Usta Kylie Jenner? Sprawdzamy jak to się robi

Najbardziej niepozorna z klanu Kardashianek – Kylie Jenner, dziś nazywana jest „ustami” tej rodziny. Twierdziła, że to zasługa sprytnego makijażu. Ale niedawno przyznała, że oprócz tego, że maluje, powiększa je u lekarza medycyny estetycznej wypełniaczami. Nie mniej, rozpoczęła trend na pełne i piękne usta i przyczyniła się do sukcesu m.in. pewnej konturówki... Sprawdzam czy da się takie, albo choćby podobne wymalować?

Foto: Bulls Press

Poprzednia ikona wielkich, pełnych ust – Angelina Jolie była inspiracją do masakrycznych zmian w twarzach przeciętnych kobiet chodzących zarówno po Los Angeles jak i po plaży w Łebie. Napompowane, sterczące „kacze dzioby” lub zdziwione usta karpia, to właśnie pokłosie trendu wypełniaczy a la Angie.

A skoro Kylie Jenner już przyznała się do magicznej ręki doktora, który stworzył jej zupełnie nowe usta – porównajcie jej zdjęcia sprzed roku czy dwóch lat do tych dzisiejszych – nie ma cudów, prawdopodobnie do lekarzy medycyny estetycznej zaczną ustawiać się kolejki po „buźkę” panny Jenner. Ale ja idę w zaparte i sprawdzam co przeciętna dziewczyna może wyczarować makijażem i pielęgnacją? A na koniec kilka porad dla tych, które marzą o pełnych wargach na dłużej niż do kolejnego wieczornego demakijażu.

Foto: Kylie Jenner w 2013 i 2015 roku / Bulls Press

Pielęgnacja, która dopełnia

Cienki naskórek ust wymaga większej i częstszej pielęgnacji. Popękane, spierzchnięte i łuszczące się wargi nawet pomalowane przez najlepszego makijażystę, nie wyglądają atrakcyjnie, więc jeśli marzysz o ustach w stylu Kylie J., zacznij od pielęgnacji.

- Naskórek czerwieni wargowej ma cienką warstwę rogową, czego konsekwencją jest słabsza ochrona przed szkodliwymi czynnikami atmosferycznymi, jak również słabsza bariera pozwalająca utrzymać wilgotność skóry. Wargi pozbawione są podskórnej tkanki tłuszczowej, komórek barwnikowych w warstwie podstawnej naskórka – wyjaśnia specjalistka dermatolog dr Dorota Kwiatkowska.

Dlatego każda z nas powinna mieć i nosić zawsze przy sobie swój ulubiony balsam, masełko czy sztyft do pielęgnacji ust. Dla jednych będzie to Tisane z kiosku za kilka złotych, dla drugich – Carmex, dla innych Vaseline z brytyjskiego Tesco, a dla kolejnych ChapStick, pomadka Bielenda czy naturalne masełko do ust Korres. Kiedy wybierzesz swoją ulubioną pielęgnację, zakończ poszukiwania. Prawdopodobnie ten sztyft czy balsam jest szyty na miarę twojej skóry ust. - Preparaty przeznaczone do pielęgnacji czerwieni wargowej zawierają podobne składniki do tych dedykowanych skórze. Usta nawilżamy (gliceryna, wazelina, kwas hialuronowy, masło shea, aloes), odżywiamy (retinol, lipohydroxykwasy-LHA, wit E, aloes), regenerujemy (aloes) i chronimy przed promieniowaniem UV – mówi dr Dorota Kwiatkowska.

Zastanawiam się jednak czy zwykła pielęgnacja nie jest dla nich wystarczająca? Kiedyś rozmawiałam z lekarką, która twierdziła, że nie ma lepszej pielęgnacji nad maść witaminową A + E z apteki. - Usta poddajemy takim samym zabiegom, jak skórę (silnie nawilżający zabieg Intraceuticals czy odmładzający Regeneris wypełnią drobne zmarszczki i odświeżą okolicę ust). Unikamy tylko mocnych peelingów chemicznych. Stosujemy za to w pielęgnacji domowej: drobnoziarniste peelingi raz w tygodniu lub peeling przy użyciu miękkiej szczoteczki do zębów lub ziaren cukru – podpowiada dermatolog.

