10 faktów o przedłużanych rzęsach

Przedłużanie i zagęszczanie rzęs wciąż budzi duże kontrowersje. Ten temat, jak chyba żaden inny, mocno polaryzuje środowisko specjalistów od urody. Jedni uważają, że doklejanie syntetycznych odpowiedników rzęs rujnuje naturalne włoski, inni twierdzą, że w żaden sposób nie wpływają na ich kondycję. Jedni przekonują, że zagęszczone rzęsy wyglądają nienaturalnie i szpecą kobiece oko, inni udowadniają, że żadna inna metoda ozdabiania rzęs nie jest w stanie dorównać efektowi, jaki zapewnią kępki. Jaka jest prawda na temat przedłużania i zagęszczania rzęs?

Foto: istock

Zacznę od tego, że czasy, kiedy przedłużanie rzęs polegało na przyklejaniu do powieki grubych, plastykowych włosków dawno minęły. Teraz rynek opanowały rzęsy ekologicznych tworzyw, które dają naturalny efekt i są bardzo praktyczne w codziennym użytkowaniu. Co ciekawe, na przestrzeni tych kilku lat, również cena zagęszczania rzęs mocno spadła. To za sprawą coraz większej konkurencji na rynku: zarówno w postaci specjalistek (które nazywane są już stylistkami rzęs) oraz producentów. Zaczęto wykorzystywać coraz więcej surowców do tworzenia rzęs, zarówno tych syntetycznych, jak i naturalnych (kauczuk). Technika i możliwości w tej dziedzinie bardzo się rozwinęły, przez co i cena usługi znacznie spadła. Mimo wielu dyskusji środowisko urodowe dostrzegło potencjał w usłudze zagęszczania i przedłużania rzęs, dlatego jej prężny rozwój skutkuje także przystępnymi cenami. Kobiety zaś pokochały je za piękny efekt, oszczędność czasu i wygodę!

To, co od zawsze różniło opinie na temat sztucznych rzęs, to ich wpływ na kondycję tych naturalnych. Oponenci tej usługi uważają, że używanie kleju oraz ciężar doklejanych rzęs dewastuje kondycję rzęs. Obrońcy zaś tłumaczą, że nie ma mowy o obciążaniu, ponieważ waga doklejanych kępek jest zbliżona do naturalnych włosków, a używane do stylizacji kleje są dostosowane do kontaktu z najbardziej wymagającym włosem. Jaka jest prawda? Ja specjalnie dla was na własnej rzęsie przetestowałam zabieg stylizacji rzęs.  Oto moje spostrzeżenia:

1. Na czym polega zabieg?

Przedłużanie i (lub) zagęszczanie rzęs polega na doklejeniu do naturalnego włoska sztucznej rzęsy z naturalnego (lub syntetycznego) tworzywa. Ja zdecydowałam się na tzw. MINK (potocznie nazywany syntetycznymi norkami, choć tak naprawdę włoski nie mają nic wspólnego z futerkiem norek), metodą 3:1. Obecnie na rynku stosuje się kilka metod zagęszczania rzęs – 1:1, 2:1, 3:1, a nawet 5:1. Nomenklatura oznacza ilość sztucznych rzęs doklejanych do jednej naturalnej, które tworzą estetyczną kępkę. Metodę powinna dobrać stylistka, która dopasuje poziom zagęszczenia do wymarzonego przez ciebie efektu oraz możliwości fizycznych twoich naturalnych rzęs. Dobra stylistka nie doklei do słabej, czy „młodej” rzęsy zbyt dużej kępki, aby uniknąć efektu obciążenia, o którym pisałam wcześniej.

Foto: istock

2. Z czego wykonane są rzęsy?

Na rynku jest wiele tworzyw, z których produkowane są rzęsy. Możecie spotkać rzęsy z ekologicznego włókna syntetycznego lub naturalnego np. kauczuk , syntetyczne,  naturalne norki oraz norki syntetyczne (jak pisałam wcześniej, to tylko umowna nazwa – rzęsy produkowane są z tworzywa przypominającego włos norki). Ja wypróbowałam wszystkie z nich i ostatnie są moim absolutnym faworytem. Rzęsy syntetyczne,  wykonane ze słabej jakości włókna są bardzo sztywne i ciężkie. Przez kilka dni musiałam przyzwyczaić się do „widoku” czarnych plamek, które wisiały mi nad powieką. Ich zaletą jest niska cena, najbardziej regularny kształt i pełna kontrola w stylizacji. Te w pełni naturalne są bardzo delikatne i wiotkie, przez co trudno kontrolować ich położenie względem oka. Świetnym kompromisem są zatem pól naturalne, pół syntetyczne włókna typu MINK, o których pisałam wcześniej. Są podatne na stylizację, nie wywijają się, do tego są leciutkie i niewyczuwalne. Wykonane są z wysokiej jakości włókna syntetycznego, ekologicznego.  Dają naturalny efekt zagęszczenia i długo utrzymują się na powiece. Do tego możesz wybrać długość stopień podkręcenia – polecam tę kwestię oddać w ręce stylistki, która dobierze odpowiednie rzęsy do kształtu twojego oka.

