Penelope Cruz - perfekcyjna kobieta Lancôme

Penelope Cruz. Co sprawia, że kochają się w niej mężczyźni na całym świecie? Czego tak naprawdę zazdroszczą jej kobiety? Czy w jej głębokich, ciemnych oczach więcej jest światła czy ciemności?

Lancôme

TEMPERAMENT, ENERGIA, PIĘKNO

Penelope Cruz to ideał - kobieta piękna, o hiszpańskim temperamencie i wielkim talencie. Kobieta, którą kochają mężczyźni i której zazdroszczą kobiety. Uwodzicielka, aktorka, żona i opiekuńcza matka dwojga dzieci - Leo i Luny. Choć osiągnęła prawie wszystko, nie rezygnuje z kariery. Ostatnio mogliśmy oglądać ją w filmie "Zakochani w Rzymie" Woody'ego Allena czy "Adwokacie" Ridleya Scotta. Pojawiła się też na planie "Przelotnych kochanków" Pedro Almodovara.

- Ona kryje tajemnicę. Czasem sprawia wrażenie świętej, a czasem demona, który szuka najciemniejszych stron życia – mówi o niej Pedro Almodovar.

Jej piękno i niezwykłą osobowość zauważyła również marka Lancôme. Penelope Cruz to jedna z największych ambasadorek marki i choć pojawiła się w wielu reklamach, na każdej z nich jest inna, zaskakująca, olśniewająca. Nie inaczej jest w przypadku najnowszej kampanii z udziałem gwiazdy. Tym razem hiszpańska piękność przedstawia Lancôme Miracle Cushion - podkład, który zrewolucjonizuje Twoją kosmetyczkę!

Zobacz recenzję Lancôme Miracle Cushion

Jak ona to robi? - być może zapytasz. - Skąd tyle talentów na raz w jednej, kruchej kobiecie? Skąd w niej tyle energii i siły? Aby to zrozumieć, musisz poznać jej historię, a więc zaczynamy!

UKOCHANA PENELOPE

Jest 28 kwietnia 1974 roku. W miasteczku Alcobendas niedaleko Madrytu rodzi się pierwsze dziecko sprzedawcy Eduardo Cruz i fryzjerki Encarny Sanchez. To dziewczynka!

- Będzie miała na imię Penelope – z pewnością decyduje matka, skrycie zakochana w piosenkarzu Joanie Manuelu Serrat. Tę piosenkę od pięciu lat nosiła głęboko w sercu… Jej salon fryzjerski nie bez powodu nazywa się także „Penelope”.

- Wszystko jej zawdzięczam – wspomina po latach Penelope swoją matkę. – Nie wiem, jak dawała sobie radę z prowadzeniem domu i wychowywaniem trójki dzieci, pracując od rana do nocy, by zapewnić nam jakikolwiek poziom życia. I dobrze nas wykształcić.

Choć w domu się nie przelewa, matka postanawia spełnić wielkie marzenie dziewczynki – zostanie baleriną, jak jej babka – cyganka. Penelope, mając zaledwie cztery lata, wkłada na stopy puenty.

- Taniec to szkoła charakteru – twierdzi. – Godzinami stoisz na puentach, krwawisz, ale cały czas uśmiechasz się i udajesz, że jesteś w siódmym niebie.

Penelope Cruz przez wiele lat „ćwiczy charakter”. 9 lat spędza w szkole baletowej w madryckim Conservatorio National. Następnie trafia na kurs tańca jazzowego. Ma kilkanaście lat, głowę pełną marzeń i serce, w którym nie ma strachu. Z takim charakterem z powodzeniem zostałaby primabaleriną. Świat jednak otwiera przed nią zupełnie inne drzwi…

Agencja modelek organizuje casting do programu telewizyjnego. Penelope postanawia spróbować sił przed kamerą. Zgłasza się 300 kandydatek. Wygrywa go… piętnastoletnia córka fryzjerki!

Mija zaledwie rok, a Penelope Cruz zostaje gwiazdą telewizji. Zyskuje popularność prowadząc program dla nastolatek „La Quinta Marcha” w Tele 5.

