24 godziny z… Michałem Szulcem

Projektant Michał Szulc opowiedział nam o swoim dniu, który dzieli pomiędzy szkołę, a swój warszawski showroom, gdzie przy odrobinie szczęścia można go osobiście poznać.

Foto: Zdjęcia własne Bartek Szmigulski / VU MAG

Jest jednym z najlepszych polskich projektantów, który przede wszystkim stawia na jakość, a nie na ilość i blask fleszy. Dlatego też na jego pokazach w pierwszym rzędzie nie spotkamy celebrytek, tylko stylistów i dziennikarzy mody. Swój czas dzieli pomiędzy własną markę, dodatkowe projekty, a także łódzką Akademię Sztuk Pięknych, gdzie jest wykładowcą. Specjalnie dla serwisu VU MAG w kilku słowach streścił swoje 24 godziny. Zapraszam.

Każdy dzień jest inny i spędzam go inaczej - często jeżdżę po Polsce, zmieniam otoczenie. Nie zamieniłbym swojego trybu pracy na żaden inny, ale bardzo trudno jest sprowadzić wszystkie dni tygodnia do wspólnego mianownika:

7.00

Budzik dzwonił już trzy razy, zmuszam się do wstania z łóżka. Na nogi stawia mnie espresso, które piję przed śniadaniem. Nie przywiązuję zbyt dużej uwagi do tego, co mam na sobie, więc jedną ręką wyjmuję z szafy koszulę, drugą sprawdzam Instagram i maile. Jeszcze tylko perfumy (ostatnio jestem fanem Cardinala Jamesa Heeley'a z Galilu) i jestem gotów do wyjścia.

Foto: Zdjęcia własne Bartek Szmigulski / VU MAG Michał Szulc

8.00

Ruszam w drogę. W poniedziałki i środy prowadzę zajęcia z projektowania ubioru w łódzkiej ASP. Rozmawiam ze studentami, omawiamy projekty i inspiracje. Kiedy semestr się kończy, oglądamy wstępne odszycia i realizacje, przygotowujemy się do sesji zdjęciowych i egzaminów.

Po szkole jadę prosto do siedziby Tatuum, od września odpowiadam za męską kolekcję marki. We wtorki i czwartki jestem w firmie cały dzień i zwykle wtedy przekazuję projekty i uczestniczę w przymiarkach.

13.00

Jestem typem wiecznie głodnego mięsożercy. Zazwyczaj zwracam uwagę na ilość, nie jakość. Uwielbiam polską kuchnię np. rosół, a po nim schabowy - to dla mnie obiad idealny. W pracy to niestety rzadkość, ale nadrabiam zaległości, kiedy prowadzę szkolenia z tendencji i Visual Merchandisingu (zwykle w piątki, czasem też w soboty). Ostatnio odwiedziłem zrekonstruowany skansen w Nowym Sączu i jestem nim absolutnie zafascynowany! Lokalna kuchnia jest naprawdę godna polecenia!

18.00

Jadę do zaprzyjaźnionej konstruktorki, z którą od miesiąca pracujemy nad formami do nowej kolekcji. Każdą kolekcję buduję z multiplikowanych konstrukcji, muszę mieć pewność przed rozpoczęciem szycia, że są idealne. Po omówieniu projektów i makiet pakuję wszystko do samochodu i ruszam do szwalni. Tam, przy herbacie i papierosie omawiamy modele, które można zacząć odszywać. Ostatnie kolekcje powstawały w niecałe trzy tygodnie tuż przed pokazem. Na początku tego roku zmuszony byłem do nawiązania współpracy z nowymi szwalniami, dlatego tym razem cały proces projektowy został przyspieszony i pierwsze modele są już gotowe i czekają na prezentację. W piątki, mimo natłoku obowiązków zaglądam do showroomu na warszawskim Powiślu. To tam styliści wypożyczają moje ubrania do sesji zdjęciowych, tam też umawiam się na spotkania i miary z klientkami.

Foto: Zdjęcia własne Bartek Szmigulski / VU MAG Michał Szulc

22.00

Wracam do domu i najchętniej położyłbym się przed telewizorem, ale to jeszcze nie czas na spanie. Włączam komputer, odpisuję na maile, które spłynęły po południu. Przygotowuję nowe projekty.

1.00

Czas na sen. Jeśli nie położę się teraz, nie wstanę rano. Kiedyś usypiałem przed telewizorem, dziś wystarczy mi gonitwa myśli - co dziś zrobiłem, czego zapomniałem, czy w dobrym miejscu narysowałem cięcie w żakiecie...

Foto: Zdjęcia własne Bartek Szmigulski / VU MAG Michał Szulc

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

~Kobieta z Magdalii : Podoba mi się ta forma "dzień z..." :) Czekam na więcej :)
29 mar 16 15:07
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email