Redakcja Vu Mag testuje podkłady CLINIQUE!

Każda z nas ma inną cerę i inne potrzeby skóry, a mimo to każda z nas polubiła kosmetyki do makijażu Clinique! Oferta tej marki jest naprawdę różnorodna, a kosmetyki mają świetną jakość!

Vu Mag testuje podkłady CLINIQUE

AGNIESZKA WESOŁOWSKA:

Clinique Anti-Blemish Solutions Foundation

Vu Mag testuje podkłady CLINIQUE

Doskonale wiemy, że wybranie odpowiedniego podkładu nie jest takie proste. Mimo ogromnego wyboru na rynku, częściej trafiamy na kosmetyk, który ląduje w koszu na śmieci, niż na stałe może zagościć w kosmetyczce. Jest jednak marka, której możecie zaufać w ciemno. Mowa o firmie Clinique, która stawia duży nacisk na produkty, które nie tylko pięknie wyglądają na skórze, ale przede wszystkim ją pielęgnują.

Ja natrafiłam na podkład przeznaczony dla cery z problemami skórnymi. Clinique Anti-Blemish Solutions łączy ze sobą dwie istotne cechy, które powinien mieć każdy tego typu kosmetyk: jest mocno kryjący, a jednocześnie lekki w konsystencji i nie tworzy efektu maski. Mała rada: podkład jest jeszcze trwalszy, gdy przed jego nałożeniem zastosuje się bazę. Wówczas podkład długo utrzymuje się na skórze, przez co skóra zostaje świeża i promienna przez wiele godzin.

Cena: 145 zł

OCENA: 7 /10

>

OLA KISIEL

Clinique Anti Blemish Solutions Powder Makeup

Vu Mag testuje podkłady CLINIQUE

Matujące pudry są najczęściej bardzo ciężkie, wysuszają skórę i nie stapiają się z jej naturalnym kolorem. Ale puder Clinique Anti Blemish Solutions Powder Makeup to zupełnie inna bajka. Celowo używam tego ostatniego słowa, bowiem stosowanie tego kosmetyku to prawdziwa przyjemność, porównywalna do tej, jaką musiał czuć Kopciuszek wsuwając stopy w szklane pantofelki.

Puder w kamieniu ma bardzo przyjemną, jedwabistą konsystencję. Najlepiej jest go nakładać przy pomocy dołączonej antybakteryjnej gąbki, która zapobiega ponownemu infekowaniu zmian trądzikowych. Półprzezroczysta formuła idealnie matuje twarz, ale nie pozbawia jej blasku. Świetnie stapia się z cerą. Jedna warstwa wystarczy by wyrównać koloryt skóry i zmatowić świecące się strefy. Puder można stosować samodzielnie, jak podkład, nakładając nawet kilka warstw, jeśli np. chcemy ukryć zmiany powstałe przy trądziku różowatym. Można też używać go jak klasycznego pudru i nakładać na podkład. Produkt nie waży się, nie daje efektu „tapety”, choć jest bardzo trwały, wodoodporny i nie pozostawia smug!

Dodatkowo, jak wszystkie kosmetyki do makijażu Clinique, również ten puder oprócz upiększania cery, dba o nią i pielęgnuje. Zawarty w kosmetyku kwas salicylowy pomaga w walce z zmianami skórnymi. Oczywiście nie rozprawi się z ostrym atakiem trądziku- od tego jest dermatolog i antybiotyki, ale jest idealnym produktem do codziennego stosowania dla cery tłustej i mieszanej. Ale nawet posiadaczki cery naczynkowej będą zadowolone z tego produktu, bo świetnie tuszuje zaczerwienienia i sprawia, że skóra twarzy wygląda zdrowo i promiennie.

Sam kompakt jest niewielki i bardzo poręczny. Duże lusterko umożliwia dokonanie poprawek makijażu w każdej chwili, a piękne, srebrne opakowanie będzie się ładnie prezentowało w każdej torebce czy kosmetyczce. Puder dostępny jest w sześciu odcieniach.

Cena: 145 zł

OCENA: 9/10

>

OLA NAGEL:

Even Better MakeUp SPF 15

To podkład, którego zadaniem jest przede wszystkim korekcja! W poręcznej, plastikowej buteleczce znajduje się kremowy fluid, który bardzo ładnie rozprowadza się na skórze, szybko wchłania i pozostawia na niej warstwę lekkiego podkładu.

Wyrównuje koloryt, kryje przebarwienia. Jedna warstwa daje efekt delikatnie kryjący. Jeśli chcesz uzyskać mocny efekt krycia, połóż dwie warstwy i najlepiej zrób to za pomocą pędzla do makijażu. W ten sposób nie stworzysz na twarzy grubej maski. Niestety podkład nie ma mocnego efektu matującego. Dostępny jest głównie w różowych odcieniach, co moim zdaniem jest problemem przy skórze zaczerwienionej lub z wypryskami.

Polecam go głównie osobom o dojrzałej skórze, z przebarwieniami, które nie potrzebują mocnego krycia i matu. Efekt jest bardzo naturalny, a sam podkład niemalże niewidoczny.

Cena: 155 zł

OCENA: 7/10

>

KAROLINA WIERZBIŃSKA:

Airbrush Concealer

Vu Mag testuje podkłady CLINIQUE

Kosmetyczny must have w każdej kosmetyczce! Jego zadaniem jest rozświetlanie i tuszowanie niedoskonałości wokół oczu i wywiązuje się z tego bardzo dobrze!

