Brodka: Strój samuraja kupiłam z myślą o okładce nowej płyty

Albumem „Granda“ rozkochała w sobie tłumy i zyskała jeszcze większy szacunek branży muzycznej. Od tego czasu minęło już kilka lat. Fani z niecierpliwością wyczekiwali jej nowego krążka „Clashes“, ktorym mocno odcięła się od poprzedniej płyty. Nie trzeba chyba wspominać, że zachwyty nie cichną. Wraz z „Clashes“ przyszło kolejne modowe wcielenie Brodki.

Foto: Materiały promocyjne

Gabi Drzewiecka: Twój styl mocno ewoluował. Zaczynałaś kiedy miałaś szesnaście lat, więc trudno by od tego czasu nic się nie zmieniło ale z drugiej strony był taki moment, kiedy zaczęłaś dosyć dużo i intensywnie eksperymentować....

Brodka: To wszystko to w dużej mierze zasługa mojej przyjaciółki Vasiny – można powiedzieć, że to ona uczyła mnie mody. Jej estetyka bardzo do mnie przemawiała więc chłonęłam ją jak gąbka. Później miałam etap, kiedy bardzo zaczęłam się interesować tematyką mody – przywoziłam ciuchy z różnych podróży, podbierałam rzeczy z szafy mamy, zestawiałam je w różny sposób i wydawało mi się, że do siebie pasują – jednym słowem mocno eksperymentowałam. Odpowiadając na Twoje pytanie, to jak ubieram się teraz to chyba po prostu efekt wielu czynników, efekt konsekwentnego działania na przestrzeni lat.

Foto: Materiały promocyjne Brodka fot.Yulka Wiliam

Wspomniałaś, że Vasina uczyła Cię mody...sugerujesz, że tego można kogoś nauczyć? 

Trzeba mieć jakieś podstawy, smykałkę do tego i odrobinę poczucia estetyki, bo pewnych ludzi na siłę nie zmusisz do bycia stylowymi, ale wydaje mi się, że tak -  są pewne rzeczy, których można się nauczyć. Na przykład co zrobić, żeby  nie wyglądać źle i żeby nie robić sobie krzywdy ubraniem, jak dany fason czy krój ciucha dopasować do swojej sylwetki. Ja przez te lata właśnie tego  się nauczyłam. Znalazłam też wreszcie typ ubrań, w których czuję się komfortowo. Dlatego tak bardzo lubię ciuchy oversizowe, a nie przepadam za tym co jest obcisłe, pije mnie i krępuje moje ruchy.

Foto: Materiały prasowe Brodka

Czyli wygoda przede wszystkim? Jak udaje Ci się połączyć wygodę z kobiecością?

Myślę, że jak byłam młodsza to może bardziej czułam, że fajnie mi w sukienkach i jakoś bardziej tę kobiecość podkreślałam, ale takie...wulgarne  eksponowanie  swoich atutów, jest chyba nie dla mnie. Wiesz, to, że  pokażesz nogi, zakładając krótką spódnicę czy wypniesz biust to nie jest dla mnie kobiecość. Uważam np., że ekstremalnie seksowne są kobiece kostki i spódnice, które są długie, ale nie siegają do samej ziemi, tylko kończą się tuż nad kostką, bądź spodnie, które są lekko przykrótkie i te kostki odsłaniają. To jest dla mnie coś, co jest bardzo sexy. Ja mam chyba po prostu zupełnie inną estetykę, bo dużo lepiej czuję  się w ubraniach, które przypominają worek, niż jakieś super obcisłe body.

Z biegiem czasu dla wielu stałaś się ikoną mody. Stylizacje, które nosisz są dość nietypowe, gdzie Ty je w ogóle wynajdujesz?

