Top Lista Osobista #25: Sylwia Wamej

Na mojej Top Liście Osobistej moda po raz kolejny zmiksowała się z popkulturą. Będzie trochę o modzie, muzyce i politycznym serialu, który mnie maksymalnie wkręcił.

Foto: Materiały prasowe

Wystawa "Modna i już"

Będąc kilka tygodni temu w Krakowie, nie mogłam ominąć krakowskiego Muzeum Narodowego i wystawy "Modna i już". Przede wszystkim dlatego, że ciekawi mnie, jak w okresie PRL ubierały się Polki i jakie kreacje tworzyli wtedy projektanci. Polki pragnęły ucieczki od szarej rzeczywistości, a świat mody był dla nich odskocznią. W sklepach nie było specjalnie z czego wybierać, więc musiały być kreatywne: przerabiać, doszywać, malować.

Na wystawie znalazły się ubrania codzienne, na wielkie wyjścia, jak i stworzone przez popularnych w tamtym okresie projektantów, m.in. Jerzego Antkowiaka oraz Kalinę Paroll.

Wchodząc na wystawę, można dostać oczopląsu. Z każdej strony czają się kolorowe, kiczowate suknie, dodatki, zwariowane, nieco dziwaczne czapki oraz odważne i awangardowe suknie slubne.

Poza niezwykle barwnymi i odważnymi kreacjami zwróciłam również uwagę na elementy scenografii, które dodatkowo podkreśliły atmosferę PRL: wielki neon "Mody Polskiej", motor, ścienne wyklejanki ze starych magazynów modowych oraz czarno-biały film z jednego z pokazów Mody Polskiej. Polecam tę wystawę nie tylko fanom mody. W krakowskim muzeum można ją zobaczyć do 17 kwietnia.

Foto: Materiały prasowe Wystawa "Modna i już"

"House of Cards"

Gdy zaczęłam oglądać "House of Cards", koleżanka i fanka tego serialu powiedziała mi: "zobaczysz, jak szybko zaczniesz randkować z Frankiem Underwoodem". Miała rację! Błyskawicznie wkręciłam się w polityczne intrygi, manipulacje i kłamstwa głównego bohatera Franka Underwooda (Kevin Spacey) i jego zimnej jak lód żony Claire (Robin Wright).

Niedawno obejrzałam najnowszy, czwarty sezon serialu. Mocny i dobry, choć moim zdaniem najlepszy był pierwszy i drugi. Nie będę jednak wdawać się w szczegóły ani spoilerować.

Podoba mi się, że w najnowszym sezonie dużo dzieje się wokół Claire. Wychodzi z cienia męża i pokazuje jeszcze zimniejsze i wyrachowane oblicze. Poznajemy również jej matkę i dowiadujemy się, jakie mają relacje.

Dużo zamieszania dzieje się też wokół Franka! Ten musi zmierzyć się w walce o fotel prezydencki z kandydatem Republikanów i gubernatorem Nowego Joru -Willem Conwayem.

W czwartym sezonie Underwood jest żądny władzy, bezwzględny i jeszcze bardziej przerażający. Doskonale pokazuje to scena z Catherine Durant (to prawdziwy popis umiejętności aktorskich Kevina Spacey).

Czwarta transza to nowe wątki (nawiązania do Państwa Islamskiego i terroryzmu) i bohaterowie oraz powrót dobrze znanych jak m.in. Viktor Petrov (odpowiednik Władimira Putina). Z niecierpliwością czekam na piątą transzę! Końcówka czwartej daje do myślenia i zapowiada, że piąty sezon będzie jazdą bez trzymanki.

Foto: Materiały prasowe House of Cards

Ulla Johnson

Na ubrania projektantki pochodzącej z Manhattanu trafiłam przy okazji pisania tekstu do naszego redakcyjnego cyklu "Best Look". Postanowiłam bliżej przyjrzeć się sylwetce Johnson oraz tworzonych przez nią kolekcji, które mnie po prostu urzekły.

Projektantka założyła swoją markę w 2000 r. Ubrania Ulli Johnson to miks dziewczęcości, wygody, radosnego hippie oraz oversizowych form. Jej propozycje kojarzą mi się z marką Chloe oraz z wiosenno-letnią kolekcją H&M. To taki niewymuszony luz, którego jestem fanką, a ubrania jej projektu chętnie bym widziała w swojej szafie.

Foto: Materiały prasowe Ulla Johnson
Foto: Materiały prasowe Ula Johnson

Vök

Sigur Ros, Bjork, Gus Gus, Mum, a ostatnio Vök dołączyli do listy ulubionych artystów z Islandii. Kilka tygodni temu wybrałam się na koncert grupy pochodzącej z islandzkiego Hafnarfjörður, który odbył się w warszawskiim klubie Cafe Kulturalna.

Vök tworzą Margrét Rán (wokal, gitara, instrumenty klawiszowe), Andri Enoksson (saxofon, syntezatory) i Ólafur Alexander (gitara, gitara basowa).

Zespół stał się rozpoznawalny po tym, gdy kilka lat temu zwyciężył w islandzkim konkursie Músíktilraunir (Muzyczne Eksperymenty). Ich muzykę mogę określić jako nastrojową elektronikę. W twórczości Vök słychać inspiracje The XX, The Knife i Massive Attack.

Warszawski koncert trio był po prostu magiczny. Islandczycy stworzyli niesamowity klimat we wnętrzach niewielkiej sali Kulturalnej. Delikatny wokal Margrét okraszony został dźwiękami gitary, saksofonu i perkusji. Nastrojowo, magicznie, kojąco, choć chwilami dość rockowo. Muzyka elektroniczna z instrumentami na żywo to jest to!

Foto: Materiały prasowe Vok

Tematy:

Nieprawidłowy email