Ralph Lauren, czyli jak zarobić 10 mld $ na koszulkach polo

Ralph Lauren, spryciarz z Bronksu, który na Manhattanie zbudował modowe imperium, sprzedające nie tyle koszulki polo, co amerykański sen, świętuje dziś 77. urodziny.

Ralph Lauren od 50 lat sprzedaje styl życia amerykańskiej wyższej klasy średniej nie tylko bywalcom country clubów na polach golfowych, ale wszystkim menedżerom niższego szczebla, którzy w tweedowych marynarkach, koszulkach polo z charakterystycznym znaczkiem gracza na koniu oraz spodniach typu chinos chcą wyglądać, jakby już zajęli miejsce swoich szefów.

Cesarzem imperium jest sam Ralph Lauren, a właściwie Ralph Lifshitz, ubrany zawsze w lekko rozpiętą białą koszulę, dżinsy i kowbojskie buty, chociaż wychował się na ulicach Bronksu, a nie na Dzikim Zachodzie.

Najmłodszy z czwórki rodzeństwa z biednej rodziny żydowskich imigrantów marzył o tym, żeby zostać koszykarzem albo artystą jak jego pochodzący z białoruskiego Pińska ojciec Frank, który najmował się do malowania mieszkań. Żeby zarobić kilka centów mały Ralph nosił za tatą worki z cementem albo puszki z farbą. Ale już jako szesnastolatek postanowił zdystansować się od rodziny, przyjmując nazwisko „Lauren”, które miało mu zapewnić karierę na Manhattanie. „Nie chciałem odcinać się od żydowskich korzeni. Ale dzieciaki śmiały się, że w moim nazwisku zawiera się słowo podobne do shit, czyli gówna” – mówił w wywiadzie Lauren.

Foto: Getty Images Ralph Lauren

Calvin Klein, który w tym czasie też mieszkał na Bronksie, wspomina, że nikt nie ubierał się tak ekscentrycznie jak młody Lauren, który po krótkim pobycie w wojsku, moro łączył z tweedem. „W dzieciństwie nie miałem pieniędzy na ubrania. Nosiłem ciuchy po starszych braciach, podziwiając szafy amantów, Cary'ego Granta czy Freda Astaire'a” – wspomina Lauren.

Zdeterminowany, żeby osiągnąć sukces, po wojsku, nie skończywszy studiów, podjął pracę w sklepie z krawatami. W wieku 26 lat swój stworzył pierwszy projekt, szeroki krawat w europejskim stylu. „Mój szef powiedział mi, że świat nie jest gotowy na mój krawat, ale się uparłem”, mówi Lauren. Udało się. Projekt sprzedał do domów towarowych Bloomingdale's i Neiman Marcus, a zaledwie pięć lat później otworzył swój pierwszy butik przy Rodeo Drive w Beverly Hills.

Jego najsłynniejszym projektem poza krawatem, stała się polówka, którą noszą dziś prawnicy z korporacji, wykładowcy akademiccy i sportowcy. Lauren nigdy nie grał w polo, ale prosta koszulka z kołnierzem kojarzyła mu się z anglosaską elegancję. Słynnego logo po raz pierwszy użył w 1972 roku, gdy pokazał swoją pierwszą kolekcję dla kobiet. Uniseksowe polo w 24 kolorach, od pudrowego różu po turkus, szybko stało się klasykiem.

Foto: cpp-luxury.com Flagowy butik POLO przy Madison Avenue w Nowym Jorku

Pozycję Ralpha Laurena przypieczętował nie tylko sukces finansowy (jego prywatny majątek jest wyceniany na ponad pięć miliardów dolarów, co plasuje go w pierwszej 250. najbogatszych ludzi świata, a jego imperium zarobiło dwa razy tyle), ale także to, że jego postać na stałe weszła do popkultury. Phoebe z „Przyjaciół”, myśląc, że romansuje z szefem swojej przyjaciółki, Rachel w nowojorskim domu mody, tak naprawdę dała się uwieść asystentowi ksero. Gdy Ralph pojawił się na ekranie – z siwą czupryną sytego lwa, opalenizną, która nie blaknie w środku zimy, i uśmiechem z rzędem równych białych zębów, nikt nie miał wątpliwości, że kobiety chcą go w sobie rozkochać, a mężczyźni chcą być tacy jak on.

