Maciej Wieczerzak – Sztuka jest wciągająca

Komiksowa estetyka, ale i miłość do sztuki barokowej. Stawianie pytań, ale bez dawania jednoznacznych odpowiedzi. Maciej Wieczerzak to artysta, który wymyka się prostym klasyfikacjom. Wkrótce jego prace pojawią się w londyńskiej Saatchi Gallery, w ramach wystawy „Polish Art Now: Presented by Abbey House”. Można przypuszczać, że to dopiero początek zagranicznej kariery Macieja, bo – jak sam mówi – jego zainteresowania są bardzo szerokie, a w głowie cały czas pojawiają się nowe pomysły.

abbeyhouse.pl

ART & BUSINESS: W Twoich pracach można odnaleźć inspiracje kulturą masową. Do kogo w takim razie skierowana jest Twoja sztuka – do mas czy elitarnego grona odbiorców?

MACIEJ WIECZERZAK: Myślę, że w naszej rzeczywistości nie ma jasnego podziału na rzeczy popowe i elitarne. Odbiorców również nie można aż tak radykalnie podzielić. Próbuję stawiać przed nimi różne pytania, dlatego zawsze mnie cieszy, gdy ktoś chce znaleźć na nie odpowiedzi w moich obrazach.

A&B: Często się zdarza, że ludzie błędnie interpretują Twoje prace?

MW: W moim malarstwie lubię używać cytatów z innych dzieł sztuki, filmów czy książek. Zdarza się, że oglądający te prace ludzie doszukują się innych odniesień niż zakładałem pierwotnie. Nie przeszkadza mi to, bo bawi mnie stawianie pytań, a nie dawanie jednoznacznych odpowiedzi.

abbeyhouse.pl

A&B: Bardzo wcześnie zacząłeś karierę artystyczną. Nie boisz się, że równie szybko możesz się wypalić?

MW: Gdybym tak myślał, nigdy nie zacząłbym działać. Wiek nie ma tu znaczenia. W tej chwili jestem zadowolony z tego, że mogę tworzyć rzeczy, które są dla innych interesujące. Mam jeszcze dużo pomysłów malarskich i poza malarskich, które są niezrealizowane, i jak na razie cały czas powstają w mojej głowie nowe. Sztuka jest wciągająca.

abbeyhouse.pl

A&B: Prace których artystów podziwiasz? Masz swoich wielkich mistrzów?

MW: Uwielbiam historię sztuki i wydaje mi się, że w każdej epoce powstało coś ciekawego. Nie ukrywam, że moją miłością jest sztuka barokowa, zwłaszcza Caravaggio. Podziwiam rozwiązania, jakie stosował w swoich obrazach. Ze współczesnych artystów interesujący są dla mnie George Condo oraz bracia Chapman. Nie mogę jednak wskazać nikogo, kto byłby dla mnie wielkim mistrzem. Staram się czerpać z różnych dziedzin kultury i wybierać z nich to, co uważam za najlepsze dla mnie.

abbeyhouse.pl

A&B: Co stanowi ostateczny impuls do tego, że zaczynasz tworzyć?

MW: Budzik! Tak naprawdę nie zastanawiam się nad impulsami, które mnie napędzają. Znajduję w przestrzeni coś, co mnie interesuje, co może być mi przydatne. Czasami pomysł pojawia się od razu, innym razem trzeba na niego czekać miesiącami i nagle sobie uświadamiam, że dana rzecz, którą widziałem, czy sytuacja, jakiej byłem uczestnikiem, stała się inspiracją dla nowego cyklu.

abbeyhouse.pl

A&B: W swoich pracach odnosisz się do aktualnych wydarzeń politycznych, np. konfliktu palestyńsko-izraelskiego. To tylko Twój komentarz do otaczającej rzeczywistości czy masz nadzieję, że Twoja sztuka może coś zmienić?

MW: Moje zainteresowania są bardzo szerokie. Wydarzenia polityczne są tylko ich małą częścią. Niemniej wydaje mi się, że w każdym temacie są dwie strony medalu. Nie ważne, czy mamy do czynienia z tematem błahym czy wysublimowanym. Uważam, że artyści mogą jedynie zwrócić uwagę na jakiś problem, zadać pytanie. Odbiorcy powinni zająć stanowisko samodzielnie.

A&B: Twoje prace mogą być uznawane za prowokacyjne, obrazoburcze. Uważasz, że w sztuce są jakieś granice?

MW: Oczywiście można moje obrazy zaszufladkować jako prowokacyjne, ale ich tematy były wałkowane przez setki, a nawet tysiące lat. Nie jestem więc zbyt wielkim odkrywcą w tym temacie. Każdy ma swojego „trupa w szafie”, o którym nie chce rozmawiać. Ja również go mam, więc nie będę o nim mówił.

abbeyhouse.pl

A&B: Wkrótce Twoje prace zostaną zaprezentowane w Saatchi Gallery w Londynie. To niewątpliwie duża szansa. Jak zamierzasz ją wykorzystać? Planujesz ekspansję na zagraniczny rynek sztuki?

MW: Oczywiście jest to ogromne wyróżnienie. Saatchi Gallery jest jedną z najważniejszych prywatnych galerii na świecie. Starałem się przygotować na tę wystawę jak najlepsze prace. Teraz jeszcze dopinamy z panią kurator wszystko na ostatni guzik, dlatego nie chcę do końca zdradzać szczegółów tego przedsięwzięcia.

A&B: Tytuł wystawy brzmi „Polish Art Now: Presented By Abbey House”. Co dla Ciebie oznacza bycie polskim artystą?

MW: Nie myślę o artystach w kategoriach miejsca ich urodzenia i ich w ten sposób nie dzielę.

Tematy:

Nieprawidłowy email