Bardzo różnie...czasami korzystam z projektów Vasiny, często sama sobie coś przywiozę z podróży, coś takiego nietypowego, designerskiego. Lubię też współpracować z Katedrą Mody na ASP. To miejsce, gdzie uczą bardziej awangardowej mody, trochę innego podejścia do tematu, co jest szalenie fajne, bo ci ludzie tworzą własne tkaniny, czy printy itd. Bardzo często korzystam z ich projektów, zakładam te ubrania na bardzo różne okazje. Specjalnie, z okazji mojego ostatniego projektu muzycznego powstała cała kolekcja ubrań. Studenci, wtedy jeszcze drugiego roku, dostali od nas informacje, na bazie których mieli zaprojektować dla mnie kostium. Nie wszysto wyszło fajnie, ale część ubrań na pewno będę nosić bo są super.

Foto: Materiały prasowe Brodka

A gdybyś miała wybrać z całej swojej szafy jedną wyjątkową dla Ciebie rzecz...co by to było? 

No to jest ten ciuch z okładki ostatniej płyty. Z resztą...kupiłam go z myślą właśnie o okładce.  Wiedziałam to, zanim powstał pierwszy dźwięk na ten krążek. Kupiłam go w Berlinie i jest to strój japońskiego samuraja, a właściwie jakiegoś króla samurajów. Strój był kompletem, a ja go rozkompletowałam, bo nie lubię kompletów.. Do tego były jeszcze takie spódnico – spodnie. Kupiłam go ze względu na wpływ japoński, ale ten kostium również przypomina szatę liturgicznę. Ma dwie stuły z przodu i jest mocny, taki kanciasty. Jest silnym kostiumem, więc go bardzo, bardzo lubię.

Kobiety zawsze mają ciuchowe marzenia do spełnienia. Dla jednych jest to torbeka Chanel, dla innych coś zupełnie innego. Jakie modowe marzenia ma Monika Brodka?

Jest tysiące takich rzeczy. Myślę, że jakąś super haute couture suknię zaprojektowaną przez np. Victora and Rolf’a mogłabym mieć albo STARE projekty Comme Des Garcons czy też Yohji Yamamoto. Jest bardzo dużo takich rzeczy. Jak udaje mi się gdzieś znaleźć takie perełki w second handach to jestem zawsze bardzo, bardzo szczęśliwa i trzymam to jak eksponaty w swojej szafie.

Wymieniłaś zagraniczne marki, masz ulubieńców na polskim podwórku?

Bardzo cenię Anię Kuczyńską za konsekwencję i wypracowanie własnego stylu. Śledzę też co dzieje się ze studentami po Katedrze Mody, kiedy otwierają swoje marki. Jest Kaaskas, jest Body Maps – Ewa i Kasia, które projektują ciuchy, Ewa projektuje kostiumy kąpielowe – to jest bardzo ciekawe, ale przyznam, że zakupy robię raczej za granicą. Ciągle za mało jest w Polsce mody bardziej niszowej czy awangardowej.

Na sam koniec zapytam Cie o metodę na relaks, słuchając poprzednich wypowiedzi, raczej wątpię, żebyś odpowiedziała, że uwielbiasz jeździć do spa....

Chyba zupełnie inaczej znajduję spokój. Lubię od czasu do czasu pójść na masaż tajski, bo jest to forma jakiejś aktywności. Oprócz tego, że ktoś mnie masuje to jeszcze wykonuje też jakąś taką gimnastykę, stretching mięśni, co uważam jest super, ale chyba to podróże najbardziej mnie relaksują. Jak mam tylko wolną chwilę to nosi mnie, żeby kupić bilet i gdzieś pofrunąć. Od kilku lat, bardzo lubię spędzać czas żeglując na Mazurach. Mieszkam wtedy na łódce, gotuję na niej, śpię na niej. Pozwala mi się to absolutnie zresetować i odciąć się od telefonu. To właśnie te wyjazdy wbrew pozorom najbardziej mnie relaksują.

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

~M. : "Zresztą" a nie " z resztą"(przynajmniej w tym kontekscie): wstyd !!!
22 cze 16 23:42
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~~przyjaciółka od serca : Tak niechlujnie napisanego i źle zredagowanego wywiadu dawno nie czytałam. Lliterówki, wielokropki jak u gimnazjalistki, masakra! Niech pani Drzewiecka lepiej w radiu siedzi, a nie bierze się za słowo pisane. Czasami wyjście poza swoje medium obnaża wszystkie braki warsztatu.
10 cze 16 00:18
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email