Prezent dla niego czy dla mnie?

Przedświąteczna gorączka zakupów, prezenty pod choinką, listy wysyłane do Świętego Mikołaja - to wszystko sprawia, że święta Bożego Narodzenia to przede wszystkim czas obdarowywania i... stawania się lepszymi, niż jesteśmy, bo musicie wiedzieć, że bezwarunkowe dawanie nie istnieje!

ThinkStock

SPRYTNE KOBIECE SZTUCZKI

Co jednak w sytuacji, kiedy dajemy komuś prezent, aby samemu na tym skorzystać? To nie dotyczy Ciebie? Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz...

Przywołajmy taką oto sytuację: kobieta daje swojemu mężczyźnie prezent w postaci eleganckiej koszuli, ekskluzywnych perfum czy brylantowych spinek do mankietów. Można powiedzieć, że dba o jego wygląd. Oczywiście, ale przy okazji również dba o swoje dobre samopoczucie u boku dobrze wyglądającego, pachnącego mężczyzny.

Inny przykład: mężczyzna dostaje od swojej kobiety w prezencie coś z gospodarstwa domowego i słyszy „kochanie, przecież zawsze chcieliśmy to mieć!“. On pewnie wolałby jakiś gadżet, lecz pragmatyzm kobiety bierze górę.

KOBIECY KONTRA MĘSKI PREZENT

Badania pokazują, że kobiety zdecydowanie częściej kierują się stroną praktyczną, mężczyźni natomiast częściej zaspakajają swoje potrzeby związane z chęcią posiadania czegoś. Kobiety myślą globalnie i kontekstowo, mężczyźni jednostkowo i punktowo. Dlatego, gdy kobieta kupuje prezenty myśli: „czy to nam, jej, jemu się przyda, spodoba?“, w odróżnieniu od mężczyny, który wolałby w ogóle prezentów nie kupować.

Jego punktowy sposób myślenia powoduje, że kupuje wtedy, kiedy widzi, że coś jest potrzebne w danym momencie: coś się popsuło – trzeba kupić, skończyło – trzeba kupić, warto mieć – trzeba kupić. Przewidywanie, co trzeba by było komuś kupić i na dodatek, aby to się komuś podobało, to łamigłówki skrojone na miarę umysłu kobiety. Dla mężczyzny to abstrakcja.

KUPOWANIE PREZENTÓW TO KOSZMAR!

Ile razy słyszałaś w odpowiedzi na Twoje pytanie: Jak myślisz, co kupić? – Nie wiem, sama coś wymyśl. Taka odpowiedź, to sama prawda. Mężczyźni niecierpią kupowania prezentów i rzadko kiedy na tym się znają. Nie wynika to ze złej woli, lenistwa, czy skąpstwa. Od zastanawiania się „co mam kupić“, mężczyzna woli wiedzieć. Jak nie wie co, często nie kupuje wcale, albo zmusza się do tego i cierpi katusze, a Ty pewnie wraz z nim. Chyba, że sprytnie wybiera opcję „kup sobie coś sama“. Dlatego często kobiety, kupując prezent mężczyźnie, przemycają też odrobinę dla siebie. Bo kto nie lubi dostawać prezentów, czuć się wyjątkowo i być zwolnionym od zastanawiania się co, dla kogo, gdzie i za ile..?

PREZENT PRAWDĘ CI POWIE

Prezenty zawsze wiążą się z kwestią dawania i brania. To czy bardziej jesteśmy „dawcami“, czy „biorcami“ jest często zależne od tego, jak zostaliśmy wychowani. Mówi się, że rozpieszczone dzieci nie umieją się dzielić. Rodzice obawiają się, że jak będą spełniać każdą zachciankę swojego dziecka, to wyrośnie na egoistę, człowieka, który wszystko będzie chciał mieć dla siebie. Tymczasem nie ma prostego wyznacznika, czy dana osoba będzie bardziej chojna czy bardziej skąpa. Zależy to od wielu czynników.

Doświadczenia biedy czy ubóstwa mogą przerodzić się w nadmierne skoncentrowanie na gromadzeniu dóbr, tak aby nigdy więcej nie doświadczyć ich braku. Z kolei osoby przyzwyczajone do dobrobytu, mogą być nastawione w dużej mierze na to, aby ten dobrobyt utrzymać i pomnażać, co staje na drodze, aby dzielić się z innymi tym, co się ma.

Z drugiej strony znane są przypadki, kiedy osoby nie mające wiele, chętnie dzielą się z innymi, ponieważ wiedzą dobrze, co to niedola i niedostatek. I są też tacy, którzy odnieśli sukces finansowy i z chęcią pomagają tym, którzy tego potrzebują. To, jaką postawę będziemy prezentować, zależy od naszych doświadczeń, wychowania, przekazanych wartości, stopnia empatii.

DAJESZ PREZENT – JESTEŚ WIELKI!

Są osoby, które obdarowując innych, udowadniają sami sobie jak są wspaniałomyślni i dobrzy. Jeszcze inni dają, bo „muszą“ – są nauczeni, że ktoś inny jest ważniejszy niż oni sami, że jak się nie podzielą, to będzie to o nich źle świadczyć. Mając taki przekaz, można powiedzieć, że nie mogą inaczej, jak tylko dalej rezygnować z siebie i poświęcać się dla innych. Najczęściej w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego przymusowego mechanizmu. Racjonalizują, że tak należy postąpić. Choć tak naprawdę cierpią skrycie, bo komu sprawia przyjemność jedynie fakt dawania? Ten, kto mówi, że nie potrzebuje prezentu, sam siebie oszukuje.

Każdy przecież potrzebuje równowagi, żeby być szczęśliwym. Dawanie nie może istnieć bez brania, a branie bez dawania. Tylko jedno i drugie w połączeniu daje nam prawdziwą radość. Radość z powodu obdarowania kogoś, okazania mu, że jest ważny i radość z otrzymania poczucia ważności od drugiej osoby.

Tematy:

Nieprawidłowy email