Dziewczyny w bikini

Bardzo kobieco i jeszcze bardziej sexy! Tak właśnie wyglądają bohaterki filmu "The Spring Breakers", które ubrała Heidi Bivens. Z kostiumografką (tak to ta sama, której Jennifer Aniston „ukradła“ faceta - Justina Theroux) rozmawia redaktor naczelna VU MAG, Grażyna Olbrych.

Zdjęcia vuMag BlueServices

Drobna blondynka ubrana w małą czarną od Marca Jacobsa i czarny kardigan kupiony w domu towarowym Barneys w Nowym Jorku. To dla mnie zaskoczenie bo kostiumy, które stworzyła do filmu „The Spring Breakers“ są megakolorowe.

Grażyna Olbrych: W filmie bohaterki są bardziej rozebrane niż ubrane. Wygląda na to, że będziemy rozmawiać o bikini.

Heidi Bivens: Tak porozmawiamy o kostiumach do filmu, które są zrobione z niewielkiej ilości materiału. Dla mnie największym wyzwaniem było znalezienie bikini, w których dziewczyny czułyby się dobrze i pasowałaby do ich sylwetek, które nie wyglądałyby tak samo we wspólnych scenach.

GO: Jak główne bohaterki czuły się będąc we wszystkich scenach w bikini. Nie miały oporów?

HB: Od początku wiedziały, że tak będzie i było ok. Małe problemy zaczęły się w czasie przymiarek, ale na planie szybko zapomniały o swoich kompleksach.

GO: Jakich firm wybrałaś bikini?

HB: Użyłam głównie Victoria’s Secret, kilka zrobiłam na miarę – to okazało się bardzo trudne. Nie jest prosto uszyć dobre bikini. Oprócz tego to korzystałam z kolekcji Billabong, Ocean Pacific i niemarkowych bikini, które znalazłam w sklepach na plaży w St Petersburg na Florydzie.

Zdjęcia vuMag BlueServices

GO: Dziewczyny nosiły markowe Havaianasy, ale jedna z nich chodziła w klapkach basenówkach uważanych za obciachowe....

HB: Takie zwyczajne klapki są w amerykańskich koledżach bardzo powszechne. Chciałam je pokazać, bo szukałam dla każdej dziewczyny trochę innego stylu. Cody (postać grana przez Rachel Korine) jest typem bardziej sportowym. Sama nosiła takie klapki jak była młodsza i dla niej były czymś naturalnym. Zależało mi na tym, aby pokazać jak różnie ubierają się Amerykańskie dziewczyny. Nie wszystkie przecież noszą markowe ciuchy i dodatki.

GO: W niektórych scenach dziewczyny nosiły kostiumy jakby były mundurami....

HB: Tak, nazywałam je mundurkami zbrodniczego szału. Nie chodziło o ubranie ich tak samo, ale o mentalność gangu, stworzenie poczucia przynależności do grupy. Miały być kobiece i sexy.

Zdjęcia vuMag BlueServices

GO: To jakie kostiumy powinnyśmy nosić tego lata?

HB: Na pewno bardzo modne będą „monokini“. (rodzaj kostiumu kąpielowego, z tyłu wyglądający na dwuczęściowy, przód zabudowany, mocno wycięty po bokach) Ale uwaga, facetom to się w ogóle nie podoba. W filmie udało mi się użyć taki kostium tylko w jednej scenie. Więcej nie przeszło, bo wszyscy faceci z ekipy, poczynając od reżysera, pytali – Ale o co chodzi z tym kostiumem? Dla facetów to po prostu zbyt dużo informacji – oni tego nie rozumieją. Dla nich musi być jasne: albo kostium dwuczęściowy albo jednoczęściowy. Ale kobiety kochają bawić się modą i na plażach na pewno zobaczymy monokini. Wciąż modne są neonowe kolory. A jak zdecydujesz się na bikini to nie kupuj kompletów tylko sama dobieraj górę i dół. To daje szansę na pokazanie własnego stylu.

Spring Breakers w kinach od 4 kwietnia

Reżyseria Harmony Korine

W rolach głównych Selena Gomez, Vanessa Hudgens, James Franco, Ashley Benson i Rachel Korine

Heidi Bivens i Grażyna Olbrych
Heidi Bivens i Justin Theroux

Tematy:

Nieprawidłowy email