Getty Images/Flash Press Media

- To dziecko, czy jeszcze kobieta? – zastanawiają się widzowie, oglądając kolejne wideoklipy z jej udziałem. Tymczasem film szykuje już na nią wędkę…

Siedemnastoletnia Penelope Cruz debiutuje w „Greckim labiryncie” Rafaela Alcazara. Po pierwszym filmowym sukcesie postanawia na dobre skończyć z telewizją i…szkołą.

- Od pewnego momentu szkoła i tak nie uczy niczego, co potem przydałoby się w życiu. Po co mam znać szczegóły działania silnika spalinowego albo przebieg jakiejś wojny sprzed pięciuset lat? I tak nigdy w życiu mi się to na nic nie przyda... – mówi Penelope, zarywając lekcje. Najczęściej można ją spotkać pod domem słynnego reżysera Pedro Almodovara…

- Dowiedziałam się, gdzie mieszka i chodziłam wokół jego domu, żeby go przypadkiem spotkać – wspomina w jednym z wywiadów. – Ciągle powtarzał: „Nie, nie, jesteś jeszcze za młoda. Kiedyś napiszę dla ciebie rolę, ale nie teraz”.

Zadzwonił do niej po roku. Miała zagrać córkę prostytutki w „Jamon, jamon”. Na planie zaprzyjaźnia się z Pedro Almodovarem i poznaje jednego z najważniejszych ludzi w swym życiu – Javiera Bardema.

Z „Jamon, jamon” trafia na plan oscarowego romansu „Belle Epoque”. Za rolę w kostiumowym romansie otrzymuje nagrodę Goya – hiszpańskiego Oscara.

- Pewnego dnia poszłam na spacer z tatą i ktoś wrzasnął z przejeżdżającego samochodu: „Kocham Cię!” – opowiada w jednym z wywiadów. – Za chwilę ktoś inny krzyknął: „Dziwka!”. Wtedy zrozumiałam, że jestem sławna.

Getty Images/Flash Press Media

KULISY SŁAWY

Penelope nie wytrzymuje napięcia i dziwnej erotycznej atmosfery, która tworzy się wokół niej.

- Przestałam być dzieckiem bardzo, bardzo młodo – wspomina. – Byłam niezwykle podekscytowana życiem, wciąż starając się dokonać więcej. To doprowadziło mnie do kryzysu wypalenia.

Penelope Cruz jest wyczerpana fizycznie i psychicznie, ale przy tym jest również bardzo uparta. Nie odpuszcza. Zaczyna pojawiać się nie tylko w hiszpańskich, ale i we włoskich, szwedzkich oraz duńskich produkcjach. Znów zakłada puenty. Zaczyna podróżować. Wyjeżdża do Nowego Jorku na taneczne stypendium. Łapie wiatr w żagle i… marzy o Hollywood.

Niespodziewanie znów dzwoni Pedro Almodovar. Ma dla niej rolę w „Drżącym ciele”. Wciela się w matkę głównego bohatera – prostytutkę rodzącą dziecko. Reżyser jest pod wrażeniem jej siły i charakteru. Ona jednak wciąż chce czegoś więcej.

NIE ZMIENIAJ SIĘ

Wyjeżdża z Hiszpanii, by przez dwa miesiące być wolontariuszką w obozie dla uchodźców w Ugandzie. Kilka tygodni pracuje w ośrodku Matki Teresy w Kalkucie. Tutaj przewartościowuje swoje życie o 360 stopni. Chce zostać na zawsze.

- Nie zmieniaj się. Pozostań tym, kim jesteś. Wróć tam skąd przyszłaś – zaleca Matka Teresa z Kalkuty. – Więcej dobrego zrobisz będąc tam, niż tutaj.

Wraca do ojczyzny, gdzie czeka na nią kolejna trudna rola w filmie „Wszystko o mojej matce”.

- W filmach Almodovara zawsze umieram albo rodzę – żartuje. Hollywood nie. Film zostaje nagrodzony Oscarem dla najlepszego obrazu obcojęzycznego. W hiszpańskiej aktorce, mającej problemy z językiem angielskim, wciąż nie widzi jednak gwiazdy.

MIŁOŚCI PENELOPY

Penelope ma za sobą nieudany casting do „Spaceru w chmurach” i udział w filmie „Kraina Hi-Lo”. To jednak nie wystarcza. Wszystko zmienia się, gdy zjawia się na castingu do „Rączych koni”.