3. Ile czasu utrzyma się efekt?

Ta kwestia jest bardzo indywidualna i zależy od kondycji oraz budowy twoich rzęs, ale także od potliwości skóry i wydzielanego sebum. Sztuczne rzęsy wypadają wraz z prawdziwymi, a więc ich wydajność uzależniona jest od naturalnego cyklu wzrostu włosa, który średnio trwa 8 tygodni. Doklejona rzęsa może się również odkleić od czynników mechanicznych. Ja mam stosunkowo cienkie włosy, dlatego w moim przypadku konieczne jest uzupełnienie co 2,5 tygodnia. Jednak kobietom o grubych i gęstych włosach wystarczają nawet na miesiąc!

4. Jak długo trwa zabieg?

To również jest indywidualną kwestią, uzależnioną od gęstości twoich rzęs i sprawności stylistki. Pierwsza aplikacja trwa najdłużej, uzupełnianie – w zależności od straconych rzęs. W moim przypadku bywało bardzo różnie. Mimo cienkich włosków, mam je dość gęsto rozmieszczone i nie każda stylistka potrafiła sobie z nimi poradzić. Raz spędziłam 4,5 h na łóżku, ucinając sobie co pół godzinę drzemki, by zabić czas. Generalnie w moim przypadku pierwsza aplikacja trwa ok. 2 godzin, a uzupełnienie ok. 50 minut (ale to tylko za sprawą super sprawnej Zosi!)

5. Ile to kosztuje?

Ceny na rynku są naprawdę różne! Możesz znaleźć teoretycznie tę samą usługę za 500 zł, a także za 100! Oba te przykłady są skrajne i świadczą o tym, abyś unikała takich miejsc szerokim łukiem. Rozsądne pieniądze, w których możesz oczekiwać dobrego efektu, rozpoczynają się od 250-300 zł za pierwszą aplikację, a za uzupełnienie od 150-200 zł.

6. Jak znaleźć dobrą stylistkę rzęs?

Polecam, a nawet nakazuję na wybranie specjalistki z polecenia. Przyjrzyj się oczom swoich koleżanek, wybierz efekt, który najbardziej ci się podoba i idź do stylistki, która zna się na rzeczy. W przypadku majstrowania przy oczach przypadkowość jest absolutnie niewskazana!

7. Czy może mi się coś stać?

Jeśli trafisz do amatorki – owszem, jeśli pójdziesz do specjalistki – nie masz się czego bać. Doświadczone stylistki rzęs używają najlepszej jakości produktów i nie pozwolą, by stała ci się krzywda. Jeśli w trakcie zabiegu czujesz najmniejszy dyskomfort – szczypanie lub kłucie, musisz natychmiast o tym powiedzieć! Zdarzają się przypadki uczulenia na klej – wówczas należy od razu ściągnąć rzęsy.

8. Czy mogę tuszować sztuczne rzęsy?

W przypadku syntetycznych norek nie ma najmniejszego problemu we wzmocnieniu efektu dodatkową warstwą maskary, ale szczerze mówiąc – nie ma takiej konieczności. Zagęszczone rzęsy pięknie otwierają oko, są naturalne i lekkie. Jeśli jednak uprzesz się na użycie tuszu, to nałóż go wyłącznie na końcówki. Unikaj nasady rzęs, by nie osłabić działania kleju. Unikaj wodoodpornych i tłustych kosmetyków.

9. Czy doklejane rzęsy mogę zdjąć w każdej chwili?

Absolutnie tak! Nie trzeba czekać, aż wypadną wszystkie rzęsy. Należy umówić się na wizytę u stylistki rzęs, która odpowiednim kosmetykiem osłabi działanie kleju i usunie sztuczne rzęsy bez naruszenia naturalnych włosków.

10. Przez ile czasu można nosić sztuczne rzęsy?

W tej kwestii nie ma reguły – ja polecam obserwować swoje rzęsy, jeśli zauważysz, że twoje naturalne włoski coraz częściej wypadają, a ty coraz częściej musisz umawiać się na uzupełnianie to czas, by zrobić sobie kilkumiesięczną przerwę. Jednak ostrzegam – przedłużone i zagęszczone rzęsy uzależniają!

Tematy:

Nieprawidłowy email