Dominika Koczot. Jak cię widzą inni

Jest specjalistką od kształtowania publicznego wizerunku. Swoją markę „Manifattura Donna” Dominika Koczot założyła po to, by kobiety czuły się nie tylko piękne, ale i bardziej pewne siebie. W pracy i po pracy.

Foto: Vumag

Zarządzaniem wizerunkiem – ze szczególnym uwzględnieniem polityków: na studiach wybrała specjalizację „dyplomacja” – zajmuje się od 10 lat. Markę modową prowadzi już czwarty rok. Nazwa jest włoska, bo studiowała we Włoszech, w Puglii, i do dziś uważa włoskie standardy mody i urody za niedoścignione. Wkrótce po studiach przeniosła się do Londynu (strona http://www.manifatturadonna.com/ prowadzona jest do dziś w języku angielskim, a ceny modeli podawane w funtach brytyjskich), i tam założyła swoja markę, ale włoska nazwa pozostała. Włoska jest też estetyka: klasyczne fasony, wręcz kanon elegancji, przywiązanie do dobrych tkanin, dbałość o detale. I przede wszystkim ta miękka, kobieca linia, która łagodzi najsurowsze zasady służbowego dress codu. Bo od początku podstawę kolekcji „Manifattura Donna” miały stanowić ubrania dla pracującej dziewczyny.

Foto: Zdjęcia własne Tatiana Pałucka / VU MAG

­– Baza to prosta, jednokolorowa sukienka i klasyczna koszulowa bluzka: biała lub w drobne paseczki ­– mówi Dominika. – I do tego kilka różnych dodatków, które całkowicie zmieniają te modele i czynią je przydatnymi na różne okazje. Też dość proste, bez udziwnień: ozdobny kołnierz, pagony, łańcuchy, wstążki lub kokardy. Mała rzecz, ale potrafi sprawić, że wyglądasz inaczej i czujesz się inaczej. Bo sama nieraz szłam wprost z uczelni czy pracy na kolację lub do teatru, nie mając szansy na to, by wrócić do domu i się przebrać. Poza tym lepiej mieć kilka rzeczy w dobrym gatunku, niż masę jednosezonowych ubrań kiepskiej jakości. To jest nie tylko zgodne z zasadami elegancji i klasycznego dress codu, ale też z ideą etycznej, odpowiedzialnej społecznie mody, której jestem zwolenniczką.

„Manifattura Donna” z czasem powiększyła swoją ofertę, tak, że znalazła się w niej nawet minikolekcja sukien ślubnych – okazało się, że coraz więcej kobiet nawet przy tak wyjątkowej okazji marzy o prostej, znakomicie skrojonej sukience, w której panna młoda nie przypomina bezy. Kolejne zmiany przyniósł w ubiegłym roku powrót na stałe do Warszawy.

Foto: Zdjęcia własne Tatiana Pałucka / VU MAG

– W Polsce nie ma tak rygorystycznego dress codu, jak w krajach anglosaskich – opowiada Dominika. – Tam dość często zdarza się, że z mojego sklepu internetowego korzystają mężczyźni, którzy kupują w prezencie koszule „Manifatture Donna” swoim żonom czy dziewczynom, dając im w ten sposób  do zrozumienia, że wspierają ich zawodową karierę. W Warszawie bardziej ceniona jest kobiecość moich projektów: znajome stylistki natychmiast zrobiły z moich formalnych bluzek koszulowych do pracy seksowne koszule „po pracy”. I bardzo spodobało mi się to spojrzenie. W takie lato, jak to, gdy cała Warszawa siedzi nad Wisłą, przyjemnie mieć świadomość, że można po pracy rozpuścić włosy, podwinąć rękawy luźno narzuconej na wierzch koszuli i dołączyć do siedzących w kawiarnianym ogródku znajomych.

Ubrania „Manifatture Donna” sprzedawane są w Polsce na nowym portalu stlsh.pl, (od słowa „stylish”), który Dominika Koczot założyła niedawno, rozszerzając w ten sposób swoją działalność o kompleksową stylizację oraz dobór garderoby i akcesoriów dla kobiet, mężczyzn i dzieci. Jej zdaniem w Polsce dopiero zaczyna się przywiązywać wagę do kształtowania swego publicznego wizerunku i prawdziwy boom na usługi specjalistów takich jak ona ciągle jeszcze jest przed nami.

Tematy:

Nieprawidłowy email