Polska fotografia streetstyle'owa

Jeszcze nie tak dawno najciekawszym wydarzeniem Tygodnia Mody w Nowym Jorku, Londynie, Mediolanie czy Paryżu były pokazy najnowszych kolekcji na kolejny sezon. Dziś pokazy mają sporą konkurencję – alternatywne show, na które nie trzeba mieć zaproszenia, bo odbywa się na ulicy. Streetstyle, czyli parada ulicznej mody, na którą czekają fotografowie z całego świata. Co sprawia, że zdjęcia ludzi na ulicy cieszą się taką popularnością?

Foto: Szymon Brzóska, Asia Typek, Kuba Dąbrowski

Za twórcę fotografii streetstyle’owej uchodzi Bill Cunningham, dziś 87-letni dziennikarz i fotograf z Nowego Jorku. Jego kariera zaczęła się ponoć przypadkowo, gdy sfotografował na Manhattanie kobietę w futrze z nutrii. Zafascynowany krojem tego futra, zupełnie nie zauważył, że sfotografował Gretę Garbo. Stworzył tym samym pierwszą definicję fotografii streetstyle’owej, która mówi, że nie jest ważne, kim jesteś i ile Oscarów masz na koncie. Ważne jest to, co masz na sobie i jak to nosisz.

Streetstyle to ważna część Fashion Weeków. Przyciąga fotografów z całego świata, bo daje im gwarancję unikatowych zdjęć ekscentrycznych ludzi, których nie mieliby okazji spotkać w takiej ilości w jednym miejscu i w jednym czasie. Stałymi bywalcami Fashion Weeków od kilku lat są również polscy fotografowie, którzy ze streetstyle’u uczynili swoją specjalizację: Kuba Dąbrowski, Asia Typek i Szymon Brzóska.

Kuba Dąbrowski

Kuba Dąbrowski to fotograf z największym doświadczeniem i najdłuższym stażem. Zaczynał w 1999 r. jako fotograf dokumentalny w „Przekroju”. Z czasem zaczął dostawać zlecenia okołomodowe, gdy trzeba było, aby sesja mody wyglądała jak zwykłe zdjęcia.

Gdy zaczął współpracę z pismami kolorowymi („Viva!”, „Pani”, „Twój Styl”), jego fotografia siłą rzeczy stała się bardziej estetyzująca, ale nie straciła nic ze swojego dokumentalnego charakteru.  W 2010 r. wyjechał do Mediolanu i pierwszym zleceniem, które dostał, było sfotografowanie kolekcji okularów Prady dla włoskiego Vogue’a. Zdjęcia z tego projektu trafiły na wystawę Prady krążącą po świecie.  Podczas wernisażu udzielił wywiadu dziennikarce japońskiego magazynu WWD (Women’s Wear Daily). Następnego dnia dostał propozycję pracy dla WWD, bo właśnie zwolniła się posada fotografa odpowiedzialnego za dokumentowanie przygotowań do Fashion Weeku. Tak zaczęło się fotografowanie wszystkich pokazów od backstage’u.

Foto: Kuba Dąbrowski/WWD/Rex/East News

Szymon Brzóska

Szymon Brzóska jako fotograf zaczął pracować 5 lat temu. Przez dwa lata fotografował ludzi na ulicach Polski do książki Doroty Wróblewskiej "Fashion People". Jednak dopiero wyjazd do Berlina uświadomił mu, jak wygląda prawdziwa różnorodność kulturowa. Wtedy postanowił założyć stronę poświęconą modzie ulicznej, nazwę pomogła mu wymyślić Tamara Gonzalez Perea, czyli Macademian Girl – powstał thestylestalker.com i tak zaczęła się przygoda Brzóski z fotografią streetstyle’ową.

