Projekt Mokotowska - Prawdziwe Historie: MARIUSZ PATYRA

Skrzypek wirtuoz. W 2001 roku, w wieku 23 lat, jako pierwszy i jedyny jak dotąd Polak, wygrał najsłynniejszy konkurs dla skrzypków, Il Premio Niccolo Paganiniego. I swoje ubrania, i pokrowiec dla skrzypiec najchętniej zamawia we Włoszech.

Mariusz Patyra / fot. Marek Pietroń

Mariusz Patyra mieszka z żoną Agnieszką i dwoma synami w Niemczech, w Hanoverze, gdzie kończył studia, ale chętnie koncertuje w ojczyźnie. W tych dniach wystąpi z orkiestrą Sinfonia Viva pod dyrekcją Krzysztofa Herdzina w Łodzi, Gdańsku i Warszawie.

Wirtuoz, który od kilkunastu lat grywa z najlepszymi orkiestrami świata, wygląda na ulicy jak student. Na co dzień chętnie nosi sportowe rzeczy – dżinsy, czarny golf, cienkie swetry, miękkie marynarki, kurtka budrysówka – które jeszcze podkreślają jego młodzieńczą urodę. Przy zakupach często doradza mu żona Agnieszka, którą poznał jeszcze w szkole muzycznej i długo nie miał śmiałości zagadnąć. Za to, kiedy już się odważył, stali się nierozłączni.

– To jest kobieta mojego życia – mówi poważnie. – Ja mam do niej bezgraniczne zaufanie we wszystkich sprawach, bo oprócz muzyki jest bardzo uzdolniona artystycznie też w innych dziedzinach. Robi na przykład bardzo piękne zdjęcia. Ma świetny gust.

Jako solista Mariusz Patyra może pozwolić sobie na większą swobodę w stroju, niż szeregowi muzycy i chętnie z tego korzysta. – Oczywiście, mam klasyczny frak i odpowiednie spodnie do niego, ale często zakładam do tego białą koszulę z artystycznym haftem. W zestawieniu z moją fryzurą to daje taki trochę artystyczny, trochę romantyczny styl: w każdym razie dość niecodzienny. Mam przyjaciół w Turynie – jeden z nich sam projektuje ubrania i prowadzi bardzo dobry butik z męską odzieżą znanych światowych marek, a inna znajoma z kolei uwielbia wyszukiwać oryginalne stroje vintage – i to właśnie od nich dostałem kiedyś kilka niezwykłych ubrań, w których lubię koncertować, jak ta haftowana koszula.

Poza koszulą zdobioną haftem Richelieu do „ubrań koncertowych” należy też efektowny płaszcz z końca XIX wieku („troszeczkę za ciasny w ramionach, więc właściwie wolę w nim pozować do zdjęć, niż grać”) lub „co najmniej abstrakcyjne spodnie” („to są takie spodnie, w których można pójść na przyjęcie do ludzi z showbiznesu, gdzie każdy wygląda inaczej niż reszta: bo jak idę w nich po ulicy to się trochę za mną oglądają”). Ale wszystkie te kreacje bledną wobec ubranka, jakie Mariusz Patyra sprawił swoim skrzypcom – robiony na zamówienie we Włoszech ciemnozielony futerał z grubego, wodoodpornego brezentu wyścielany jest w środku prawdziwym jedwabiem w delikatny, szarozielony wzorek.

– Skrzypce są bardzo wrażliwe – mówi Mariusz Patyra, starannie zapinając suwak przed wyjściem na Plac Zbawiciela. – Nie lubią ani zbytniej wilgoci, ani krańcowych temperatur. Oczywiście, ten futerał, mimo że bardzo współczesny, z grubej tkaniny, jest bardzo solidnie wykonany, tak jak dawniej usztywniany drewnem. Nawet gdybym pośliznął się na ulicy albo uderzył o coś twardego, ochroni instrument przed zniszczeniem. Ale urzekł mnie też ten naturalny jedwab w środku – i to wzorzysty, jak podszewka dobrego ubrania – bo to jest bardzo miłe i dla oka, i w dotyku…

Jako laureatowi konkursu w Genui Mariuszowi Patyrze przypadła w udziale wielki zaszczyt – mógł zagrać na legendarnych skrzypcach Paganiniego, nazywanych „Il Cannone”, które w 1742 roku wykonał słynny lutnik Giuseppe Guarneri del Gesu. Więcej: tak szczęśliwie się złożyło, że tylko Polak dostał w nagrodę współczesną replikę tych skrzypiec, zbudowaną przez nieżyjącego już Johna B. Erwina z Dallas. Dobre repliki, tworzone przez znanych lutników, nie są aż tak drogocenne jak oryginały stworzone przez rodzinę Guarnerich, które przetrwały do dzisiejszych czasów i osiągają ceny rzędu 5 milionów euro, ale też należą do kosztownych instrumentów. Mariusz ma jeszcze jeden instrument – model Guarneri del Gesu 1733, stworzony przez przez Christiana Erichsona 11 lat temu – i to właśnie jego będą mogli posłuchać melomani w Łodzi, Gdańsku i Warszawie.

Koncerty Mariusza Patyry odbędą się:

17 listopada, godz. 19.00 – Filharmonia Łódzka im. Artura Rubinsteina

18 listopada, godz. 19.00 – Polska Filharmonia Bałtycka w Gdańsku

19 listopada, godz. 19.00 – Filharmonia Narodowa w Warszawie

Mariusz Patyra / fot. Marek Pietroń

Tematy:

Nieprawidłowy email