Kim Kardashian: od kiczu do couture

Kim Kardashian przez lata uważana była za jedną z gorzej ubranych gwiazd. Jednak odkąd spotyka się z Kanye Westem jej styl ewoluował. Czy nam się to podoba, czy nie, Kim wygląda coraz lepiej.

Kim Kardashian / Getty Images

Kto z was pamięta czasy sprzed Kim Kardashian? Ja nie bardzo, choć celebrytka pojawiła się w mojej świadomości dopiero w 2006 roku. Kilka lat później zaczęłam oglądać reality show o licznej, dziwacznej i bogatej rodzinie Kardashianów. A teraz nie ma tygodnia, [url=http://vumag.pl/szukaj/wyniki.html?qt=kim+kardashian]żebym nie pisała artykułu o najsłynniejszej z panien na K - Kim. Nad fenomenem jej popularności pochylić się powinni ambitni studenci socjologii i marketingu, bo jej przypadek jak mało co nadaje się na doktorat. Ale dzisiaj nie analizujemy drogi do sławy, jaką pokonał cały klan Kardashianów, a skupiamy się na stylowej ewolucji ormiańsko-amerykańskiej gwiazdy.

Panna Kardashian (już niedługo – pani West) zadebiutowała na czerwonym dywanie jako przyboczna Paris Hilton. Błyskawicznie redaktorzy plotkarskich magazynów i portali poinformowali, że Kim jest córką znanego w USA prawnika i managera muzycznego Roberta Kardashiana, zaś jej ojczym to Bruce Jenner, atleta i były zawodnik olimpijski. Obrotna celebrytka zaczynała jako stylistka gwiazd. Miała oko do wyszukiwania ultraluksusowych ubrań i dodatków na aukcjach internetowych i w outletach, które potem sprzedawała za ciężkie pieniądze sławnym przyjaciółkom. Dorabiała też jako asystentka w firmie ojca, udowadniając, że żadnej pracy się nie boi. Gorzej jednak było z jej osobistym stylem. Niewysoka Kim uwielbiała megaobcisłe kreacje, które bardzo podkreślały jej obfity biust i nienaturalnych rozmiarów pupę. Szczególną sympatią darzyła satynowe sukienki. Im więcej było blasku, tym lepiej. Do tego spalona na solarium skóra, ciemne włosy i bardzo mocny makijaż. Fakt, że wszystkie kreacje panny Kardashian kosztowały ciężkie pieniądze tylko potwierdzał tezę, że zawartość portfela nie determinuje stylu.

2006: Kim Kardashian i Paris Hilton na Oktoberfest w Monachium / Getty Images
2006: Kim Kardashian i Paris Hilton / Getty Images
2007: Kim Kardashian / Getty Images
2007: urodziny Kim Kardashian / Getty Images
2008: Kim Kardashian / Getty Images

Kiczowate stylizacje nie powstrzymały Kim i jej rodzinki przed podpisaniem lukratywnego kontraktu ze stacją E! Keeping up with the Kardashians ma już 9 sezonów. Kamery dokumentowały każde wydarzenie z życia rodziny: śluby, rozwody, narodziny, rozstania, powroty. Przez wszystkie te lata Kim desperacko chciała wejść do świata mody przez wielkie „M”. Jeszcze kilka lat temu nikt nie przypuszczał, że kojarzona z karykaturalnym przestylizowaniem Kim będzie wysłuchiwać pochwał ze strony Riccardo Tisci czy Carine Roitfeld. Jednak zanim trafiła na okładkę CR Fashion Book zafundowała nam sporo modowych horrorów. Zbyt obcisłe sukienki, kombinezony w panterkę, tandetny makijaż przez lata były jej znakiem rozpoznawczym. Styl Kardashian zaczął się zmieniać, gdy po drugim rozwodzie zaczęła spotykać się z Kanye Westem. Nagle zamiast miniówek pojawiły się ołówkowe spódnice, trochę luźniejsze torby, przepiękne płaszcze. Pojawiły się nawet plotki, że Kanye osobiście wybiera wszystkie stylizacje partnerki. I chociaż Kimberly wyglądała coraz lepiej, wiadomości o tym, że chce pojawić się na okładce Vogue’a wywoływały raczej śmiech niż podziw.

Mr West po raz kolejny udowodnił, że wszystkie jego marzenia się spełniają. Zaczęło się od niezbyt dobrze przyjętej kreacji Givenchy, jaką Kim wybrała na galę MET. Internet zalała później fala memów, na których porównywano Kim do kwiecistej kanapy. Tisci jednak twardo uważał, że Kardashian była najpiękniejszą ciężarną kobietą, jaką kiedykolwiek ubierał. Ciąża nie była dla celebrytki łatwym czasem. Kim bardzo przytyła, nie mogła odnaleźć swojego stylu. Robiła co mogła by wyglądać szykownie, a zamiast tego wyglądała po prostu kiepsko. Momentami wręcz łapałam się za głowę widząc opuchnięte stopy gwiazdy wciśniętej w wysokie sandały typu cage które na zbolałej skórze odciskały mało estetyczną kratkę.