Foto: Szymon Brzóska/thestylestalker.com

Asia Typek

Pierwsze zdjęcia publikowała na założonym z koleżankami blogu, pracowała wówczas w agencji modelek D’Vision. Wkrótce wyjechała do Nowego Jorku i zaczęła staż w models.com. Tam poznała fotografa Toma Hinesa, który pomógł jej ułożyć portfolio. Nawiązała kontakt z nowojorskimi agencjami modelek i w 2012 r. zaczęła realizować pierwsze zlecenia podczas Tygodnia Mody. Dziś Asia Typek fotografuje backstage pokazów i modę uliczną, a jej zdjęcia pojawiają się na models.com i na stronie Garance Dore.

Foto: Asia Typek/garancedore.fr

Dlaczego streetstyle

Asia Typek, gdy tylko tylko zaczęła fotografować modę uliczną, wiedziała, że nie chce robić tradycyjnych sesji studyjnych. Streetstyle ma w sobie, według niej, więcej życia i adrenaliny. „Ciekawią mnie ludzie, momenty, sposób uchwycenia. Podoba mi się w modzie ulicznej to, że można się tą modą bawić i pokazywać, że moda z magazynów może fajnie wyglądać również na ulicy. Lubię pokazywać rzeczywistość” – mówi Typek.

Dla Kuby Dąbrowskiego fotografia streetstyle’owa jest bliższa rzeczywistości, bo jest zastana, w przeciwieństwie do tradycyjnej fotografii mody, która od początku do końca jest kreacją, nawet jeśli udaje, że tak nie jest. „Są ludzie, których bardziej interesuje obserwowanie świata i reagowanie na to, co ten świat im przynosi, niż wymyślanie świata od początku. Ja, jako konsument treści, lubię filmy dokumentalne, czytam reportaże, studiowałem socjologię, więc obserwowanie rzeczywistości jest moim odruchem. To się przekłada na fotografię” – mówi Dąbrowski.

Foto: Kuba Dąbrowski/WWD/Rex/East News
Foto: Kuba Dąbrowski/WWD/Rex/East News

Dla Szymona Brzóski streetstyle jest naturalny i niewypozowany. Jest bliższy fotografii reportażowej i portretowej niż tradycyjna fotografia mody, która często odbiega od rzeczywistości. „Zdjęcia powinny być od razu gotowe do publikacji, bez większej ingerencji czy retuszu” – dodaje.

Paryż, Londyn czy Mediolan

Polscy fotografowie streetstyle’owi starają się bywać w każdym z tych miast, bo rządzą się one inną estetyką i każde z nich oferuje coś innego. „Coraz bardziej zaczynam zwracać uwagę również na inne stolice mody, Kopenhagę, Sztokholm, Kijów czy Moskwę” – mówi Asia Typek. „Ja swoją estetyką najbardziej wpisuję się w estetykę miast skandynawskich i Paryża” – dodaje.

Kuba Dąbrowski najbardziej lubi Paryż ze względu na jego różnorodność (Chanel, Dior, Louis Vuitton obok mrocznego Ricka Owensa, etnicznego Kenzo, Yamamoto i innych projektantów z Azji). Tej różnorodności nie odnajduje w Londynie (tam jest albo post-punkowa awangarda, albo brytyjski gentleman), ani w Mediolanie (sama włoska elegancja). W Paryżu podoba mu się, że jest tam wciąż tradycja wejściówek i miejsc stojących dla tych, których interesuje moda, a którzy nie dostali oficjalnego zaproszenia. W Mediolanie jest to nie do pomyślenia.

Szymon Brzóska z kolei lubi Londyn za to, że powstają tam trendy niezależnie od Tygodnia Mody i że to właśnie tam są najbardziej otwarci na fotografowanie ludzie.

Foto: Szymon Brzóska/East News
Foto: Szymon Brzóska/East News

Dlaczego lubimy streetstyle

Streetstyle jest lubiany. To jedna z najchętniej oglądanych kategorii w internecie. Zdjęcia streetowe koncentrują się przede wszystkim na ubraniu, stylizacji. Niezależnie od miejsca i autora, utrzymane są w podobnej konwencji. Mimo to wciąż cieszą się ogromną popularnością. Dla przykładu: instagramowy profil #streetstyleluxe obserwuje ponad 243 tysiące followersów, a z pewnością jest też sporo innych (i bardzo podobnych) z jeszcze większą liczbą obserwatorów.

