„Śniadanie u Tiffany'ego” (1961)

Do historii przeszła pierwsza scena ekranizacji powieści Trumana Capote'a, w której Holly Golightly, czyli pracująca na swój status ikony stylu Audrey Hepburn, patrzy w okno wystawowe u Tiffany'ego. Legendarna stała się także mała czarna z wycięciem na plecach projektu Huberta de Givenchy. Nie ona jedna. W filmie Audrey nosi też czarną sukienkę z falbanką u dołu, pomarańczowy pudełkowy płaszcz, beżowy trencz i różową sukienkę koktajlową o fasonie bombki. Wyglądają na wskroś współcześnie, więc można by je włożyć także teraz.

25 filmów z pięknymi kostiumami (slajd 5 z 25)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego