Nebu Milano: złote kosmetyki Tamary Gee

Nebu Milano to luksusowa marka kosmetyków do makijażu, założona w Mediolanie. W jej skład wchodzą pudry i kompakty do makijażu twarzy i ciała, ale jak przekonałam się podczas prezentacji marki w perfumerii Quality Missala, wystarczy jeden produkt, aby wykonać cały, złocisty makijaż twarzy, od oczu przez policzki aż po usta. Inicjatorką marki i jej ambasadorką jest Tamara Gee (miłośnikom „Tańca z gwiazdami” znana jeszcze jako Isis Gee).

NEBU MILANO

Nebu to w mitologii egipskiej złoto. I tego elementu nie brakuje w kosmetykach Nebu Milano. Ekskluzywne pudry i kompakty są produkowane w Mediolanie. Zanim marka została wprowadzona na rynek, jej założyciele, Tamara i Adam Gee spędzili pięć lat na tworzeniu produktu idealnego. I chyba im się udało. Pudry brązujące i rozświetlające kompakty do twarzy i ciała są sprzedawane w najbardziej prestiżowych sklepach we Włoszech i USA. W Polsce można je dostać tylko w perfumeriach Quality Missala w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, Opolu i Toruniu.

fot. materiały prasowe

Z Tamarą spotykam się w perfumerii w Mariotcie. Bardzo zmieniła się od czasów „Tańca z gwiazdami”. Jej wizerunek jest teraz bardziej stonowany, elegancki, jak na kobietę biznesu przystało. Gdy wchodziłam do salonu Quality Missala, włoska makijażystka, prowadząca prezentację dla dziennikarzy, właśnie rzucała wartym 400 zł kompaktem o ziemię. Zamarłam. Kocham kosmetyki i nigdy w życiu nie przyszłoby mi do głowy z premedytacją rzucić o ziemię jakimkolwiek produktem, bo kosmetyk + upadek = śmierć kosmetyku. Ale nie tym razem. Włoszka otwiera opakowanie. Wypiekany, złocisto-brązowy puder jest nietknięty.

fot. materiały prasowe

Widziałam twoją reakcję. Myślałaś, że już po wszystkim, prawda? zagaduje Tamara. Jej polski raczej się nie poprawił, więc szybko przechodzimy na angielski. Jestem zaskoczona tym, z jak wielką pasją i przejęciem mówi o swojej marce Nebu Milano i latach pracy nad nią.

VU MAG : Po Eurowizji w 2008 roku zniknęłaś z Polski. Co robiłaś przez te lata?

Tamara Gee: Wraz z mężem przeprowadziłam się do Los Angeles. Ostatnie pięć lat spędziłam w podróży między Stanami Zjednoczonymi a Włochami, tam tworzyliśmy markę Nebu Milano. Jednocześnie pracowałam nad moim nowym albumem, który ukaże się we wrześniu tego roku. Miałam szczęście pracować z jednym najbardziej znanych producentów na świecie, twórcą „My Heart Will Go On” (Celine Dion) czy „Hero” (Mariah Carrey). Praca nad tym albumem, a jednocześnie nad projektem NEBU wymagała mnóstwa czasu i niezwykłego poświęcenia. Nie było łatwo pogodzić te dwa światy. Ale ponieważ chcieliśmy, aby nasze produkty były idealne, pośpiech nie był wskazany.

Nebu Milano to przede wszystkim niezwykle szlachetne pudry brązujące i rozświetlające do twarzy i ciała, róże i bronzery w kompakcie. Wszystko produkowane w stu procentach we Włoszech, bo wszystko co luksusowe powstaje tam: moda, design, kosmetyki. Całą markę stworzyliśmy sami. Od koncepcji brandu i produktów, przez znalezienie najlepszych dostawców i wytwórców we Włoszech, aż po sieć dystrybucji.

Kosmetyki, które produkujecie są ultra luksusowe.

I ultradobre dla skóry. To nie tylko makijaż, to również pielęgnacja. Odkąd zaczęłam je stosować kondycja mojej skóry bardzo się poprawiła. Nie zawierają parabenów, mają za to witaminę E, jojoba i przeciwutlenicze. Są organiczne i nie testowane na zwierzętach. Ekologiczne, piękne! Co ważne, wszystkie kolory produktów idealnie się uzupełniają. Dlatego przy pomocy samych tylko kompaktów można zrobić pełen makijaż. Zastąpią podkład, róż, bronzer, cienie, pomadkę.

fot. materiały prasowe

Jako artystka estradowa masz większe oczekiwania wobec kosmetyków. Czy produkty Nebu Milano sprawdzają się na scenie?