Sam Lauren pozostaje wierny swojej żonie, pochodzącej z Wiednia terapeutce, Ricky Anne Loew-Beer od 52 lat. Ma z nią troje dzieci, reżysera Andrew, Davida, który pracuje z ojcem w firmie, oraz córkę Dylan, właścicielkę Dylan's Candy Bar, największego sklepu z cukierkami na świecie.

Żona zawsze miała wpływ na jego modę. Obserwując ją, sprawdzał, co podoba się kobietom i co w kobietach podoba się mężczyznom. Żona była przy nim także w najtrudniejszym momencie życia. 30 lat temu Laurenowi postawiono diagnozę: guz mózgu. Operację wspomina jako najbardziej przerażającą chwilę w życiu. Szybko wrócił do formy, a w podzięce za zdrowie zbudował centrum badań nad rakiem The Ralph Lauren Center for Cancer Care and Prevention.

Foto: Getty Images Ralph Lauren z żoną Ricky Anne Loew-Beer

Pasją i słabością Laurena są samochody, których całą kolekcję zgromadził na gigantycznym ranczo w Kolorado. Wśród ponad 70 samochodów ma białe kruki – Ferrari 250 GTO z 1962 roku, dwa Ferrari 250 Testa Rossa's, trzy McLaren F1's z 1996 roku, Mercedesa 300 SL Gullwing, Bugatti Type 57SC Atlantic, Porsche 997 GT3 RS i Alfa Romeo 8C 2900B Mille Miglia z 1939 roku.

Jak Lauren formułuje tajemnicę swojego sukcesu? „Na początku musisz wiedzieć, kim jesteś i co chcesz dać z siebie światu. Potem już jakoś idzie” – mówi. Nigdy nie organizował grup fokusowych, ale doskonale wie, czego oczekują jego klienci. Szósty zmysł? Raczej niesłabnąca z wiekiem ciekawość świata. Podobno rozmawia ze wszystkimi pracownikami swojej firmy – od portiera po szefów zespołów projektowych, udowadniając, że królowie życia też mogą być pragmatyczni. „Jeśli chcesz być wyjątkowy, nie możesz zachowywać się tak jak wszyscy” – radzi Lauren.

Może dlatego tak łatwo mu pozostając sobą, wciąż iść o krok dalej. Jako jeden z pierwszych projektantów zaczął szyć dla dzieci, a teraz w każdej kolekcji przemyca swoje bestsellery, wzbogacając o sezonowe trendy. W kolekcji damskiej na sezon jesień-zima 2016/2017 znalazły się tweedowe kostiumy, kraciaste koszule i dzwony – w sam raz na dzień spędzony w stadninie koni. Ale już wieczorne kreacje Laurena – aksamitne suknie do ziemi – z Kolorado przenoszą się do Hollywood. Wiosną 2017 roku będzie podobnie. Tu kowbojskie koszule łączą się z sukniami z frędzlami, poncza z jedwabnymi halkami, a kowbojskie kapelusze nosi się nawet na wieczór.

Nawet sceptykom, którzy Ralpha Laurena uważają za farbowanego kowboja, a jego kolekcje za komercyjne klisze, a nie nowatorską modę, imponuje konsekwencja amerykańskiego projektanta. Tworząc imperium, zapewnił sobie takie życie, o jakim marzył w dzieciństwie. A jego sen razem z nim śnią setki wspinających się po szczeblach kariery ambitnych prowincjuszy, którzy już niedługo będą rządzić na Wall Street, w londyńskim City i na warszawskim Rondzie ONZ.

Zobacz w galerii kolekcję Ralpha Laurena na sezon jesień-zima 2016/2017.

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Nieprawidłowy email

Foto: Getty Images

Ralph Lauren - kolekcja jesień-zima 2016/2017

New York Fashion Week

Ralph Lauren, czyli jak zarobić 10 mld $ na koszulkach polo (slajd 1 z 21)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego