Historia spodni. Tak kobiety wywalczyły sobie prawo do wygody

Tak bardzo przyzwyczaiłyśmy się do noszenia spodni, że wydaje nam się, jakby istniały od zawsze. Nic bardziej mylnego. W XIX wieku tylko nieliczne kobiety były na tyle odważne, żeby założyć spodnie. Prawdziwa rewolucja nadeszła po wojnie.

Foto: East News

Historia spodni rozpoczyna się na początku naszej ery, jednak niewiele ma wspólnego z modą. Na samym początku spodnie nosili przede wszystkim mężczyźni oraz kobiety, które pomagały im w pasterstwie albo pracy w polu. Za eksperymenty ze strojem kobietom często groziły surowe kary. Podobno jednym z argumentów, który miał przesądzić o spaleniu na stosie Joanny d’Arc, było właśnie noszenie spodni – symbolu buntu i emancypacji.

Feministki i bloomersy

Pierwszy przełom w historii mody nastąpił w XIX wieku, kiedy do głosu doszły feministki, dążące do zmiany społecznego statusu kobiety. Spodnie, przywłaszczone wówczas przez mężczyzn, wydawały się idealnym elementem w walce o równouprawnienie.  Aktywistka Amelia Jenks Bloomer w latach pięćdziesiątych została wydawczynią kobiecego pisma „The Lily”, na łamach którego publikowała artykuły dążące do zniesienia restrykcji wobec kobiecego ubioru. Zachęcała do noszenia spodni, skrócenia spódnic i bielizny pod nimi. Bloomer szybko wprowadzała nowe zasady w życie. To jej zawdzięczamy model spodni, zwanych „bloomers”, czyli szerokich, bufiastych pantalonów zwężanych przy kostce.

Foto: Getty Images Bloomers

Maria Skłodowska-Curie i bermudy

Pod koniec XIX wieku damskie spodnie zaczynały zyskiwać aprobatę jako element stroju sportowego. Maria Skłodowska-Curie do jazdy na rowerze ubierała się w bermudy i podkolanówki. Coraz więcej aktorek i artystek lansowało spodnie na ulicach Paryża i innych metropolii. Jedną z nich była Marlene Dietrich, którą przez to złośliwie nazywano „najlepiej ubranym mężczyzną Hollywood”. Pierwsza na salonach pojawiła się w spodniach George Sand, która uważała, że to o wiele wygodniejszy i tańszy element garderoby. Kobiety chcące podążać ich śladami, były wyśmiewane. Dopiero okres I wojny światowej sprawił, że spodnie uzyskały społeczną aprobatę.

Foto: Getty Images Marlena Dietrich
Foto: East News Szerokie spodnie

Wysoki stan Coco Chanel i Katherine Hepburn

Nie mogło ich zabraknąć na pokazach najsłynniejszej wówczas projektantki mody – Coco Chanel, która lansowała damskie spodnie przede wszystkim jako element stroju rekreacyjnego. Zaznaczała, że elegancka kobieta powinna wiedzieć, kiedy może pozwolić sobie na ich założenie. Sama przyłapana w białych, eleganckich spodniach na plaży odpowiedziała: „Nigdy nie lubiłam siedzieć na plaży w kostiumie kąpielowym, więc kupiłam białe spodnie żeglarskie, dodałam turban i sznury korali i muszę przyznać, że wyglądałam jak prawdziwa żona maharadży”. Chanel doskonale rozumiała kobiety swoich czasów, to jej zawdzięczamy wiele modeli spodni, które nosimy dziś.

Słynna ikona kina Katharine Hepburn uwielbiała nosić spodnie. Wielokrotnie powtarzała, że to najwygodniejszy strój. To właśnie jej zawdzięczamy modę na szerokie spodnie z wysokim stanem, męską koszulą i ciężkie buty. Hepburn w sukience prywatnie wystąpiła ponoć tylko raz – na własnym ślubie.

Foto: Getty Images Katherine Hepburn
Foto: East News Jeansy z wysokim stanem

Spodnium, smoking i garsonka

Prawdziwą rewolucją było pojawienie się w Stanach Zjednoczonych dżinsów. Pierwszy kobiecy model wyszedł w 1935 roku, ale został przez nie zaakceptowany dopiero po kilkudziesięciu latach. Bardziej atrakcyjnym modelem okazało się spodnium. Projekt André Courrages, które kobiety mogły założyć do pracy czy na przyjęcie, a nie tylko do chodzenia po domu lub spania. Kolejną rewolucją w damskiej garderobie był słynny smoking Yves Saint Laurent i garsonka Georgio Armaniego. W latach 60. kobiety zyskały nie tylko prawo do publicznego noszenia spodni, ale również do ich wyboru w pracy czy na wieczorne wyjście. Projektanci z przyjemnością szyli kobiece modele spodni, dodając do nich nowe elementy i wymyślając ciekawe fasony.

Foto: Getty Images Spodnium
Foto: Getty Images GettyImages-601767875

Francuzki i dżins

Lata 70. to era dzwonów i dżinsów. Mało udane fasony pierwszych dżinsów z lat 30. zostały zastąpione wygodnymi spodniami ze stretchem. W Europie pokochały je przede wszystkim Francuzki, które dżinsy zaczęły nosić na co dzień do eleganckich butów i marynarek. Szerokie zamieniły na wąskie rurki, ale pozostały wierne wyraźnym, niebieskim kolorom.

Spodnie wprowadziły prawdziwą rewolucję w modzie kobiecej. Dziś są jednymi z najczęściej wybieranych elementów garderoby. Jeżeli wierzyć rankingom, to spodnie biją na głowę sukienki i spódnice. Ponad 60% Polek ma ich w garderobie po kilka par (dane z lipca 2014 roku). To nie tylko kwestia wygody, ale również ciekawej alternatywy dla tradycyjnych sukienek. Warto jednak pamiętać, że spodnie nie zawsze będą dobrym rozwiązaniem i przed ich ubiorem powinnyśmy dokładnie ocenić, jaki model i kolor wybrać, a także, co będzie odpowiednie na daną okazję oraz dla naszej sylwetki.

Foto: Getty Images GettyImages-509981914
Foto: East News Spodnie dzwony
Foto: East News czarne rurki

Tematy:

Nieprawidłowy email