Jennie Runk: każda z nas jest ideałem

Jennie Runk, 25-letnia modelka plus-size znana z reklam H&M, przekonuje, że każda kobieta, jest perfekcyjna. Nowy feminizm? Lubię to!

Jennie Runk / H&M

Jeśli rok 2013 należał do Robyn Lawley, 2014 będzie czasem Jennie Runk. Prześliczna modelka była pierwszą dziewczyną plus size, która reklamowała kostiumy kąpielowe H&M. Jest też twarzą marki Marina Rinaldi. Jennie niedawno rozmawiała z dziennikarką amerykańskiego ELLE o początkach w branży, definicji piękna i feminizmie.

Jennie Runk / H&M

Wspomniała, że gdy pierwszy raz miała kontakt ze scoutem z agencji, miała 13 lat. Nosiła wówczas rozmiar 38, więc na modelkę plus-size była za szczupła. Usłyszała wówczas, że może schudnąć kilkanaście kilo i w rozmiarze 34 próbować swoich sił jako „regularna” modelka lub trochę przytyć i robić karierę w świecie krągłych dziewczyn.

-Schudnąć do rozmiaru 34? Nie było takiej opcji- podsumowuje Runk.

Ta szczerość absolutnie zachwyca. Zwłaszcza, że na świecie są miliony dziewczyn, które głodziłyby się miesiącami, gdyby tylko ktoś obiecał im kontrakt z agencją! Jennie przyznaje, że miała dużo szczęścia. Niewiele dziewczyn ma komfort wyboru branży, w której będą się pokazywać. Ale wszystkie, bez względu na rozmiar muszą zwracać uwagę na to, co jedzą. 25-letnia modelka nie miała najlepszego wzorca w domu. Jej mama zmagała się z anoreksją, potem rozpoczęła terapię, a następnie zaczęła się chorobliwie objadać. Teraz matka modelki stara się zapanować nad swoim stylem życia i dietą.

Jennie Runk / H&M

Runk jest coraz bliżej stanu równowagi. Pod warunkiem, że mieszka w Nowym Jorku. Tam może dowoli korzystać ze zdrowego cateringu z wegańskich i wegetariańskich restauracji. Gorzej jest, gdy modelka wybiera się na południe, do rodzinnej Georgii, gdzie zamiast hipsterskich knajpek ze zdrowym jedzeniem kuszą fast foody.

-Jest ciężko, czasem się skuszę. Ale nigdy nie mam wyrzutów sumienia gdy pozwolę sobie na małą przyjemność. Zdrowi ludzie to szczęśliwi ludzie.

W rozmowie z amerykańskim magazynem, który ostatnio boryka się z oskarżeniami o dyskryminację, modelka nie ukrywa swojego światopoglądu.

- Zawsze uważałam się za feministkę. W ogólniaku jeździłam pickupem mojego taty. Był obklejony feministycznymi naklejkami i miał różowe siedzenia. Mój dzwonek w telefonie to „Bad Reputation” Joan Jett. Studiowałam w Stephens, kobiecym collegu, byłam członkinią organizacji feministycznej.

Jennie Runk / H&M

Trzeba przyznać, że w świecie mody, który często jest postrzegany przez feministki jako siedlisko wszelkiego zła, rzadko zdarzają się dziewczyny, które tak otwarcie deklarują swoje poglądy. Na szczęście coraz więcej gwiazd zabiera głos w dyskusji o równouprawnieniu. Ostatnio dołączyła do nich . Wszystkie zgodnie twierdzą, że problemem jest bardzo wąska definicja piękna. Jenni wykorzystuje swoje pięć minut, by uświadamiać kobiety na całym świecie. I dodawać nam otuchy takimi wypowiedziami, jak ta:

-Najważniejsza rzecz, o jakiej muszą pamiętać kobiety, to to, że nikt nie może za ciebie definiować piękna. Spójrz w lustro i powiedz: to jest moja definicja perfekcji.

Jeżeli współczesny feminizm potrzebuje nowej twarzy, to właśnie ją zyskał. Od dawna nie było w świecie mody dziewczyny, która w tak prosty i dosadny sposób wyraziła to, co gra w duszy każdej z nas. Oczywiście będąc przepiękną 25-latką łatwiej jest uwierzyć, że jest się idealną. Ale może warto spróbować zaprzyjaźnić się z tą laską, którą codziennie oglądamy w lustrze? W końcu co całkiem fajna dziewczyna…

Tematy:

Nieprawidłowy email