alessandra Ambrosio (ponad 8 mln), Rosie Huntington-Whiteley (7 mln) oraz Irina Shayk (ponad 7 mln).

Do czego służą im instagramowe obrazki i szybkie snapy? Do kreowania własnego wizerunku i budowania swojej marki. Za pomocą swoich smartfonów Insta-girls chwalą się prestiżowymi projektami, dzielą życiem prywatnym, a takżę działalnością społeczną, charytatywną czy polityczną. Eklektyzm takiego kontentu wynika z niejednorodnej grupy odbiorców, którzy obserwują ich w social mediach. Z jednej strony modelki śledzą oczywiście fani z całego świata, którzy marząc o życiu pełnym pierwiastka „glamour”, mają poczucie, że zbliżają się do niego na wyciągnięcie ręki, oglądając relację z wielkiego świata. Jednak w grupie followersów modelek są również ich konkurentki, a przede wszystkim – zleceniodawcy. W tej drugiej grupie mieszczą się nie tylko redakcje magazynów, które czekają aż zakontraktowane przez nie Insta-girls podzielą się zdjęciami z nowej sesji. Są w niej również projektanci, którzy zapraszają Insta-girls do udziału w swoim pokazie, oczekując, że wrzucą zdjęcia zza kulis. W tej grupie znajdują się także klienci komercyjni. Domy mody coraz częściej bohaterów kampanii reklamowych i ambasadorów wybierają na podstawie liczby stojących za nimi fanów. To z tego powodu w tym sezonie siostry Hadid, które wspólnie mają prawie 50 mln fanów, wystąpiły w rekordowej liczbie reklam.. Dodatkowo otrzymały kilka kontraktów na zaprojektowanie limitowanych kolekcji, m.in. dla Tommy'ego Hilfigera, czy Stuarta Weitzmana. Oczywiście nie tylko marki modowe korzystają z popularności Insta-girls: zdjęcia z treningu w konkretnym modelu sportowych butów, z zielonym smoothie z popularnej kawiarni w dłoni, czy w luksusowym samochodzie – w mediach społecznościowych Insta-girls chce być dziś niemal każda marka.

Profil na Instagramie potrafi również wyręczyć projektanta z konieczności przeprowadzania castingu. Często bowiem można na nim zobaczyć, jak modelka wygląda bez makijażu, w jakiej jest formie i czy kamera oby na pewno ją kocha. To oszczędność czasu nie tylko dla samych modelek, lecz również agencje castingowy.

Dla modelek aktywność w mediach społecznościowych nie jest wcale rozrywką czy sposobem  na spędzanie czasu wolnego. To po prostu kolejne zadanie, wpisane w harmonogram ich etatu. Profilu wymagają od nich agencje, fani i klienci. Dzięki technologiom objawia się jeszcze jedno, bardziej ludzkie oblicze supermodelek: dziewczyn, którym zdarza się zrobić słabe zdjęcie, za ostro zabalować albo dziwacznie się ubrać. Jak każdemu z nas. Ale już nie każdy po fotce smartfonem zbiera pod nią 70 milionów lajków.

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

~inna bajka : bełkot pustej analfabetki, co za prymityw.
18 kwi 21:32 | ocena: 57%
Liczba głosów:7
43%
57%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Alicja do ~inna bajka: Jaki ktoś musi być, aby zostawić tak negatywny komentarz? To raczej świadczy o Panu/Pani, niż o autorce artykułu.
19 kwi 16:28 | ocena: 100%
Liczba głosów:5
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~baska : Kto korzysta z usług od http://ekspo-trans.pl ?
6 wrz 18:56
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Dorota : Zgadzam się że branża zmieniła się przez internet, aplikację, blogi. Ma się wrażenie że każdy może wstąpić do tego świata a nie jak kiedyś należny przebijać się przez odpowiednich ludzi aby zostać zaproszonym do elitarnego grona.
https://lowcamarek.blogspot.com
7 maja 19:52
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email