Wiosenny makijaż, który doda energii

Z wytęsknieniem czekasz na słońce, które nie tylko poprawi ci humor, ale i sprawi, że będziesz wyglądała lepiej? Poznaj makijażowe sztuczki, które w ponurym świetle przedwiośnia dodadzą ci promienności i energii.

Foto: istock

Przyroda powoli, bardzo powoli, budzi się do życia, a w nas budzi się potrzeba bardziej wiosennego wyglądu. Niestety, w ponurym, zimowym świetle ciężko jest wyglądać promiennie. Nie oznacza to jednak, że mamy czas do wiosny przetrwać w urodowej hibernacji. Dzięki makijażowym trikom możesz uzyskać świeży i energetyczny look, który będzie dobrze wyglądał nawet w świetle włączonej przez cały dzień jarzeniówki. Poprawi ci humor i wprawi w wiosenny nastrój. A to już prawie tak, jakby wiosna… naprawdę przyszła!

1. Drobinki!

Kosmetyki z połyskującymi opiłkami zostały stworzone z myślą o zimie. W ostrym, wiosennym słońcu stają się widoczne na skórze i wyglądają po prostu tandetnie. Tymczasem teraz subtelnie ją rozświetlają, optycznie wygładzając zmarszczki czy szarawy koloryt cery. Bez skrupułów sięgaj po rozświetlające bazy i stosuj je na co dzień. Uwaga. Kolor drobinek ma znaczenie. O tej porze roku najlepiej wyglądają takie w różowo-brzoskwiniowo-perłowej tonacji. Złoto niech poczeka do lata.

Foto: istock Postaw na drobinki!

2. Ciepły róż!

Tak, wiemy i same też się z tym zmagamy – o tej porze roku cera staje się nagle chorobliwie blada. Wzbogać dietę o produkty z beta-karotenem, a w makijażu postaw na dobry róż. Najlepiej, by miał ciepły i głęboki odcień. Świetnie sprawdzi się fuksja, a jeszcze lepiej marsala. Takim różem możesz też musnąć powieki, by dodać spojrzeniu głębi. Być może kusi cię, by zniwelować zimową bladość obfitą porcją bronzera. Odradzamy. W panującym o tej porze roku świetle, taki kosmetyk wygląda po prostu sztucznie. A jeśli jeszcze do tego ma złociste drobinki, katastrofa gwarantowana.

3. Rozświetlaj!

To hasło to podstawa zimowego makijażu. Zamiast matującego czy mocno kryjącego, nakładaj lekko rozświetlający podkład albo krem BB. Nawet jeśli twoja skóra będzie się lekko błyszczeć, to nadal będzie wyglądało ok. Potem sięgnij po rozświetlacz w pędzelku. Nałóż go pod oczami, na szczytach kości policzkowych, między brwiami, wzdłuż grzbietu nosa (to trik Anji Rubik!), nad ustami. Dokładnie wklep go w skórę. Oczywiście taki rozświetlacz powinien mieć zimową, perłowo-różową tonację (patrz punkt 1). Nie stosuj pudru. Jeśli musisz zmatowić cerę, sięgaj po bibułki matujące.

Foto: East News Makijaż rozświetlaczem

4. Świeżość spojrzenia!

Wzdłuż dolnej linii rzęs poprowadź kreskę w kolorze wanilii lub szampana. Taki trik dodaje świeżości spojrzeniu, nawet jeśli się nie wyspałaś, bo musiałaś wstać, gdy na dworze było jeszcze ciemno. Potem wytuszuj rzęsy. Możesz sięgnąć po klasyczną czarną maskarę – ona zawsze wygląda dobrze. Jeśli jednak chciałabyś podkręcić nieco kolor tęczówki, wybierz tusz z domieszką granatu, śliwki lub butelkowej zieleni. Ale uwaga. Kolory nie mają być mocne i dosłowne. Chodzi o złamaną nimi czerń.

Foto: East News Wiosenny makijaż, który doda energii
Foto: East News Wiosenny makijaż, który doda energii

5. Mocna szminka!

Baw się kolorami na ustach. Pewnie, jak my wszyscy, jesteś ich bardzo spragniona. Zimą, gdy wszystko dookoła szare i ponure, dodadzą twojej twarzy świeżości i wyrazistości. Świetna będzie czerwień, ale żywa i soczysta, fuksja, amarant lub cyklamen. Porzuć na razie modną szminkę w kolorze marsali – mogłaby wyglądać zbyt gotycko.

6. Wiosenne mani!

Zanim na dobre nadejdzie wiosna, możesz już teraz bawić się wiosennymi kolorami. Nic tak nie poprawia humoru, jak manikiur w barwach nowego sezonu. Zostaw więc czernie, czerwone wino czy purpurę, a postaw na pastele (zwłaszcza pudrowy róż czy lila fiolet) i soczystości (mandarynkowy, groszkowy, koralowy). Możesz zmieniać barwy lakierów w zależności od humoru. Takie kolorystyczne wspomaganie z pewnością pozwoli ci przetrwać czas do wiosny.

Tematy:

Nieprawidłowy email