Dwie prace Banksy'ego zamalowane w Melbourne

Dwa kolejne murale Banksy'ego przestały istnieć. Wystarczył kubeł farby...

BullsPress

Większość streetartowców zdaje sobie sprawę z tego, że jedną z kluczowych cech ich dzieł jest… ulotność. Murale, nawet jeśli byłyby najbardziej znane i cenione na świecie, mają ograniczoną żywotność.

Warunki atmosferyczne, czas, pomysły (czy zwykła złośliwość) innych muralistów czy nieświadomość właścicieli budynku, którzy po prostu zapragną odświeżyć fasadę – to zagrożenia, które czyhają na każde uliczne dzieło sztuki.

Nie omijają one także arcydzieł słynnego Banksy’ego. Kilka dni temu w jednej z dzielnic Melbourne dwa dzieła brytyjskiego streetartowca zostały zamalowane świeżą warstwą szarej farby. Właściciel budynku postanowił wynająć nieruchomość swojemu zięciowi, a wcześniej ją odmalować.

Dzieła, o których mowa to dziewczynka przytulająca bombę oraz jeden z charakterystycznych wizerunków szczura. Oba murale już dwa lata temu zostały niemalże całkowicie zniszczone przez wandali.

BullsPress

Podobny los spotkał inne dzieła brytyjskiego artysty. W zeszłym roku pracownicy budowlani przypadkowo zniszczyli wizerunek szczura spadochroniarza. Natomiast w 2010 roku jeden z charakterystycznych szczurów Banksy’ego został usunięty z budynku przez sprzątaczki, które wynajęto do czyszczenia ścian.

Melbourne to jedno z ważniejszych miast w twórczości brytyjskiego artysty. Dziesięć lat temu Banksy podczas tajnej wizyty w Australii na murach Melbourne pozostawił kilka znaczących śladów swojej obecności. Prace, które stały się powodem do dumy drugiego co do wielkości miasta w Australii, powoli są zacierane przez czas, uszkodzenia i innych miejskich artystów.

Straż miejska Melbourne stara się chronić dzieła słynnego grafficiarza, ale jak widać z mizernym skutkiem.

– To straszne, że tyle wspaniałych dzieł sztuki ulicznej umiera na naszych oczach, ale nie da się tego zmienić – tłumaczył właściciel budynku, który zamalował dzieła Banksy’ego. – Te prace były nie do poznania. Były kilkukrotnie zamalowane wcześniej przez innych grafficiarzy – dodał.

W Melbourne jest jeszcze kilka miejsc, gdzie odnaleźć można ślady twórczości słynnego Brytyjczyka, ale nikt, kto odkryje taką „perełkę” nie zdradzi nikomu jej lokalizacji…

Tematy:

Nieprawidłowy email