7 sposobów na uwodzenie według Marilyn Monroe

Kobiety chcą być takie jak ona, mężczyźni chcą być z taką, jak ona. Marilyn Monroe wciąż rozpala wyobraźnię. Sprawdziłyśmy, czy legenda kina mogłaby dziś prowadzić szkołę uwodzenia.

Foto: East News

„Mężczyźni wolą blondynki”, „Jak poślubić milionera”, „Pół żartem, pół serio” – już tytuły filmów z Marilyn Monroe mogłyby posłużyć za afirmacyjne motta z poradników w stylu: „Jak znaleźć męża w 10 dni”. Ale czy platynowy blond, seksowne sukienki i zmysłowy głos nadal działają na mężczyzn? Oto siedem złotych rad uwodzicielskiej MM.

1. Mężczyźni wolą blondynki

Tę tezę można łatwo obalić, zwłaszcza w czasach, gdy o największą liczbę followersów na Instagrami walczą Kim Kardashian i Taylor Swift. Ale nie oszukujmy się, mężczyznom, niezależnie od gustu wciąż podobają się kobiety atrakcyjne, czyli takie, które dobrze czują się w swoim ciele, dbają o siebie i wiedzą, jak podkreślić swoje atuty. Nieprzypadkowo Marilyn, która miała sylwetkę klepsydry, uwielbiała sukienki wcięte w talii i ciasno opinające biust i biodra. Nie musisz prześledzić całej filmografii Marilyn z notatnikiem w ręku, żeby kopiować jej stroje. Nie radzimy ci też przefarbowania na platynę, jeśli masz oliwkową cerę i kruczoczarne włosy. Pozostań w zgodzie ze sobą, a będziesz piękna.

2. Pół żartem, pół serio

Mężczyznom, nawet tym, którzy sami pozbawieni są dystansu do siebie, podobają się kobiety, które potrafią się z siebie śmiać. Marilyn często grywała dziewczyny szybko wspinające się po społecznej drabinie. Jej bohaterki nawet gafę potrafiły obrócić w żart. Choć nie radzimy ci robić z siebie słodkiej idiotki, chyba że polujesz na macho, pozwól sobie na luz. Jeśli pilnujesz się cały czas, szansa, że popełnisz błąd, wzrasta.

3. Proszę nie pukać

Niski głos, spojrzenie spod rzęs, obietnica miłości. Marilyn wiedziała, że mężczyźni uwielbiają tajemnicze kobiety. Jasne, że w związku trudno zamykać łazienkę za każdym razem, gdy golimy nogi. Wobec swojego mężczyzny możesz, a nawet powinnaś, być stuprocentowo szczera. Ale szczerość nie oznacza jeszcze traktowania partnera jak psychoterapeuty. Opowiedz mężczyźnie, co ci się śniło, dlaczego pokłóciłaś się z mamą i czym wkurzył cię szef. Ale nie musisz zdawać mu raportu z każdej sekundy swojego życia. Pozwól mu samemu wypełnić te luki, a na pewno będzie chciał poznać cię jeszcze lepiej.

4. Słomiany wdowiec

Marilyn nie pytała swoich mężczyzn o stan cywilny. Tobie nie radzimy unikać tak istotnej rozmowy, ale wybaczaj mężczyznom drobne potknięcia, bo „nikt nie jest doskonały”. Uwierz Marilyn i nam, że test białej rękawiczki w jego kawalerskim mieszkaniu, sms do jego kumpli, że dzisiaj nie wyjdzie na piwo czy stalkowanie jego byłych na Facebooku nie wyjdzie ci na zdrowie.

Foto: Materiały prasowe Marilyn Monroe w „Słomianym wdowcu”

5. Nie ma jak show

Wystarczyło, że Marilyn zaczynała śpiewać, a wszyscy mężczyźni milkli jak zaczarowani. Nie dlatego, że miała głos na miarę Whitney Houston. MM z każdego wejścia do pokoju potrafiła zrobić  przedstawienie. Podobno podcinała jeden z obcasów w swoich butach, żeby w seksowny sposób kołysać biodrami. Nie próbujcie tego w domu, ale nie przestańcie go zaskakiwać. Zamiast powitać go wieczorem w kapciach i dresie, załóżcie jego ulubioną sukienkę. Uwierz nam, że będzie chciał ci się odwdzięczyć, a taka transakcja wiązana może być bardzo przyjemna...

6. Książę i aktoreczka

Marilyn nie bała się śpiewać, że diamenty są najlepszym przyjacielem dziewczyny, bo uznała, że nie ma nic złego w tym, żeby przyznać się do pragnienia luksusu. A myślicie, że stając na kratce wentylacyjnej nie wiedziała, że ryzykuje podwianie białej sukienki aż po uda? No właśnie. Mężczyźni lubią, gdy czasami udajesz pierwszą naiwną, bo to pozwala im poczuć się potrzebnymi. Ale na co dzień cenią to, że sama potrafisz wbić gwóźdź, iść po podwyżkę i wyliczyć rodzinny budżet. Marilyn mężczyźni nie kochaliby tak mocno, gdyby nie była tak bystra. A za bystrością idą też ambicja, spryt i talent. Im większe wyzwanie kobieta dla mężczyzny stanowi, tym bardziej są dumni, że z nimi jesteśmy – w tej kwestii nic się nie zmieniło.

Foto: East News Jak uwodzić mężczyzn w stylu Marilyn Monroe

7. Pokochajmy się

Siebie, jego i życie. Bohaterki Marilyn żyły dla miłości, tryskały optymizmem, zawsze podnosiły się po porażkach. Ta rada to pewniak, nie tylko dla kobiet. Uwodzi się przecież nie sztucznymi rzęsami, złotą kartą kredytową czy ilością znajomych na Facebooku, a radością życia. Kto emanuje witalnością jak Marilyn przyciąga uwagę wielu. Teraz trzeba tylko wybrać tego jedynego.

Rady Marilyn trącą myszką? Cóż, blond seksbomba była u szczytu  kariery na długo przed drugą falą feminizmu, nie mówiąc o trzeciej. Jej uległość wobec mężczyzn, naiwna słodycz czy wystudiowana nieporadność mogą się dziś, w czasach równouprawnienia, wydawać, delikatnie mówiąc, staroświeckie. Ale jeśli nawet tak silne kobiety jak Madonna, Kylie Minogue czy bohaterki serialu „Glee” złożyły hołd MM, interpretując po swojemu słynne wykonanie piosenki „Diamond's are a girls best friends” z filmu „Mężczyźni wolą blondynki”, nie odżegnujmy się tak szybko od strategii Marilyn. Choćby jej wprowadzenie w życie miało być tylko świetną zabawą.

Tematy:

Nieprawidłowy email