- Kilka razy zapowiadałem, że jeśli nie zatrudnią Cruz, ja się wycofuję – wspominał walkę o Hiszpankę reżyser Billy Bob Thornton.

Na planie poznaje Matta Damona. Nieoczekiwanie aktor tuż po skończeniu zdjęć rozstaje się z Winoną Ryder.

- To nie mógł być przypadek - stwierdza amerykańska prasa, kierując teleobiektywy paparazzi na Penelope Cruz…

Zaczyna być rozpoznawalna i coraz częściej zapraszana na castingi. Występuje w kolejnych przebojach: „Blow” u boku Johny’ego Deppa i „Kapitanie Corellim” u boku Nicolasa Cage’a, który niedługo potem rozwodzi się z Patricią Arquette. „Modliszka” – piszą o niej w mediach. Hollywoodzkie żony drżą ze strachu. Kobiety jej nienawidzą, mężczyźni rozbierają wzrokiem.

Getty Images/Flash Press Media

- Najpotężniejszy afrodyzjak? U mężczyzny najbardziej podniecający jest przecież mózg – mówi w jednym z wywiadów, lekko rozczarowana tym, że w Stanach Zjednoczonych kojarzona jest tylko z romansów i rólek „pięknotek”.

Na horyzoncie pojawia się Tom Cruise.

- Ich miłość rodziła się i rozgrywała dosłownie w obiektywie kamery. Bez tego nie mielibyśmy filmu – mówi reżyser „Vanilla Sky” Cameron Crowe.

Niedługo po premierze aktor rozstaje się z Nicole Kidman, a u jego boku coraz częściej pojawia się Penelope. Ich romans nie schodzi z pierwszych stron gazet. Ona sama otrzymuje coraz więcej propozycji – „Jeźdźcy Apokalipsy”, „Głowa w chmurach” i wreszcie… „Sahara”.

Jest rok 2005. Penelope Cruz właśnie skończyła zdjęcia do „Sahary” Tom Cruise podobno zbiera się, aby poprosić ją o rękę. Piękna Hiszpanka w ostatniej chwili dezerteruje. Nowym wybrankiem serca jest Matthew McConaughey. Romans trwa rok.

Nieudane związki, zła prasa, samotność – Penelope Cruz mówi „adios” i nieoczekiwanie wraca do Hiszpanii.

SŁONECZNA HISZPANIA

- Tęskniłam – wyznaje po powrocie. – Za rodziną, przyjaciółmi i… jedzeniem! Tutaj celebruje się życie godzinami, siedząc przy kolacji i tańcząc do białego rana. To zawsze będzie mój kraj.

Tutaj również z otwartymi ramionami i… kolejnym scenariuszem czeka na nią stary dobry przyjaciel Pedro Almodovar.

- To był beznadziejny pomysł. Po co w ogóle tam jechałaś? – pyta reżyser swoją muzę. – Widzieli w tobie jedynie śliczną dziewczynę.

Proponuje jej rolę w „Volver”. Jej życie wreszcie zaczyna się układać.

- Podobnej roli nie znalazłabym ani w Hollywood, ani w żadnym innym miejscu – mówi o postaci Raimundy. – Pedro jest jeden, tylko on potrafi malować takie postacie kobiet.

EFEKT VOLVER

Penelope Cruz wystylizowana na młodą Sophię Loren idzie przez małe hiszpańskie miasteczko. To Raimunda w „Volver” hipnotyzuje siłą i kruchością, pięknem i tajemnicą oraz… sztucznymi silikonowymi pośladkami.

Pedro Almodovar stwierdził jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć do „Volver”, że Penelope jest zbyt szczupła, aby zagrać hiszpańską matkę. Cruz przez kilka dni uczyła się jak grać w „nietypowym kostiumie” i odpowiednio kręcić pupą.

Efekt? Złota Palma w Cannes dla najlepszej aktorki, nominacja do Oscara oraz spotkanie z wielkim Woodym Allenem.

- Właśnie obejrzałem „Volver” i mam dla ciebie rolę – mówi jej przez telefon. Spotykają się – na 40 sekund!

- Długo to trwało – pocieszają Penelope współpracownicy reżysera. Wiedzą doskonale, że z niektórymi aktorami Allen nawet nie rozmawia.

