Moda na krawędzi

Legendarne marki podane w nowoczesnym sosie, religijne hasła na sportowych bluzach, a do tego śpiew, muzyka i taniec. Tak w skrócie można opisać ostatni Gindi TLV Fashion Week 2017.

Foto: East News

Najpierw widzę wielki biały napis: „Holy Land”, czyli Ziemia Święta. Nie, nie znalazłam się wcale w Jerozolimie. Jest połowa marca, przyjechałam do Tel Avivu na Gindi TLV Fashion Week 2017. A czarną sportową bluzę „Holy Land” (markę tworzy dwóch izraelskich projektantów, Anat i Dor) nosi charyzmatyczny Motty Reif, bardzo znany w branży producent imprez modowych, który po wielu latach zamieszkiwania w Los Angeles powrócił do Izraela. Potem, kiedy poznam go bliżej, z dumą opowie mi o tym, że ma polskie korzenie ze strony swojej matki.

„Udowodnię wam, że tu, w Izraelu, mamy świetną modę”- obiecuje tymczasem Motty na konferencji prasowej, inaugurującej wielkie święto mody, które odbywa się dzięki wsparciu m.in. słynnej w Izraelu rodziny Gindi, a także Ministerstwa Turystyki Izraela. Na TLV Fashion Week zjechało ponad 100 dziennikarzy, redaktorów i blogerów z 5 kontynentów, z ponad 20 krajów. Wśród nich są m.in. Ari Seth Cohen z USA, twórca kultowego bloga Advanced Style, redaktorka włoskiego Vogue, Serena Castrignano oraz redaktorka naczelna ukraińskiego „Harper’s Baazar”, Anna Zemkova. Przez kilka dni od rana do wieczora odbywają się pokazy izraelskich kreatorów i marek, które -według szacunków- ogląda łącznie 20 tysięcy osób.

Ambasador

Wkrótce ubrania z odważnym i chwytliwym napisem „Holy Land” oglądam także na wybiegu. Nazwa marki nawiązuje oczywiście do Ziemi Świętej (Jerozolima leży niecałą godzinę jazdy samochodem od Tel Avivu), ale forma i wykonanie to już skrajna nowoczesność. Właśnie taki- otwarty, kolorowy, bezpośredni- jest Tel Aviv. I taki jest tutejszy Fashion Week.

Foto: Materiały prasowe Moda z Tel Avivu

Pierwsze, co mogę powiedzieć o pokazach mody izraelskiej, to że poruszają. Jeśli nie formą, jeśli nie wzorem, nie feerią barw czy nawet błyskiem ubrań i dodatków, to na pewno oprawą. Muzyką i śpiewem na żywo, ba, tańcem nawet. Niemal każdy pokaz to osobliwe show, pewnego rodzaju performance. „My tutaj, w Izraelu, żyjemy trochę na krawędzi”- tłumaczą organizatorzy. Mają na myśli nie tylko trudne położenie (i potencjalne konflikty z wielkimi państwami arabskimi) tego malutkiego przecież kraju, ale także zagrożenia terrorystyczne itd. „Dlatego celebrujemy każdy dzień, okazję, chwilę. Cieszymy się nimi, co teraz sami możecie zobaczyć na naszym Fashion Week”- opowiadają. Łatwo poddać się temu nastrojowi. Pomiędzy pokazami mamy całkiem długie przerwy, które wykorzystujemy na niekończące się rozmowy o modzie, zapoznawanie się i nawiązywanie kontaktów. Niestrudzony Motty wraz ze swoim wiernym zespołem krąży między gośćmi do późnych godzin nocnych. Już wiem. To on jest prawdziwym ambasadorem izraelskiej mody.

Foto: Materiały prasowe Moda z Tel Avivu

Triumf otwartości

Nie ma miejsca na hipokryzję. Skoro TLV jest miastem otwartym i tolerancyjnym, taki musi być też wybieg. Na pierwszy ogień idzie izraelska firma Gottex, znana na całym świecie z produkcji kostiumów kąpielowych i strojów plażowych, które uwielbiały nosić m.in. hiszpańska królowa Sofia, aktorki Shirley MacLaine i Elizabeth Taylor, a ostatnio Angelina Jolie, Madonna czy Naomi Cambell. Na pokazie tej marki, celebrującej akurat 60-lecie istnienia, pojawiają się modelki związane z nią od początku. Są to kobiety w wieku od 17 do 76 lat! Publiczność oglądająca show zachowuje się jak na koncercie: oklaski, okrzyki, aplauz. Modelki- zwłaszcza te starsze- emanują pewnością siebie, spokojem i prawdą. „Zobacz- mówi mi Steffano, fotoreporter z Mediolanu- młode modelki chodzą po wybiegu poważne, skupione, a starsze są żywiołowe, uśmiechnięte i machają do ludzi. Oto prawdziwa zmiana pokoleniowa, która dokonuje się nie tylko w izraelskiej modzie”.