Jest bardzo łatwy w obsłudze. Nakłada się go na skórę pod oczami za pomocą miękkiego pędzelka. Możesz stosować go również na powieki. Co ważne mogą stosować go wrażliwcy i rzeczywiście ma bardzo delikatną formułę, która sprawia, że wchłania się całkowicie!

Pierwsza warstwa nie daje mocnego krycia, a więc jeśli masz naprawdę spore cienie pod oczami, musisz nałożyć co najmniej dwie. Kolor bardzo ładnie dopasowuje się do odcienia cery. Nie wchodzi w zagłębienia i nie podkreśla zmarszczek. Bardzo wydajny.

Cena: 109 zł

OCENA: 8/10

>

OLA NAGEL:

Even Better Compact MakeUp Powder

Vu Mag testuje podkłady CLINIQUE

Dobre krycie I kremowa konsystencja pudru w kompacie sprawia, że produkt jest świetnym rozwiązaniem do poprawek w ciągu dnia. W srebrnym puzderku znajduje się gąbeczka, podkład i lusterko, dzięki któremu bez problemu wykonasz makijaż w samochodzie czy samolocie.

Kosmetyk świetnie nakłada się na skórę i szybko z nią łączy, pozostawiając subtelną warstwę podkładu, który ładnie kryje(nie widać nawet mocno rozszerzonych porów!) i rozświetla twarz. Efekt jest satynowy. Nie ma mocnego matu, ale z pewnością skóra nie świeci się zbyt mocno.

Bardzo wydajny. Przy codziennym stosowaniu może posłużyć do 10 tygodni! Świetnie sprawdzi się przy cerze suchej, mocno odwodnionej, ale też mieszanej z tendencją do przesuszania. Polecam!

Cena: 170 zł

OCENA: 10/10

>

OLA KISIEL:

Redness Solutions Foundation

Vu Mag testuje podkłady CLINIQUE

Jak znaczna część Polek mam problem z cerą naczynkową. Kruche naczynia krwionośne łatwo pękają i tworzą na twarzy nieładne, czerwone pajączki. Wyglądam jak wiecznie zarumieniona pensjonarka. O ile dawniej rumieńce uważano za objaw zdrowia i młodości dzisiaj wiemy, że są objawem problemów z układem krążenia lub trądziku różowatego. W jednym i drugim przypadku zamaskowanie przebarwień na twarzy nie jest łatwe. Mocno kryjące podkłady stosowane przez charakteryzatorów owszem tuszują niedoskonałości, ale nie pozwalają skórze oddychać, najczęściej ją podrażniają, co skutkuje powstaniem kolejnych czerwonych pajączków. Cera naczyniowa wymaga delikatnych kosmetyków, które oprócz maskowania zaczerwienień leczą ją i koją. Właśnie taką formułę ma podkład Clinique Redness Solutions Makeup SPF 15.

Jego płynna konsystencja sprawia, że można go nakładać zarówno przy pomocy pędzelka, gąbki jak i palców. Zapewnia średnie, ale trwałe krycie już po nałożeniu pierwzej warstwy. Doskonale stapia się ze skórą, a dzięki zawartości probiotyków łagodzi podrażnienia. Jak każdy nowoczesny kosmetyk do twarzy, podkład Clinique spełnia kilka funkcji. Zawiera przeciwutleniacze, które spowalniają procesy starzenia. Witaminę E, która odpowiada za jędrność cery i młody wygląd, fitry UVA i UVB, które zapobiegają powstawaniu kolejnych zmarszczek. A do tego jest bardzo wydajny! Jedna buteleczka (30 ml) starcza prawie na pół roku. A nie ukrywajmy – podkład i tusz do rzęs to kosmetyki, które najszybciej znikają z mojej kosmetyczki.

Cena: 155 zł

OCENA: 8/10

>

OLA NAGEL:

Blended Face Powder & Brush

Mam cerę mieszaną z tendencją do tłustej i bardzo cenię sobie kosmetyki do makijażu Clinique, bo niemal każdy z nich ma w swoim składzie coś, co sprawia, że moja skóra - nawet po kilku godzinach - pozostaje świeża i delikatnie zmatowiona.

Jednym z moim prywatnych bestsellerów jest Blended Face Powder, który genialnie matuje skórę, zmniejsza widoczność porów i ładnie ujednolica koloryt. Zamknięty jest w naprawdę sporym plastikowym słoiczku, a do zestawu dołączony jest specjalny pędzelek. Przyznam, że nie zawsze z niego korzystam, bo jest dość mały, a ja uwielbiam duuuuże puszki, ale w podróży sprawdza się świetnie!

Co ciekawe, Clinique daje użytkowniczkom Blended Face Powder kilka bardzo cennych wskazówek, jeśli chodzi o aplikację. Puder nakładamy na twarz za pomocą dłoni (tak jakbyśmy chciały umyć nim twarz). Mały pędzelek zatem służy nie tyle do nakładania pudru, co do otrzepywania twarzy z nadmiaru kosmetyku!

Kosmetyk nie ma mocnego krycia, a jedynie matowi i wyrównuje koloryt skóry. To taka kropka nad i w codziennym makijażu. Dodatkowy plus za to, że nie zatyka porów. Lekki, dość wydajny, wielofunkcyjny.

Cena: 149 zł

OCENA: 9/10

Tematy:

Nieprawidłowy email