Miśkiewicz serwuje Tuńczyka

"Samba z kalendarza", "W komórce" i wreszcie "Tuńczyk" na deser. Czemu nie!? W końcu Dorota Miśkiewicz nie lubi banalnych rozwiązań...

Małgorzata Herba

Dorota Miśkiewicz ostatni swój album ALE wydała w maju tego roku. Pierwszym singlem promującym wydawnictwo była „Samba z kalendarza”, drugim - duet z Wojciechem Waglewskim "W komórce". W muzycznym menu znalazło się miejsce również dla "Tuńczyka".

„Tuńczyk” to niebanalny, energetyczny utwór utrzymany w lekkim, popowo-jazzowym klimacie z etnicznymi akcentami, traktujący o miłości do ...surowego tuńczyka!

Małgorzata Herba

„Tuńczyk” to piosenka z przymrużeniem oka – o kobiecie z wielkim apetytem na życie, która jada dużo, często i nie z byle kim. Tylko prawdziwy mężczyzna może dzielić z nią tę namiętność. Bo dziewczyna lubi podjeść z cudzego talerza – i to nie zawsze najtańsze potrawy! Choćby sushi z tuńczykiem…

Małgorzata Herba

Pomysł na piosenkę, jak mówi piosenkarka, wziął się z potrzeby innego tematu. Być może narodził się w kuchni...

- Kiedy gotuję, to z pasją i radością. Nie robię tego często. Lepiej wychodzi mi zjadanie, niż gotowanie. Na koniec dodaje, że ostatnio fascynuje się specjałami kuchni ajurwerdyjskiej. Właściwie lubię jeść wszystko. Dużo, często i nie z byle kim!

Pięknie podany muzyczny "Tuńczyk" z przymrużonym okiem do skosztowania na płycie ALE Doroty Miśkiewicz. Nam, oprócz walorów smakowych, bardzo spodobała się "forma podania". Przepiękne ilustracje Małgorzaty Herby z pewnością zachęcą Was do degustacji ;)

Tematy:

Nieprawidłowy email