Emily: urodowa wyrocznia

Emily Weiss ma za sobą sześć lat pracy dla najważniejszych modowych magazynów – „Elle”, „Teen Vogue”, „W” i „Vogue US”. W 2010 roku postanowiła rozstać się z papierem, by publikować pod własnym nazwiskiem w Internecie. Dziś jej blog „Into the Gloss” to urodowa mekka świata mody.

Getty Images

- Od kiedy pamiętam interesowałam się fotografią , moda i urodą . Zawsze wiedziałam, że chcę pracować w tej branży. Mama nigdy nie interesowała się modą, więc nie wiem skąd u mnie ta pasja. Moja edukacja w tej dziedzinie rozpoczęła się od stażu w Teen Vogue, który trwał przez 3 i pół roku – Weiss jako wzrokowiec, od razu wiedziała, że jej miejsce jest w branży, w której obraz i wizerunek jest istotny jak nigdzie indziej. Mimo, iż praca w Teen Vogue krążyła wokół tematu ubrań i projektantów, jej uwaga zazwyczaj skupiona była na innym elemencie świata mody. Zamiast podglądać pracę stylistów, Emily była zafascynowana pracą makijażystów i fryzjerów. – Uważam, że w magazynach uroda jest bardzo skondensowana, skupiona w małych kawałkach rozsianych po całym piśmie. Jeśli już zostanie zacytowana wypowiedź jakiegoś makijażysty, jest bardzo krótka i stanowi jedynie wzmiankę. Chciałabym słyszeć więcej o tych osobach - nie tylko o profesjonalistach, lecz również o kobietach w świecie mody i ich urodowych wyborach.

Getty Images

Trzy lata temu, z dużym bagażem doświadczenia i własnym pomysłem na zapełnienie niszy, Emily zdecydowała się uruchomić własnego bloga pod nazwą „Into the Gloss”. Mając 26 lat była już modową weteranką, z dobrze rozwiniętym zmysłem estetycznym. Chciała usłyszeć co na temat urody mają do powiedzenia ludzie świata mody. Czym farbują włosy? Bez jakiego kremu nie wyobrażają sobie życia? Albo dlaczego podejmują takie a nie inne decyzje urodowe. – Właśnie rozmawiałam z Isabel Marant, z którą chciałam przeprowadzić wywiad już od trzech lat. Isabel nie farbuje włosów i w ogóle nie nosi makijażu. Byłam ciekawa dlaczego kobieta podejmuje takie decyzje, kiedy ja nie wyszłabym z domu bez wyprostowanych włosów – mówi Weiss, która jako pierwsza sprawiła, że uroda przestała być trywialną kwestią i stała się wdzięcznym tematem do opowiadań i rozmów. Uwielbiamy zaglądać do domów i szaf ludzi, którzy nas inspirują. Dlaczego nie zaglądnąć do ich kosmetyczek i nie poznać sekretów codziennej pielęgnacji? Dbanie o atrakcyjność to w końcu istotny element naszego życia, a urodowa rutyna to część naszej codzienności. Weiss zmieniła nasze postrzeganie treści i blogów poświęconych urodzie. – Co ciekawe, większość osób odwiedzających naszego bloga, nie szuka innych stron o tej tematyce – to modowi odbiorcy, którzy czytają Garance Dore i The Sartorialist. Oczywiście, jest masa urodowych freaków, którzy czytają Into the Gloss, jednak jestem dumna, że posiadamy dużą liczbę czytelników, którzy prawdopodobnie nie interesowali się urodą, a teraz widzą ją w zupełnie nowy sposób .

Into the Gloss

Emily Weiss w pierwszym roku istnienia bloga miała czas na maksymalnie trzy wpisy w tygodniu. Stawiała na jakość, nie ilość. Jednak gdy blog z dnia na dzień zyskiwał coraz większą popularność zdecydowała się na współpracę z Nickiem Axelrodem – przyjacielem i dziennikarzem współpracującym z takimi tytułami jak „Women’s Wear Daily” i „W”. Liczba artykułów z trzech na tydzień skoczyła do ilości 3 postów na dzień. Liczba czytelników zaczęła wzrastać w zaskakującym tempie, a blog stał się atrakcyjny dla reklamodawców takich jak Lancome czy Bumble & Bumble.

Getty Images

Dziś Emily Weiss znajduje się na liście 500 najbardziej wpływowych osób w świecie mody według Business of Fashion, a jej blog ogląda miesięcznie 200 tysięcy indywidualnych odwiedzających. W czym tkwi sekret? W prawdziwej pasji, gruntownej wiedzy i dbałości o detale. Blog „Into the Gloss” to ciekawe opowiadania, w których pielęgnacja i nowe produkty grają główną rolę, wywiady z ludźmi świata mody oraz po prostu praktyczne porady jak dbać o swój wygląd. Bezpretensjonalna forma i wizualne dopracowanie strony sprawiają, że blog nie ginie w internetowej otchłani, lecz staje się urodową inspiracją i miejscem, które warto podglądać.

Tematy:

Nieprawidłowy email