2008: Reggie Bush i Kim Kardashian / Getty Images
2009: Reggie Bush i Kim Kardashian / Getty Images
2010: Kim Kardashian z siostrami
2011: Kim Kardashian i Kris Humphries / Getty Images
2011: Kim Kardashian i Kris Humphries / Getty Images
2012: Kim Kardashian na promocji swojego zapachu
2013: Kanye West i Kim Kardashian / Getty Images
2013: Kim Kardashian / Getty Images

Na szczęście dla Kim i miłośników mody, mała North przyszła na świat nieco wcześniej. I chyba ten moment wyznacza stylowy przełom w życiu Kardashian. Kilka tygodni po porodzie zaprezentowała światu nową blond fryzurę i zupełnie inne stylizacje.

W jej szafie pojawiły się przepiękne płaszcze od Celine i Max Mara: czarny kaszmirowy, kamelowy, różowy, słonecznikowy. Wszystkie kolory tęczy! Zamiast przykrótkich sukienek celebrytka wybiera ołówkowe spódnice, które podkreślają jej sylwetkę (po ciąży udało się jej zgubić kilkadziesiąt kilo, więc ma się czym chwalić!). Wszelkie problemy z dopasowaniem kreacji rozwiązuje jej prywatny krawiec, któremu płaci miliony. Oczywiście nie zrezygnowała z ukochanych szpilek, jednak w jej szafie jest zdecydowanie więcej modeli od Gianvito Rossi czy Toma Forda. Ze zdumieniem przecieram oczy oglądając kolejne stylizacje gwiazdy.

Kim Kardashian / Bulls Press
Kim Kardashian / Bulls Press
Kim Kardashian / Bulls Press
2013: Kanye West i Kim Kardashian / Getty Images
2013: Kim Kardashian / Getty Images
2013: Kim Kardashian / Bulls Press

Blond włosy były z pewnością pomysłem Westa, jednak trzeba przyznać, że Kim wyglądała świetnie w jaśniejszym kolorze włosów. Jej rysy nabrały szlachetności, a stylizacje- klasy. Jednak panna Kardashian nie wytrzymała zbyt długo po jasnej stronie fryzjerskiej mocy. W niedzielę, 2 lutego, zaprezentowała na Instagramie zdjęcie z ciemnobrązowymi lokami. Opatrzyła je podpisem:

- Wróciłam!

Mam jednak szczerą nadzieję, że oznacza to tylko powrót starej fryzury, a nie starych nawyków modowych. Zdążyłam już się przyzwyczaić do tej nowej, bardziej stonowanej, bardziej proporcjonalnej i lepiej wyglądającej Kim. I absolutnie nie tęsknię za czasami wielkich dekoltów, skóry strzaskanej na solarium i doczepianych włosów metrowej długości.

Kim Kardashian i jej nowa - stara fryzura / Bulls Press

Czy to możliwe, że Kim Kardashian jest nową ikoną stylu? Wszystko wskazuje na to, że tak! Abstrahując od popularności, którą zdobyła dzięki sekstaśmie, dziwnych proporcji ciała i wypowiedzi nie najwyższych lotów, dziewczyna coraz lepiej wygląda! I nie wnikam w to, czy sprawcą tej przemiany jest Kanye, jakiś genialny stylista czy sama Kim. Grunt, że dziewczyna którą dawniej uważałam za ikonę bezguścia, pokazuje, że da się przejść na jasną i piękną stronę mocy. A ta historia przypomina mi trochę przemianę Victorii Beckham, którą już dawno media skazały na bycie żoną swojego męża, gdy nagle okazało się, że superambitna matka jest też obiecującą projektantką. Pierwsze dwa sezony dla Victorii Beckham nie były łatwe. Krytycy chwalili umiarkowanie, dziennikarze dopatrywali się zbyt wyraźnych inspiracji innymi projektantami. Ale psy szczekają, a beckhamowa karawana jedzie dalej. Teraz Vicki projektuje, a jej sukienki noszą największe gwiazdy.

Czy taką samą drogą podąży Kim? Z pewnością podobnie jak Victoria marzy o sesji okładkowej w Vogue’u i jak ona jest tytanem pracy. Ale czy to wystarczy, by przekonać Annę Wintour i jej damy dworu? Na całe szczęście Kim może liczyć na wsparcie Westa. A jak wiemy, Kanye zawsze dostaje to, czego chce. Nawet jeśli innym wydaje się to nie niewykonalne.

Tematy:

Nieprawidłowy email