Tu i teraz Bursy

W tym roku obchodzimy 6oo-lecie stosunków dyplomatycznych miedzy Turcją a Polską. Z tej okazji warszawska Akademia Sztuk Pięknych we współpracy z Muzeum Przemysłu Tekstylnego Merinos w Bursie realizuje projekt „Tureckie wątki”. O jego celu, wizycie studentów w Turcji i przygotowaniach do wystawy tkanin, opowiada Magdalena Komar – prowadząca pracownię materiałoznawstwa i projektowania tkanin w Katedrze Mody ASP.

Magdalena Komar fot. Antonina Pawłowicz

Magdalena Linke: Jak wyglądają ulice w tureckim mieście?

Magdalena Komar: Ulice w Bursie, gdzie odbywały się nasze warsztaty, są dla przybysza z Polski czymś bardzo egzotycznym. Żywa jest tam wielka tradycja handlowa.... Trzeba pamiętać, że przez Turcję prowadziły od setek lata największe szlaki łączące Azję z Europą, i tak to zostało, więc zamiast sieciowych sklepów i centrów handlowych, na każdej ulicy znajdziemy dziesiątki niewielkich sklepów i przedsiębiorstw rodzinnych.Wspaniałe są bazary w Bursie, szczególnie te z jedzeniem. Przechadzając się między ustawionymi w rzędach stoiskami, obcujemy z kulturą wystawienniczą opartą na tysiącletnim doświadczeniu. Turcja jest państwem świeckim, wszak większość jej obywateli to muzułmanie. W Bursie sporo kobiet chodzi w hidżabach. Co dzień koło piątej nad ranem budziły nas śpiewy muezina z pobliskiego meczetu.

Czy można powiedzieć, że kultura polska i turecka krzyżują się ze sobą?

Od XVI wieku moda turecka konkurowała w Rzeczpospolitej z moda europejską i wygrywała o czym świadczy ubiór polskiej szlachty, od stóp do głów, a także nieodłączna część kostiumu - zakrzywiona karabela. Kupcy przywozili do Polski drogocenne jedwabie, przede wszystkim brokaty, te przetykane złotą i srebrną nitką. Poselstwa przywoziły ze sobą w darach kaftany i pasy, które były potem tutaj na miejscu przerabiane. Polska szlachta uwielbiała tez tureckie kobierce i kilimy, które podkreślały ich status społeczny i majątkowy.

fot. Antonina Pawłowicz

Turcja słynie z przeróżnych technik wytwarzania tkanin: np. Elde Suzeni, Oya, Yazma, Ebru. Które z nich obecne są do dziś?

To są techniki pracy z materiałem. Elde Suzeni to technika haftu, oya to technika pasmanteryjna, yazama to najbardziej podstawowa technika drukowania tkaniny a ebru, technika farbowania. W najładniejszej formie można je dziś spotkać na stoiskach rzemieślników, którzy sami wytwarzają materiały. Turcy dbają o swoje stare, zanikające już, rzemiosło. W Muzeum Merinos widzieliśmy, jak prowadzono przeróżne warsztaty i spotkania dla zwykłych ludzi, żeby mogli się tych starych technik nauczyć a przy tym miło spędzić czas. Pamiętajmy, że

Bursa jeszcze w XIX wieku była potężnym centrum wytwarzania jedwabiu.

Magdalena Komar fot. Antonina Pawłowicz

Dlaczego Katedra Mody ASP zdecydowała się na wzięcie udziału w projekcie Tureckie Wątki?

W tym roku obchodzimy 6oo-lecie stosunków dyplomatycznych miedzy Turcją a Polską. Z tej okazji organizowanych jest wiele wydarzeń poświęconych wymianie kulturalnej. Do nas z propozycją współpracy zgłosiła się Dorota Budacz (kurator, absolwentka Wydziału Sztuki Mediów i Scenografii ASP, przyp.red.). Wspólnie opracowaliśmy kierunek warsztatów i zdecydowaliśmy się wziąć udział w projekcie. Do Turcji oprócz studentów Katedry Mody, wyjechali również studenci Katedry Konserwacji i Restauracji Tkanin Zabytkowych ASP.

Jaki jest cel projektu?

Przybliżenie kultury tureckiej. Najważniejszym celem było poznanie kostiumu tureckiego, popularnych technik pracy z tkaniną, przyjrzenie się tureckiemu folklorowi ale też współczesnej ulicy. W Turcji odwiedziliśmy dwie nowoczesne fabryki produkujące tkaniny. Dla naszych studentów to była wspaniała okazja, żeby zrobić reaserch z prawdziwego zdarzenia, taki, jak to robią ekipy w największych firmach modowych.

Magdalena Komar fot. Antonina Pawłowicz

Jakie zadania dostali studenci?

Uczestniczyli między innymi w warsztatach rzemiosła tureckiego, spędzali czas w Muzeum Merinos i Muzeum Miasta Bursy, oglądali prywatną kolekcję kostiumu z Imperium Osmańskiego, zwiedzili dwie nowoczesne fabryki produkcji tkanin: Ipekar i Penelope. Mieli też za zadanie obserwować przy pomocy aparatu fotograficznego życie codzienne, ludzi, współczesną ulicę - tu i teraz Bursy.

Czego uczy bezpośrednie obcowanie z tkaniną?

Tkanina oddziałuje nie tylko na zmysł wzroku. Dla mnie ważny jest dotyk, czasem nawet dźwięk albo zapach. Ciężko ją sfotografować i na tej podstawie opisać, dlatego bezpośrednie obcowanie pozwala nam odpowiedzieć na pytania: jak to zostało zrobione, wyprodukowane? Czy było wydrukowane, wytkane, wyhaftowane? Jeśli tak to, w jaki sposób?

"Tureckie wątki" zakończy wystawa. Co na niej zobaczymy?

Pokażemy rezultaty 2-miesięcznej pracy naszych studentów, czyli współczesne projekty tkanin i kreacji modowych reinterpretujących tradycje tureckie. Mamy zamiar pokazać kolekcje tkanin zrealizowanych w pracowni materiałoznawstwa i mini kolekcję ubrań z pracowni Martiny Spetlowej i Thorbjorna Uldama.

Tematy:

Nieprawidłowy email