Jak ubrać teściową?

4 sposoby na dobrze wystylizowane panie, czyli jak ubrać teściową na własny ślub?

Foto: autorka ilustracji: Dagmara Radzikowska / Getty Images

Pytanie za 10 punktów: dlaczego w ogóle masz przejmować się, w czym wystąpi na waszym ślubie twoja teściowa, skoro i bez tego masz mnóstwo rzeczy na głowie? Odpowiedź jest prosta – bo to świetnie wpłynie na waszą relację, pomoże wam się lepiej poznać, a może nawet zaprzyjaźnić. Jeśli twój narzeczony nie ma siostry, twoja pomoc będzie wręcz nieoceniona.

Zasady generalne, których powinnaś przestrzegać w każdym przypadku.

* Postaraj się pamiętać o tym, że twoja teściowa NIE JEST STARĄ KOBIETĄ: nawet jeśli wasze kontakty nadal są bardzo oficjalne, wiekiem pewnie bliżej jej do Madonny niż królowej Elżbiety II. Z listy propozycji od razu wykreśl postarzające rzeczy jak kostium z tweedu lub sweter kardigan zarzucony na sukienkę (jeśli konieczne jest okrycie to wybierzcie letni płaszczyk lub żakiet).

* Dobra fryzura i profesjonalny makijaż potrafią czynić cuda. I tu uwaga:

nigdy nie zostawiajcie tego na ostatnią chwilę! Może warto przy tej okazji pomyśleć o bardziej nowoczesnym cięciu, czy zaproponować kilka refleksów o 3 tony jaśniejszych od reszty włosów (dodają świeżości i naturalności). Lepiej przećwiczyć to kilka tygodni przed Wielkim Dniem, żeby mieć trochę czasu na poprawki.

* Torebka zawsze mała. Buty koniecznie na obcasie! Nawet niewielkim, 2-3 cm., ale bez niego się nie obejdzie; uwierz mi, obcas zmienia całą sylwetkę. Jeśli teściowa ma od lat problem ze znalezieniem wygodnego fasonu, w którym wytrwa bez bólu kilka godzin, zaproponuj zrobienie pary butów na miarę.

* Nie staraj się jej stylizować trendy, wytwornie, czy na bogato. Staraj się ją poznać! Spójrz na nią obiektywnie, jakbyś widziała ją po raz pierwszy w życiu: znajdź jej największe atuty i wykorzystajcie je jak najlepiej.

Oto cztery najczęściej spotykane typy potencjalnych teściowych i moje sposoby, jak sprawić, by wyglądały jak milion dolarów!

Zgrabna, modna, niezależna

Foto: autorka ilustracji: Dagmara Radzikowska / Getty Images

Zastanawiasz się, jak możesz jej pomóc, skoro ona sama potrafi się tak dobrze ubrać? Otóż, możesz: stawiam zakład, że ma całą szafę świetnych ciuchów – ale wszystko jest czarne! (Albo skórzane. Albo dżinsowe. Albo wszystkie te trzy rzeczy naraz). Nie jestem przesądna (sporo osób wierzy, że ciemna sukienka na weselu oznacza złe życzenia dla młodej pary), znam kilka panien młodych, które poszły do ślubu w czerni i są szaleńczo szczęśliwe. Czarna suknia na ślubie i weselu potrafi wyglądać bardzo elegancko i szlachetnie, ale w przypadku matki pana młodego nie polecam tego rozwiązania: po co wywoływać komentarze, że wystąpiła w żałobie??? Taka teściowa chętnie łączy różne materiały i struktury, dzięki czemu pozornie proste ubrania stają się spektakularne i zwracają uwagę (co ona uwielbia!) – byłaby zachwycona  jasną, transparentna sukienką Carine Roitfeld, ozdobioną “kwiatami” z materiału wyglądającego jak metal. Jeśli nie będzie się chciała rozstać ze swą ulubioną czernią, nie nalegaj: zepchnijcie ciemny kolor na dół. Długa spódnica lub klasyczna ołówkowa zapewnią jej poczucie, że wybrała strój, który lubi i wygląda w nim najlepiej. A efektowna góra – top panterka (seksowna i zawsze się sprawdza) czy biała, bardzo elegancka bluzka (trochę akademicko, ale w tym wypadku zrobi dobre wrażenie: chcę wyglądać pięknie, ale pamiętam, że tym razem to nie ja jestem najważniejsza…) – sprawi, że czerń będzie tylko tłem. Nie bójcie się tego zestawu spódnica + bluzka: to nowoczesna wersja tak niegdyś popularnych garsonek  (czyli wariacji nt chanelowskiego kostiumu). Dobra na naprawdę wielkie okazje, pod warunkiem, że bluzka jest elegancka, ze szlachetnej tkaniny i efektownym kroju: koszulowa wykluczona! Jeśli będzie potrzebne cieplejsze okrycie, do tego zestawu dobrze wyglądają krótkie żakiety, etole i szale.