A dopiero na wypielęgnowanej, gładkiej i nie popękanej skórze możemy w pełni cieszyć się możliwościami, jakie daje makijaż.

Makijaż powiększający

Kylie długo utrzymywała, że kształt i gabaryt jej ust to zasługa cieniowanego makijażu i konturówki w kolorze Spice marki MAC. Oprócz tego, że nakręciła koniunkturę na ten i kilka innych produktów, zabiła ćwieka niejednemu makijażyście, który stawał na rzęsach, żeby domyślić się jak ona to wymalowała? Dziś mamy pewność, że samym makijażem nie da się z niewielkich warg stworzyć pełnych i miękkich jak poduszeczki. Ale i tak zapytałam eksperta, Pawła Borkowskiego makijażystę regionalnego Douglas o sekrety Kylie.

- Kylie Jenner reprezentuje szczególny typ urody, który charakteryzują wyraziste duże oczy i ponętne pełne usta. Dzięki takim walorom można bawić się makijażem na wiele sposobów. Kylie świadomie akcentuje przesadnie usta i zazwyczaj wybiera matowe pomadki, które podkreślają ich pełny kształt. Ona nie potrzebuje produktów i trików powiększających – tłumaczy makijażysta.

A co możemy MY zrobić, żeby powiększyć usta kosmetykami kolorowymi? - Jest kilka technik pozwalających uzyskać pełniejsze i bardziej zmysłowe usta. Po pierwsze: wybierz jasną pomadkę lub błyszczyk, który optycznie doda im objętości. Po drugie: jeżeli nie jesteś posiadaczką dużych ust, wybieraj produkty o tzw. winylowym wykończeniu - czyli z połyskiem, doda to objętości sprawi, że będą wyglądały na większe. Każdy błyszczyk powiększa usta dzięki temu, że jest mokry, a efekt tafli wody sprawia, że usta są pełniejsze - jakby wypełnione kolagenem. Matowe jasne pomadki sprawdzą się u kobiet mających z natury duże usta tak jak u Kylie Jenner.

Po trzecie: jeżeli decydujesz się na czerwoną pomadkę, miej w pogotowiu rozświetlacz w pędzelku, ten sam który stosujesz pod oczy, obrysuj usta konturówką, wypełnij je pomadką, nadaj połysku za pomocą błyszczyka i koniecznie podkreśl górną wargę, czyli tzw. łuk kupidyna rozświetlaczem, delikatnie obrysowując usta. Pamiętaj aby nie przesadzić z ilością  rozświetlacza; jest to doskonały trik na dodanie objętości ustom (nie tylko w kolorze czerwonym).

Po czwarte: jeżeli używasz pomadek do ust, spróbuj zastosować białą konturówkę, którą obrysujesz usta po konturze i rozetrzesz ją delikatnie do środka, następnie wypełnij usta pomadką lub błyszczykiem. A po piąte: jeżeli nie masz czasu na zabawę z makijażem - wybierz produkty, które dzięki aktywnym składnikom, sprawią że Twoja usta nabiorą rozmiaru XXL, efekt mrowienia warg to skutek m.in. papryczki chili, pieprzu tureckiego czy cayenne, możesz również wybrać produkty topowe np. Lip Maximizer od Christiana Diora – który zapewni ci natychmiastowę stymulację objętości – wyjaśnia Paweł Borkowski. Znajdziesz je także w portfolio Laura Mercier czy ArtDeco.

Zapytałam go również czy i w jaki sposób konturówką można wyczarować perfekcyjny kształt pełnych warg, ponieważ Kylie twierdzi, że m.in. zasługą kształtu jej ust jest konturówka?

- Konturówka to bezwzględny przyjaciel każdej kobiety, która marzy o perfekcyjnych i pełnych ustach. Aby uzyskać idealny kształt, obrysuj najpierw łuk kupidyna – górną linię środkową, następnie dolny środkowy kontur, po czym rysuj od kącika w górę górną wargę i od środka do kącika dolną wargę, uzyskasz piękny efekt wzorcowych ust – radzi makijażysta.