Inna, wprawdzie mniej znana na świecie niż Gottex, ale szalenie popularna w Izraelu marka AnnA, rozpoczyna swój pokaz od minirecitalu. Wokalistka plus size w czarnej sukni, na głowie kwiaty. A potem oglądamy modelki o bardzo różnej budowie ciała. Są szczupłe, idealnie zgrabne, ale są też tzw. puszyste, z szerokimi biodrami, dużym biustem. Łączy je piękno, które z nich promienieje. Znowu triumf wolności, otwartości nad sztywnymi regułami, obowiązującymi wciąż jeszcze na wielu innych fashion week- ach na świecie.

Foto: Materiały prasowe Moda z Tel Avivu

Idzie nowe

Kiedy akurat nie ma pokazu, odwiedzamy izraelskich kreatorów. W dzielnicy Jaffa- Tel Aviv znajduje się pracownia i butik legendarnej marki izraelskiej, Maskit. Założyła ją w 1954 roku Ruth Dayan, która w tym roku kończy 101 lat! Co ciekawe, nadal jest pełna energii i żywo zainteresowana swoją marką, która - po wielkiej popularności, a potem po 20 latach niebytu- została przywołana do życia przez 35-letnią Sharon Tal. Młoda projektantka Sharon wróciła do ojczyzny po wielu latach pracy dla domów mody, m.in. Alexander McQueen i YSL. Na miejscu zaczęła eksplorować historię mody Izraela. Skontaktowała się z 97-letnią wtedy Ruth i poprosiła o zgodę na wskrzeszenie Maskit. Ruth była zachwycona, kiedy poznała Sharon. Utalentowana młoda kreatorka sprawiła, że Maskit wraca do świata mody z wielką siłą i pięknem. Jedwabne suknie, słynne płaszcze (w tym kultowy egg coat) w jej unowocześnionej wersji prezentują się obłędnie i mają coraz większą rzeszę fanek na całym świecie. Sharon dba o każdy detal wykonania; szyje i ozdabia ubrania wyłącznie tutaj, w Tel Avivie, aby mieć nad tym pełną kontrolę. Obie z Ruth niedawno pojechały na Fashion Week do Moskwy i tańczyły w klubie do 2 w nocy…  Nowa kolekcja Maskit, zaprezentowana na TLV Fashion Week 2017, jest zainspirowana pustynią, czyli miejscem z definicji multikulturowym, gdzie spotyka się emigrantów, podróżników, pielgrzymów ze wszystkich stron świata. To idealnie widać w kolorach ubrań (granat pustynnego nieba, matowe piaski, zachodzące słońce) i w fakturach (powłóczystości plus tzw. lejące materiały). I odnajdziemy to także w kolekcjach studentów izraelskiego Shenkar College, jednej z 10 najsłynniejszych szkół modowych na świecie. Oni też mają na Fashion Week’u swój pokaz. Wspólnym mianownikiem jest- znowu- otwartość i odwaga form oraz kształtów, a także niechęć do stereotypowego ujęcia płci.

Foto: Materiały prasowe Gindi TLV Fashion Week 2017

Siła i talent

„Fashion Week w Tel-Avivie jest przełomem w rozpowszechnianiu izraelskiej mody na arenie międzynarodowej- mówi Motty Reif.- W dzisiejszym świecie wszystko wydaje się dostępne i możliwe. A naszym celem jest komunikacja i dotarcie do zagranicznych rynków. Mamy tutaj, w Izraelu, wiele talentów. Jest wiele sposobów na to, jak osiągnąć sukces. Kto, jak nie my- ludzie, którzy przeszli ogromne trudności- wiemy, jak to zrobić?”.

Jedną z najdynamiczniej rozwijających się gałęzi modowych jest izraelska moda ślubna, słynna na cały świat. Wystarczy wymienić takie marki, jak: Karolina Tornai, Galia Lahav, Inbal Dror i wiele innych. Uwielbiają je zwłaszcza Amerykanki. Kolejną gałęzią jest biżuteria, tak lubiana przez Izraelczyków. W Tel Avivie niemal na każdym kroku znajdziemy sklepy z naszyjnikami, pierścionkami, bransoletami; ozdoby noszą także mężczyźni.

TLV Fashion Week wieńczy chyba najbardziej energetyczny i żywiołowy pokaz- tym razem domu mody Tovale, za którym stoi kreatorka, artystka i rzeźbiarka Tovy Hasin (kilka lat temu dołączyła do niej córka Naama, więc tworzą rodzinną firmę). Ubrania nowoczesne, z hippisowskimi akcentami, tworzone w pojedynczych egzemplarzach. Po wyjściu ostatniej modelki na wybiegu pojawia się niezłomny producent Motty wraz z zespołem. Zaprasza wszystkich gości, aby właśnie tutaj, na wybiegu, wspólnym tańcem zakończyć (nie)oficjalnie TLV Fashion Week 2017. Nikt nie odmawia, wszak jesteśmy w najbardziej otwartym i barwnym mieście w tej części świata.

Polecamy także:

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Nieprawidłowy email