Jasne! Chciałam żeby kosmetyki były trwałe, żeby pięknie rozświetlały skórę, żeby makijaż dobrze wyglądał na zdjęciach. Gdy wychodzę na scenę, zawsze używam moich produktów. Maluję nimi nogi, dekolt, ramiona. Na co dzień też ich używam. Dziś mam na sobie pięć czy sześć różnych odcieni. Fajne jest to, że możesz uzyskać różny stopień intensywności tego samego produktu. Gdy nakładasz kosmetyki mokrym pędzlem, kolory są bardziej intensywne. Jeśli wolisz bardziej naturalne wykończenie, po prostu używasz ich na sucho. W każdym przypadku efekt jest świetny: rozświetlona, wypoczęta skóra, jakbyś właśnie wróciła z relaksujących wakacji.

fot. materiały prasowe

Rynek kosmetyków selektywnych jest bardzo nasycony, konkurencja jest spora.

To fakt. Dlatego musieliśmy stworzyć produkt inny niż wszystkie. Luksusowy, użytkowy i niezawodny. Opakowania pokryte są 24-karatowym złotem i ozdobione kryształami Swarovskiego. Pokrycie trzema warstwami złota uodparnia je na zadrapania, więc można je wrzucić do torebki razem z kluczami i innymi bibelotami bez obaw, że się porysują. To piękne przedmioty, których nie chcesz chować w szufladzie. Są ozdobą toaletki czy łazienki. Pudry są wypiekane i wklejane do opakowań tak, aby się nie kruszyły. Można je upuścić i mieć pewność, że ani opakowanie nie pęknie, ani puder się nie pokruszy. Więc nie ma strachu, gdy na lotnisku czy w windzie spadnie ci kosmetyczka.

Wasza współpraca z rodziną Swarovskich również jest owocna.

Ostatnio właściciele firmy Swarovski podczas specjalnej imprezy w Indiach zaprezentowali najbardziej luksusowe marki z Europy. Wybrali trzy : Valentino, Saint Laurent i Nebu Milano. Również Włosi są zachwyceni naszą marką, bo czerpie ona z tradycji najlepszych, najbardziej luksusowych firm i miejsc. Ale do takich rzeczy dochodzi się pomału. Stąd pięć lat podróży, poszukiwań i ciężkiej pracy. Wszystko robiliśmy z ogromną uwagą. Ja nadal fascynuję się starożytnymi mitologiami. W kosmetykach Nebu widać tę fascynację. Nazwa, logo firmy, nazwy poszczególnych kolorów: Goddess, Aura, Nymph czy Muse są związane ze starożytnością.

fot. materiały prasowe

Czerpiesz z przeszłości robiąc produkty dla bardzo współczesnych kobiet. Którą z gwiazd chciałabyś widzieć jako ambasadorkę marki?

Dla mnie najważniejsze jest wewnętrzne piękno. Takie, jakie ma Angelina Jolie. Uwielbiam ją, bo dzięki swojej działalności charytatywnej pokazuje istotę pięknego, twórczego życia. Byłoby świetnie, gdyby osoba taka, jak ona używała naszych produktów. Marzy mi się współpraca z Meryl Streep, to kobieta, którą podziwiam. Oczywiście mam świadomość, że wiele młodych kobiet nie będzie mogła sobie pozwolić na zakup naszych produktów, ze względu na cenę (245-415 zł). Ale nie zmienia to faktu, że chcemy dotrzeć również do młodszych klientek. Rihanna jako nasza ambasadorka? To byłoby coś (śmiech). Dla nas najważniejsza jest jakość. Dlatego nie myślimy o obniżaniu ceny, bo oznaczałoby to gorsze składniki i mniej luksusowy efekt końcowy. W tej kwestii nie pozwalamy sobie na kompromisy. Wyjątkowe składniki naszych produktów komponują się z różnymi rodzajami skóry i dają efekt miękkiej i aksamitnie gładkiej, naturalnej powłoki, uwalniającej cienką warstwę koloru. W przygotowaniu mamy kolejne produkty, które zostaną zaprezentowane na jesieni podczas specjalnego eventu w Mediolanie. Przyszłość naszej marki maluje się w złotych barwach.

fot. materiały prasowe

W skład linii Nebu Milano wchodzi pięć kolekcji produktów: wypiekane pudry matujące, rozświetlające pudry brązujące, wypiekane pudry rozświetlające do twarzy i ciała, wypiekane róże do policzków oraz pędzle kabuki. W Polsce kosmetyki są dostępne w perfumeriach Quality Missala.

Tematy:

Nieprawidłowy email