Projekt Mokotowska - Prawdziwe Historie: Joanna Papużyńska i Marcin Morawski

Joanna Papużyńska i Marcin Morawski nie są parą – łączą ich zawodowe kontakty. Oraz przekonanie, że „szata czyni człowieka”, wygląd zewnętrzny i własny styl są ważne, a rozmowy z partnerem o ubraniach cementują związek. Wracali Mokotowską ze służbowego spotkania, zahaczając po drodze o butik Mariusza Przybylskiego.

Joanna Papużyńska i Marcin Morawski / fot. Marek Pietroń

Marcin: – Odkąd jestem z moją żoną – a to już ładnych parę lat – ubranie jest dla mnie bardzo ważne. Nie wypuściłaby mnie do pracy ani na ulicę, gdyby uznała, że źle wyglądam. Poprzednie dziewczyny jakoś nie miały wpływu na to, co nosiłem, ale moja żona naprawdę świetnie się ubiera i gdy ją poznałem, zacząłem się tego od niej uczyć. Na początku miała uwagi do mojego wyglądu, sugerowała sporo poprawek, a teraz już sam wybieram swoje rzeczy, a ona mnie po prostu wspiera, zwraca mi na coś uwagę mówiąc: – O, w tym byłoby ci dobrze! Często chodzimy razem na zakupy, bo potrzebuję jej aprobaty, tego, że gdy mówię: –Patrz, super kurtka!, ona odpowiada: – No, super kurtka! Bierz!

Myślę, że gdyby jej się nie spodobało coś, co wybrałem, to bym tego nie kupił, bo mam zaufanie do jej opinii. Chociaż są rzeczy, których ona nie lubi – jak moje wytarte, siedmioletnie dżinsy – a ja i tak chodzę w nich po domu lub na spotkania z kumplami.

Joanna: – Dla mnie jest przede wszystkim ważne, żeby to, co noszę, było oryginalne. Podpatruję modę, trendy, przeglądam jakieś kolorowe magazyny, ale najważniejsze jest, jak ja będę w tym wyglądała, czy będę wyróżniała się z tłumu.

Mojemu mężowi to się podoba, choć początek był pewnie dla niego trudny – do dziś wspomina pewne czerwone spodnie, w których towarzyszyłam mu na oficjalnym spotkaniu na warszawskiej giełdzie. To było 12 lat temu, ale nadal zdarza nam się o tym rozmawiać. On uważa, że były bardzo niestosowne – ja, że owszem, wyzywające, ale świetne!

Z wiekiem mam może bardziej konsekwentny styl, dojrzalsze przemyślenia, ale myślę, że nadal jestem odważna. Oboje z mężem jesteśmy zdania, że ubranie, wygląd zewnętrzny, wrażenie, jakie się wywołuje na innych są bardzo istotne w życiu. Mamy dwójkę dzieci i je też tego uczymy od małego.

Joanna Papużyńska i Marcin Morawski / fot. Marek Pietroń

Tematy:

Nieprawidłowy email