Foto: Getty Images

A ja mam jeszcze jeden sposób na powiększanie makijażem. Wybierając pomadkę, sięgnij po taką niemal w identycznym odcieniu co twoja czerwień wargowa – nie obejdzie się bez prób w perfumerii. W moim przypadku to Real Matt Lipstick Provoke w kolorze 606 Vintage Pink, Dr Irena Eris. Ma matowe wykończenie, ale kremową konsystencję. Nie wysusza, za to podkreśla usta i mogę nią nieco „przerysować” kształt moich warg o 2mm więcej, bez efektu clowna. Wygląda to genialnie i wyjątkowo sexy.

Igła i wypełniacze

Medycyna estetyczna to dla wielu z nas – ostateczność. Na szczęście epokę trwałych wypełniaczy mamy już za sobą, choć na świecie nadal w promocji można dostać silikon czy kolagen, które zostają w twarzy na wieczność. Dają one niestety efekt gwiazdy porno, a twarz z takimi ustami jest wulgarna i pozbawiona naturalnych proporcji.

Zresztą, jeszcze nie spotkałam żadnej kobiety lub mężczyzny, którzy mieliby „zrobione” usta i nie byłoby tego widać. Nie wiem czy wynika to z ciężkiej ręki lekarzy czy z prywatnych życzeń i osobistych fantazji z cyklu: „na Angelinę poproszę” – pacjentów. Technika i innowacje w dziedzinie medycyny estetycznej rozwijają się tak dynamicznie, że trzeba przyznać, że usta samej sprawczyni całego zamieszania – Kylie Jenner, już nie wyglądają sztucznie. Są pełne, ale piękne. Nie odstają jak ranty od nocnika i nie sterczą jak ponton.

Foto: Bulls Press

Skonsultowałam to z ekspertami w SkinClinic Med&Beauty i dowiedziałam się, że prawdopodobnie Kylie skorzystała z zabiegu  Stylage Special Lips. Nadaje on gęstości ustom i modeluje je, ale nie w sposób taki, jak typowe powiększanie (bez efektu "kaczorka"). Oprócz objętości, korekcji konturu ust i wygładzenia zmarszczek wokół nich, „skutkiem ubocznym” Stylage jest nawilżenie czerwieni wargowej. Dlatego zabieg jest idealny dla osób, które borykają się z tendencją do wiecznego przesuszenia i złuszczania się. Usta stają się jędrne napięte i wygładzone. I takim efektem można cieszyć się przez 9-12 miesięcy. (cena od 1300 zł.)

Drugą opcją rodem z nowoczesnego gabinetu, również w ofercie SkinClinic jest powiększanie ust zagęszczonym kwasem hialuronowym. To gratka dla osób o małych ustach, które mają z tego powodu kompleksy. A także dla osób, które chcą zmienić kształt ust lub nadać im sprężystości. To  dobre rozwiązanie aby zmniejszyć zmarszczki powstałe wskutek palenia papierosów lub starzenia się. Wykonuje się je także jeśli zachodzi konieczność rekonstrukcji lub potrzebna jest korekta asymetrii. Efekt wypełnienia kwasem hialuronowym utrzymuje się od 6 do 12 miesięcy. Usta są genialnie nawilżone, podobnie jak w przypadku Stylage. Koszt: od 1300 zł.

Foto: Bulls Press

Boisz się bólu? Lekarz przed przystąpieniem do podania wypełniacza podaje znieczulenie miejscowe. Zabieg jest dość krótki, bo trwa około pół godziny. Przez pierwsze 3-5 dni na ustach może pojawić się lekki obrzęk, albo siniaki – po tygodniu znikają. Nie należy po zabiegu się opalać, więc nie polecamy próbować go przed urlopem. Albo zapomnieć o igłach i skorzystać z naszych porad.

Polecamy także:

Tematy:

Nieprawidłowy email