Top Lista Osobista #5: Monika Maszkiewicz

Co zachwyciło mnie w ostatnim czasie? Jakie kolory i jakie fasony są moim jesiennym „must have”? Oraz co jest jedną z moich największych pasji? Zapraszam.

Foto: Zdjęcia własne VU MAG

1. Maxi kamizelka

Marzyłam o niej już latem, kiedy to przygotowywałam materiał pt. „5 sposobów na maxi kamizelkę”. Jednak dopiero w ostatnich dniach zdecydowałam się na zakup! Wygrała klasyczna, czarna, bez guzików, sięgająca kolan - ze Stradivariusa. Noszę ją do wszystkiego. Zdetronizowała ona wszelkie inne „ulubione” ubrania i od tamtej pory jest absolutną królową mojej jesiennej garderoby. Na razie pozostaje singielką, ale myślę  jeszcze o soczystej żółtej… Do przemyślenia.

2. Perfumy Michael Kors

Jakże wielki był uśmiech na mojej twarzy, gdy w pewne piątkowe popołudnie dotarł do mnie kurier ze średniej wielkości złotym pudełeczkiem. A w nim? 3 flakony nowych perfum od MK.

Michael Kors otworzył kolejny rozdział w historii perfum Michael Kors Collection: The Gold Collection. Każdy z trzech zapachów wyraża inne oblicze luksusowego, niezwykle cennego metalu – od złota białego, poprzez różowe, aż po 24-karatowe. Moim faworytem są właśnie te ostatnie – Michael Kors 24K Brilliant Gold. Uwiodły mnie aromatem mandarynki, ponętną wonią kwiatów i pobudzającą iskierką akordów leśnych. Dla kobiet, które nie lubią zapachów korzennych, duszących, a preferują lekkie zapachy kwiatowo-cytrusowe – polecam.

Foto: Materiały prasowe Perfumty Michael Kors

3. Kolor bordowy

Znów to zrobiłam. Jak to zwykle jesienią u mnie bywa… po raz kolejny oszalałam na punkcie koloru bordo. Jeden z odcieni bordo - kolor ciemnego wina – marsala – został uznany przez Pantone jako kolor roku 2015. A więc niby nic dziwnego, że panoszy się on i w mojej szafie. Jednak powoli zaczynam się bać, ponieważ ja uwielbiam ten kolor na wszystkim. Od paznokci, przez wszelkiego rodzaju swetry, płaszcze, aż po portfel i torebkę.

4. „Śpiewać każdy może…”

Fajnie jest mieć w życiu pasję. Ja tych pasji mam od groma. Ale jedną z najważniejszych jest właśnie śpiew. Od dwóch lat należę do Chóru Kameralnego SGGW. I cieszę się z tego niezmiernie. Chór to nie tylko śpiew, ale także ludzie. Chyba nic nie daje mi takiej frajdy jak wspólne śpiewanie ze znajomymi, a następnie - po próbach - rozmowy bez końca, gdzie wątki rodzą się przez pączkowanie.

5. Czerwony płaszcz

Ja i czerwień? Kiedyś zakup czegokolwiek w kolorze czerwonym graniczył u mnie z cudem. Wydawało mi się, że to kolor absolutnie do mnie nie pasuje. Zbyt mocny, zbyt seksowny i nieco „wulgarny”. Oj, jak wiele się zmieniło od tamtego czasu... Czerwony płaszcz to dla mnie „cel” na ten sezon. Moje marzenie. Najlepiej by był w odcieniu pomidorowym. Ktoś spełni?

Tematy:

Nieprawidłowy email