Zasadnicza, nieskazitelna, wszystko wie najlepiej

Foto: autorka ilustracji: Dagmara Radzikowska / Getty Images

Jeśli tak trafiłaś, moje gratulacje: będziesz mogła na nią liczyć w najtrudniejszych chwilach (a jej fryzury nie zmierzwi największy życiowy sztorm). Podobnie jak legendarna szefowa amerykańskiego Vogue’a Anna Wintour, taka teściowa zawsze wygląda świetnie – i zawsze tak samo. Nie ma co psuć: jednym z największych weselnych błędów jest to, że na szczególne okazje ludzie chcą wyglądać całkiem inaczej niż zwykle: zamiast po prostu piękniej, niż zwykle. Jeśli matka twego ukochanego ma ulubiony fason sukienki (bo na pewno będzie to sukienka), to po prostu należy uszyć weselną wersję z bardziej efektownego materiału (koronki, jedwabie, ciekawe wzory). Sukienka Ann jest klasyczna – prosta, dopasowana góra bez dekoltu, krótki rękawek, rozkloszowana ku dołowi, długość do połowy łydki – ale jeśli twoja teściowa kocha szmizjerki, drapowane, zakładane na jedną stronę niczym od Diane Furstenberg czy luźne kaftany a’la lata 70. to też dobrze. Uszyjcie ją w wersji super lux i nic się nie przejmuj, że to będzie w jej szafie 11 sukienka w takim samym fasonie.

Pamiętaj o biżuterii: może być tania, ale nie może wyglądać tanio. Jeśli artystyczna, to musi to być dobry artysta, jeśli metale i kamienie, to szlachetne – z wiekiem sznurki i paciorki przestają być ozdobą.

Lubi bawić się, jeść, pić i tańczyć

Foto: autorka ilustracji: Dagmara Radzikowska / Getty Images

To często teściowa w większym rozmiarze. Seksowna. Ma piękny biust, kobiece biodra, sporą pupę. Jak amerykańska aktorka Julia Louis-Dreyfus, która zawsze wybiera idealny fason dla kobiet o figurze klepsydry: dopasowana ale nie obcisła, prosta sukienka do połowy łydki, zwężana ku dołowi. Przy takiej sukience warto zwrócić uwagę na górę – zazwyczaj nie ma dekoltu, ale zawsze pięknie podkreśla ramiona. Tak naprawdę to najbardziej klasyczna z klasycznych sukienek – mała czarna, tyle, że w kolorze. Pięknie wygląda koronkowa. I w najbardziej szalonych letnich kolorach, z różem na czele – a ten typ teściowych zwykle kocha intensywne kolory.

Warto pomyśleć też o lekkim płaszczyku – jasnym, prostym w kroju, ze szlachetnej tkaniny. Jeśli pogoda dopisze podczas waszego ślubu, teściowa będzie mogła korzystać z niego nie tylko przez lato, ale i całe lata, bo to idealne – i tak naprawdę jedyne dobrze pasujące – okrycie do wszystkich lekkich sukienek.

Wyłącznie w spodniach

Foto: autorka ilustracji: Dagmara Radzikowska / Getty Images

W mojej pracy stylistki coraz częściej spotykam się z mamami panien młodych lub panów młodych, które cenią sobie bardziej modę męską od damskiej. Od lat nie noszą spódnic ani sukienek, pomysł, żeby „przebrać się” w nie z okazji ślubu dziecka wprowadza je w lekki dygot i decydują się na garnitury. Co więcej, często szyją je u krawców, u których ubiera się męska część rodziny (a dla Tomasza Ossolińskiego czy Mariusza Przybylskiego takie zamówienia nie są niczym nowym.) I dobrze, bo najważniejsze, by czuć się najlepiej jak to możliwe w dniu, który i tak jest pełen stresów. Ważne, aby materiały których będziecie szukać były absolutnie kobiece, czyli lejące, lekko błyszczące i w kobiecych kolorach. To samo dotyczy wariantu: spodnie + bluzka lub tunika, który jest zdecydowanie bardziej powszedni od garnituru, ale może być bardzo stosowny na skromniejsze, rodzinne uroczystości. Mimo że to męski styl nie zapominajcie o biżuterii, jedwabnych kwiatach i butach na wysokim obcasie – najlepiej szpilkach. Męskie półbuty i dodatki typu krawaciki, muszki, kategorycznie wykluczone.

Uwaga! Garnitur teściowej (albo innej zaproszonej pani) to jedyny przypadek, kiedy jest dopuszczalny biały kolor: w końcu to garnitur, a nie sukienka. No, chyba że to ty idziesz do ślubu w garniturze…

Tematy:

Nieprawidłowy email