Foto: www.instagram.com Asia Typek

Co sprawia, że ten rodzaj zdjęć jest tak lubiany?

„Streetstyle jest lubiany, bo pokazuje niby-prawdę” – mówi Kuba Dąbrowski. „Pokazuje kogoś, kto jest prawdziwą osobą i jest atrakcyjny w prawdziwy sposób, nie jak modelka, lecz jak realna dziewczyna czy chłopak z ulicy. Kogoś, kto nie nosi ubrań wyprasowanych od stóp do głów.”

Streetstyle ma jeszcze jedną zaletę – całkowity brak reguł. Daje wolność, nie ulega trendom, raczej sam je kształtuje. Ubrania Louis Vuitton na streetstyle’u mogą być zestawione z jeansami, czy butami sportowymi, co w sesji mody byłoby niemożliwe. Na streetstyle’u zobaczymy dziewczynę, która zamiast 1,82 m ma 1,63 m, i na której ubrania leżą zupełnie inaczej niż na modelkach w magazynach. Mamy w końcu wrażenie czegoś realnego i dostępnego, czasami nawet lekko niedoskonałego. I właśnie dzięki realizmowi ten typ fotografii stał się tak bardzo popularny. W końcu normalni ludzie mogli utożsamić się z tym, co widzą i poczuć, że moda jest właściwie również w ich zasięgu. I że można się nią bawić. A trudno nie polubić czegoś, co jest bliskie, namacalne i na pewno bliższe życia niż wyidealizowane sesje zdjęciowe.

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

~mada : Te zdjęcia wyglądają jak sesje magazynów mody z lat 80/90. Ich popularność bierze się prawdopodobnie ze znużenia współczesną modową fotgrafią studyjną - nudną i statyczną. Te zdjęcia są dynamiczne. Pokazują ubrania w ruchu (choćby był on udawany), tam, gdzie jest największy wybieg - na ulicy.Warto obejrzeć fotografie z Vogue lub Elle z lat 1989/1993 - masa "ulicznych" sesji i to w mistrzowskim wykonaniu:-)
11 mar 16 13:58 | ocena: 100%
Liczba głosów:7
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~GUN-freedom : Jedyny komentarz jaki mi się ciśnie na usta to taki, że chodzi tylko o to by wyświetlił się ten baner z ubraniami na dole ;-)
11 mar 16 14:24 | ocena: 100%
Liczba głosów:7
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~lipa : Jeszcze jedna dziedzina, w której każdy może czuć się artystą. Ha ha.
11 mar 16 14:49 | ocena: 78%
Liczba głosów:9
78%
22%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~ryszard. : super.mimoza.............kochani.kocham.anie.zul.czwartaków.gliwice.pozdrawiam.anie.z.11.piętra.po.4.ryszard.aniu.kocham..r.s.
11 mar 16 14:57 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Ot co! : to są pstrykacze - daleko im do fotografów a tym bardziej do fotografików
11 mar 16 15:47 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~yeMOuAwGuFEQdsXB : f4eVDf http://www.LnAJ7K8QSpfMO2wQ8gO.com
29 lis 08:39
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~clarins do ~Ot co!: Nie ma czegoś takiego jak FOTOGRAFIK! Jest za to FOTOGRAF. Jeśli jesteś taki mądry, to przetłumacz swojego "fotografika" na jakikolwiek obcy język.
14 mar 16 21:35
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Human : znow multikulti promocja i lgbt, nawet w sesji mody. tylu bambusow dawno nie widzialem. moze czas na promocje hetero skoro oni sa w wiekszosci.
a nie stale homosie
11 mar 16 16:23 | ocena: 83%
Liczba głosów:6
17%
83%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~i po herbacie : Kłajstyle.
11 mar 16 15:33 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Ewa : Ja obstawiam na
Paryż i różnorodność,
bo nigdzie tego nie
zobaczymy,
jak jesienią w Paryżu...
11 mar 16 15:18 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email