- Ona jest spełnieniem marzeń każdego reżysera – potwierdza Woody Allen w jednym z wywiadów. – Przyjemnie jest być obok niej na planie, bo jest jedną z najpiękniejszych i najseksowniejszych kobiet na świecie. Nawet patrząc na nią czuję się zawstydzony.

Na planie „Vicky Cristina Barcelona” czeka na nią rola temperamentnej Marii Eleny oraz… Javier Bardem.

Getty Images/Flash Press Media

PENELOPE + BARDEM

- Zaczynałam karierę u boku Javiera, dlatego myślę, że na zawsze będziemy szczególnie związani – komentuje spotkanie ze starym przyjacielem.

Po wszystkich hollywoodzkich romansach trafia wreszcie w objęcia faceta, który myśli podobnie jak ona, śmieje się z tych samych dowcipów i… jest do szpiku kości hiszpański, tak jak ona. Tym razem szczęście nie opuszcza jej nawet na krok.

Jest początek 2009 roku. Penelope Cruz pojawia się na czerwonym dywanie podczas ceremonii rozdania Oscarów. W białej sukni vintage wygląda zniewalająco. Godzinę później pozuje fotoreporterom ze złotym rycerzem w dłoni. Spełnia się jedno z jej najskrytszych marzeń.

SZCZĘŚCIE

Szczęśliwie zakochana, wciąż olśniewająco piękna i spełniona jako aktorka chce odpocząć, ale znów dzwoni Pedro Almodovar. Ma dla niej propozycję nie do odrzucenia.

- To jest najtragiczniejsza postać, jaką kiedykolwiek stworzyłem, a zarazem największe wyzwanie, jakie postawiłem przed Penelope – mówi.

Fascynująca postać blond piękności Eleny zachwyca filmowców, również za oceanem. Teraz Penelope może przebierać w hollywoodzkich scenariuszach. Decyduje się na musical „Nine”, za który ponownie zostaje nominowana do Oscara. Nie myśli jednak o kolejnych trofeach…

- Ludzie uważają, że artysta powinien być nieszczęśliwy – mówi. – Wierzę jednak, że zawirowania mam już za sobą. Chyba wolę być trochę gorszą aktorką z poukładanym życiem niż wielką artystką, która stale sięga do torebki po fiolkę ze środkami uspokajającymi.

Na potwierdzenie tych słów Penelope i Javier w 2010 roku stają na ślubnym kobiercu. Rok później na świat przychodzi ich dziecko - syn Leo.

- Wszystko to, co słyszałam o macierzyństwie potwierdza się. Od momentu, kiedy zobaczysz malutką twarz swojego dziecka, twoje życie zmienia się na zawsze – wyznaje świeżo upieczona mama.

„Szczęściara” – mówią o niej koleżanki z branży. Ma na koncie Oscara, wiernych przyjaciół (w tym Salmę Hayek), romantycznego i nieziemsko przystojnego faceta u swego boku oraz dziecko, o którym przecież marzy każda Hiszpanka.

Getty Images/Flash Press Media

Jakby tego było mało, Penelope Cruz otrzymuje propozycję zagrania w jednym z najbardziej kasowych filmów wszech czasów – „Piratach z Karaibów”. Dzięki gaży za rolę Angeliki Teach nie musi martwić się o finanse. Teraz przyszedł czas na macierzyństwo. W 2013 roku na świecie pojawia się drugie dziecko pary - Luna. Penelope Cruz jest wówczas przed czterdziestką i z pewnością powrót do formy po ciąży nie jest dla niej tak łatwy jak w przypadku dwudziestolatki, a mimo to już trzy miesiące później pojawia się na czerwonym dywanie i znów wygląda perfekcyjnie! Znów zachwyca.

Getty Images

Zobacz: BEST LOOK: PENELOPE CRUZ W CZERWIENI NINY RICCI

Ostatnio mogliśmy oglądać Penelopę Cruz na oscarowej gali niespełna rok temu. Jej przepiękna biała suknia z kolekcji Giambattista Valli była jedną z najpiękniejszych na czerwonym dywanie, a ona wciąż taka sama, jak przed laty - radosna, czarująca, perfekcyjna!

Tematy:

Nieprawidłowy email