Eva Mendes na czerwonym dywanie w sukience z lumpeksu

Eva Mendes pół życia spędziła na czerwonym dywanie. O możliwość ubierania partnerki Ryana Goslinga zabijają się najlepsi projektanci. Ale były takie czasy, gdy Eva zdana była na własną kreatywność i możliwości finansowe. A te nie były ogromne. Dlatego na swój pierwszy czerwony dywan Mendes założyła sukienkę z second handu.

fot. Instagram / Eva Mendes

Eva Mendes to jedna z najpiękniejszych aktorek Hollywood. 41-letnia mama małej Esmeraldy zawsze wygląda zjawiskowo. Jednak nie zawsze jej kreacje warte były tysiące dolarów, a nad jej wizerunkiem czuwał sztab wizażystów, fryzjerów i stylistów. Na początku kariery, w latach dziewięćdziesiątych Eva Mendes sama odpowiadała za swój makijaż, włosy i kreacje na czerwonym dywanie. I nierzadko zakładała sukienki znalezione w lumpeksach czy „charity shops”.

fot. Instagram / Eva Mendes

Dokładnie tam Mendes znalazła sukienkę na swoje pierwsze wielkie wyjście. Gwiazda podzieliła się zdjęciem z tamtych czasów na swoim Instagramie. Biała sukienka zapinana na guziki, bez rękawów, brązowe sandały na grubym obcasie i spięte włosy. Tak Eva Mendes wyglądała gdy po raz pierwszy stanęła na czerwonym dywanie. Sukienka, jak zdradza partnerka Ryana Goslinga, pochodziła ze sklepu Goodwill, który wspiera działalność charytatywną organizacji. Jak czytamy podpisie, kreacja kosztowała zatrważającą sumę: 6 dolarów. Eva zawsze kochała okazje i poszukiwała oryginalnych rozwiązań w oryginalnych miejscach. A nam ten trend bardzo się podoba.

Tematy:

Nieprawidłowy email