10 najlepszych surferskich kostiumów

Bardzo dużo jest w tym sezonie kostiumów nie do końca sportowych, ale mocno inspirowanych wodnymi sportami. Stylizacja na dziewczynę surfera świetnie sprawdzi się i na Helu, i na Rodos.

Foto: grafika: Dagmara Radzikowska / istock

To są kostiumy kąpielowe mocno zabudowane, z materiałów imitujących piankę albo wręcz z pianki. Mają podwójne przeszycia jak bielizna korygująca lub sportowy kombinezon. Są też często zaopatrzone w  suwaki, siatki, lamówki, lampasy – trochę jak w coolerskim dresie, który przecież też nie jest ubrankiem do pocenia się na boisku, tylko zadawania szyku na mieście.

W przeciwieństwie do tradycyjnego bikini te kostiumy więcej zakrywają niż odkrywają. Jednoczęściowe z długimi rękawami. Dwuczęściowe z topami i koszulkami zamiast staników. Ale to wszystko jest bardzo seksowne – majtki mają bardzo wysoko podkrojone nogawki, grube elastyczne materiały świetnie modelują sylwetkę. I super wyglądają zestawione z wakacyjnymi ubraniami – luźny sweter, dresowa bluza, obszerny T-shirt – co akurat nad Bałtykiem sprawdza się popołudniami lepiej, niż zwiewne pareo.

Foto: grafika: Dagmara Radzikowska / istock

Dopełnieniem surferskiego stylu są sportowe torby vintage, okulary lustrzanki, klapki japonki i białe tenisówki, trampki i adidasy. Prym wodzą ikony z lat 70., które już dawno przestały być sportowymi klasykami, a stały się miejskimi celebrytami, jak klapki Havaianasy i adidasy Stan Smith.

Havaianasy zawdzięczają swą międzynarodową karierę faktowi, że Brazylijczycy jako pierwsi wpadli na pomysł, żeby zrobić tradycyjne japońskie sandały „zori” w wersji wygodnej – podeszwę z trawy ryżowej zastąpili gumą ze wzorem ziarenek ryżu, a idące ukośnie dwa długie kawałki materiału lub skóry zastąpili wyprofilowanymi gumowymi paskami, przylegającymi dobrze do stopy i co najważniejsze: nie piłującymi podczas chodzenia dużego palca u nogi. Właśnie wygodzie havaianasy zawdzięczają swoją karierę w latach 70. – no i temu, że reklamowano je wówczas, iż „nie mają nieprzyjemnego zapachu”… Dziś to najsłynniejsze „japonki” świata – co roku specjalne modele dostają w prezencie wszyscy nominowani do Oskarów,  znana jubilerska firma H Stern wykonała złote havaianasy wysadzane brylantami, w Sao Paolo powstał super sklep Espaço Havaianas, oferujący wszystkie możliwe wzory i kolory. Walnie przyczyniły się do rozpowszechnienia tego modelu gumowych klapek na całym świecie i nie brakuje już marek, które ścigają się z nimi pod względem i wygody, i urody.

Tegoroczny przebój lata – białe „stany smithy” – to też ikona stylu. Adidas zrobił ten model jako pierwszy swój but sportowy przeznaczony do gry w tenisa: z myślą o wejściu na rynek amerykański zadedykowano je popularnemu wówczas tenisiście Stanowi Smithowi. I szczerze mówiąc, głównie dzięki tym butom ten wysoki wąsacz nie zginął w mrokach historii. Białe, sznurowane adidasy z 3 rządkami dziurek zamiast kolorowych pasków, zielonym wzmocnieniem na pięcie (pierwotnie miało chronić ścięgno Achillesa) i portretem Stana na języku już w latach 80. stały się kultowym modelem streetowej mody.  I zaczęły żyć własnym życiem – dziś swoje modele „Stan Smith” robią wszystkie marki modowe, od Acne i Isabel Marant po popularne sieciówki.

Jak już tak omawiamy surferską modę od stóp do głów, to jeśli konieczne chcesz coś na głowę to doradzam daszek albo czapkę z daszkiem. Ale w sumie, po co? Przecież włosy też powinny być surferskie czyli z jaśniejszymi pasemkami, wypalone od słońca...

Tematy:

Nieprawidłowy email